- Bezprawnik -
- Finanse -
- Prawie co trzecia firma w Polsce sprzedaje swoje faktury. Wiem, czemu to zły znak
Prawie co trzecia firma w Polsce sprzedaje swoje faktury. Wiem, czemu to zły znak
Rosnące koszty finansowania odbijają się na planach rozwoju 69 proc. polskich firm, przy średniej europejskiej na poziomie 55 proc. Tak wynika z badania CRIF „Banking on Banks 2026”. Polskie firmy najczęściej w Europie otwierały w ostatnim roku nowe rachunki bankowe i najchętniej korzystają z faktoringu. Obie liczby prowadzą do tego samego problemu: pieniędzy, które klient jest winien, ale jeszcze nie zapłacił.
Badanie CRIF o kosztach usług finansowych dla firm i jego ograniczenia
Najpierw zastrzeżenie. CRIF prowadzi biuro informacji gospodarczej i dostarcza bankom dane oraz analitykę, więc na rynku usług finansowych dla firm zarabia. W opublikowanych wynikach brakuje też metodologii: nie wiadomo, ile firm ankietowano, z ilu krajów ani kiedy. Wyniki traktuję więc jako obraz nastrojów, a porównania między krajami z ostrożnością.
Na rosnące koszty finansowania jako czynnik wpływający na plany rozwoju wskazało 69 proc. polskich firm (Europa: 55 proc.). Niepewność geopolityczna skłania do ostrożniejszego inwestowania lub rozszerzania działalności 65 proc. firm w Polsce, przy 61 proc. średnio w Europie.
Kamil Gosławski, Head of Banking & Insurance w CRIF Polska, ujął to tak: „Polskie firmy działają pod podwójną presją: rosnących kosztów finansowania i niepewności otoczenia. Pierwszy z problemów odczuwają najmocniej w porównaniu z firmami z innych państw europejskich.”
Nowy rachunek bankowy w firmie a zmiana banku
Według badania CRIF 53 proc. polskich firm otworzyło w ciągu ostatnich 12 miesięcy nowy rachunek bankowy. To najwyższy wynik w Europie, gdzie średnia wyniosła 41 proc. Pytanie dotyczyło jednak wyłącznie otwarcia rachunku, a nie odejścia z banku. Firma mogła założyć drugie konto dla premii powitalnej, rachunek walutowy albo przenieść część obrotów, zostawiając stary bank na miejscu.
Banki od lat walczą o przedsiębiorców bonusami i okresami bez opłat, a sensowny wybór sprowadza się do policzenia własnych operacji: przelewów, wypłat, płatności kartą, przelewów do ZUS i urzędu skarbowego. Przy każdej zmianie wraca pytanie, jak wybrać konto firmowe, które po okresie promocyjnym nie zacznie kosztować więcej od poprzedniego. Dla jednoosobowej działalności osobne konto firmowe nie zawsze jest obowiązkiem, ale przy białej liście VAT bywa bardzo praktyczne.
Według CRIF cena jest głównym kryterium wyboru dostawcy usług finansowych dla 37 proc. firm, elastyczne produkty dla 24 proc., a rozumienie specyfiki branży dla 21 proc.
Faktoring w Polsce popularniejszy niż w Europie. Powodem są zatory płatnicze
Z finansowania faktur lub faktoringu korzysta według CRIF 29 proc. polskich firm, wobec 18 proc. średnio w Europie. Moim zdaniem to najbardziej wymowna liczba w zestawieniu. Firma sprzedaje faktorowi fakturę, dostaje pieniądze od razu, pomniejszone o prowizję i odsetki, a na zapłatę od kontrahenta czeka już ktoś inny. Przypominając sobie, co to jest faktoring, łatwo zauważyć, że płaci się tu za czas. Gdyby klienci płacili w terminie, ta usługa byłaby dla większości małych firm zbędna.
Zatory płatnicze to w Polsce stary problem. Małe firmy i podwykonawcy finansują swoich większych kontrahentów, bo nie mają siły negocjacyjnej, żeby wymusić krótszy termin. Faktoring nie usuwa tego kosztu, zamienia go tylko na prowizję.
Faktoring regresowy i bezregresowy, czyli kto płaci, gdy klient nie zapłaci
W faktoringu regresowym (niepełnym) faktor może wrócić do firmy, jeśli odbiorca nie zapłaci, a wtedy przedsiębiorca oddaje otrzymane pieniądze. W faktoringu bezregresowym (pełnym) to ryzyko przejmuje faktor, co zwykle oznacza wyższą cenę. Przy regresie faktoring poprawia płynność, ale nie chroni przed złym dłużnikiem, co ma znaczenie zwłaszcza dla firmy zależnej od jednego dużego odbiorcy.
Koszt pieniądza dla małej firmy a stopy procentowe NBP
Rada Polityki Pieniężnej na posiedzeniu 6 i 7 października 2026 r. utrzymała stopę referencyjną NBP na poziomie 3,75 proc., obowiązującym od 5 marca 2026 r. Koszt kredytu obrotowego czy leasingu to jednak przede wszystkim marża banku lub leasingodawcy, prowizje i opłaty dodatkowe, a te dla mikrofirmy bez historii kredytowej bywają wysokie. Oferty najlepiej porównywać po całkowitym koszcie w złotych, a nie po oprocentowaniu nominalnym.
Z tym kontrastuje inny wynik badania. Poprawę dostępu do finansowania na przestrzeni ostatniej dekady dostrzega 72 proc. polskich MŚP, przy 46 proc. wśród europejskich MŚP. Pieniądz jest więc łatwiej dostępny, ale drogi.
Gosławski uspokaja: „Mimo wszystko zdolności finansowe i kapitał obrotowy polskich przedsiębiorców jako grupy są zabezpieczone.” Kluczowe są tu słowa „jako grupy”. Średnia nie mówi wiele o jednoosobowej działalności czekającej trzy miesiące na przelew od jednego klienta.
Termin zapłaty w transakcjach handlowych i odsetki za opóźnienie
Przed sięgnięciem po faktoring albo kredyt obrotowy warto sprawdzić, co daje wierzycielowi ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych.
Ustawowe limity terminu płatności faktury
Między przedsiębiorcami termin zapłaty co do zasady nie może przekraczać 60 dni od doręczenia faktury. Dłuższy jest dopuszczalny tylko, gdy nie jest rażąco nieuczciwy wobec wierzyciela, a gdy dłużnikiem jest duża firma, a wierzycielem mikro, mały lub średni przedsiębiorca, terminu dłuższego niż 60 dni w ogóle nie można ustalić. Gdy płaci podmiot publiczny, limit wynosi 30 dni, a do 60 dni można go wydłużyć tylko przy obiektywnym uzasadnieniu (dla publicznych podmiotów leczniczych 60 dni to reguła). Warto pamiętać, że brak terminu zapłaty na fakturze nie oznacza braku terminu.
Odsetki, rekompensata 40, 70 lub 100 euro i ulga na złe długi
Od 1 lipca do 31 grudnia 2026 r. odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych wynoszą 13,75 proc. w skali roku (to suma stopy referencyjnej NBP i 10 punktów procentowych), a 11,75 proc., gdy dłużnikiem jest publiczny podmiot leczniczy. Do tego dochodzi rekompensata za koszty odzyskiwania należności, należna bez wezwania i bez wykazywania poniesionych kosztów: równowartość 40 euro przy świadczeniu do 5 tys. zł, 70 euro przy kwocie powyżej 5 tys. zł i poniżej 50 tys. zł oraz 100 euro od 50 tys. zł wzwyż.
Jeśli faktura pozostaje niezapłacona przez 90 dni od upływu terminu płatności, wierzyciel może skorzystać z ulgi na złe długi i odzyskać podatek zapłacony od pieniędzy, których nie dostał, w VAT i w podatku dochodowym.
Moim zdaniem właśnie tu leży odpowiedź na pytanie, czemu polskie firmy tak chętnie korzystają z faktoringu. Ustawa daje wierzycielom całkiem mocne instrumenty, ale mała firma rzadko upomni się o odsetki i 40 euro u klienta, od którego zależy jej przychód. Faktoring pozwala dostać pieniądze bez tej rozmowy, tyle że za opłatą.










