Kredyt hipoteczny na 50 lat. Donald Trump przedstawia nowy pomysł
O pomyśle informuje bank.pl. Jak podaje serwis, prezydent Trump porównuje swoją koncepcję do historycznej reformy Franklina D. Roosevelta, który za czasów "New Deal" wprowadził dotychczasowy standard 30-letniej hipoteki. Wówczas był to mechanizm wyciągania Amerykanów z kryzysu po Wielkiej Depresji. Obecna propozycja to analogiczne narzędzie, mające sztucznie obniżyć miesięczne obciążenia.
Sytuacja finansowa na rynku mieszkaniowym w USA jest alarmująca. Rosnące ceny i wysokie stopy procentowe spowodowały, że średni wiek kupującego pierwszą nieruchomość wzrósł do 40 lat. Co więcej, jak podaje Redfin, przeciętne amerykańskie gospodarstwo domowe przeznacza aż 38,4% swojego miesięcznego dochodu na spłatę raty kredytu. Ta niemal 40-procentowa bariera jest uznawana za graniczną z punktu widzenia stabilności finansowej.
Zmienne oprocentowanie zyskuje na popularności. Ryzyko rośnie
W tle dyskusji o wydłużaniu okresu spłaty, na rynku widać wzrost zainteresowania bardziej ryzykownymi instrumentami. Kredyty o zmiennym oprocentowaniu stanowią już około 10% wszystkich wniosków hipotecznych odnotowanych we wrześniu 2025 roku. Jest to wyraźnie więcej niż średnia od czasu krachu z 2008 roku. To sygnał, że konsumenci, zdesperowani wysokimi stawkami, są gotowi podejmować większe ryzyko, by obniżyć początkową ratę.
Pułapka długoterminowego zadłużenia. Koszty rosną
50-letnie kredyty hipoteczne mają zarówno swoich zwolenników, jak i stanowczych przeciwników. Zwolennicy argumentują, że niższa rata, wynikająca z dłuższego okresu kredytowania, zwiększa elastyczność i obniża wskaźnik DTI (Debt-to-Income), otwierając dostęp do rynku dla osób, które dziś nie mają szans na kredyt. Zawsze istnieje również możliwość wcześniejszej spłaty.
Krytycy ostrzegają jednak przed pułapką długoterminowego zadłużenia. Wydłużenie okresu spłaty do pół wieku drastycznie podnosi całkowity koszt kredytu i oznacza, że największa część odsetek zostanie skonsumowana w pierwszych latach. W efekcie, nabywcy będą budować kapitał własny przez znacznie dłuższy czas, wiążąc się z bankiem do późnej starości.
Prywatyzacja hipotecznych gigantów. Fannie Mae i Freddie Mac
Integralną częścią planu jest propozycja reprywatyzacji Fannie Mae i Freddie Mac. Obie instytucje, kluczowe dla stabilności rynku mieszkaniowego, pozostają pod kontrolą rządu od czasu kryzysu 2008 roku. Donald Trump zasugerował rozważenie ponownego wprowadzenia tych podmiotów na giełdę.
Połączenie radykalnego standardu kredytowania z ewentualną prywatyzacją hipotecznych gigantów sygnalizuje, że administracja dąży do diametralnej przebudowy architektury finansowej USA, mającej na celu przede wszystkim zwiększenie płynności na rynku, nawet kosztem długoterminowego zadłużania Amerykanów.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj