Od sierpnia do końca grudnia 2025 roku ukazało się 27 tysięcy publikacji o KSeF, które wygenerowały szacowany zasięg 404 milionów kontaktów z przekazem. Statystycznie każdy odbiorca powyżej 15. roku życia mógł zetknąć się z informacjami o nowym systemie fakturowania średnio 12 razy. To pokazuje, jak bardzo temat przeniknął do świadomości Polaków – i jak wiele emocji budzi.
Gdzie Polacy rozmawiają o KSeF
Media społecznościowe okazały się głównym polem dyskusji o reformie fakturowania. Na X (dawniej Twitter) ukazało się 4,5 tysiąca wpisów, na Facebooku – 2,7 tysiąca. Zaskoczeniem okazał się jednak TikTok, który przy stosunkowo niewielkiej liczbie publikacji wygenerował ponad 56 tysięcy interakcji – reakcji, komentarzy i udostępnień. To więcej niż X (53,1 tys.), YouTube (40,3 tys.) czy Facebook (38,8 tys.).
Obawy przedsiębiorców nie słabną
Analiza treści publikowanych w grudniu pokazuje, że nastroje przedsiębiorców pozostają sceptyczne. Najczęściej powtarzające się obawy dotyczą trzech obszarów.
Pierwszym jest lęk przed inwigilacją ze strony aparatu skarbowego. Przedsiębiorcy postrzegają KSeF jako narzędzie „totalnej kontroli", które da urzędnikom bezprecedensowy wgląd w działalność firm w czasie rzeczywistym. Każda transakcja, każda cena, każda marża – wszystko będzie widoczne dla Skarbówki. Dla wielu właścicieli firm to perspektywa niepokojąca, choć warto zauważyć, że administracja już dziś dysponuje wieloma narzędziami do pozyskiwania danych o fakturach – KSeF nie tyle wprowadza nową jakość kontroli, co usprawnia istniejące mechanizmy.
Drugim źródłem obaw jest ryzyko utraty tajemnicy handlowej. Centralna baza danych zawierająca informacje o kontrahentach, cenach i wolumenach sprzedaży budzi obawy o możliwe wycieki. Przedsiębiorcy martwią się, że wrażliwe dane mogą trafić w niepowołane ręce – czy to przez błąd systemu, czy przez nieuczciwych urzędników. Niektórzy obawiają się wręcz, że informacje zgromadzone w KSeF mogłyby posłużyć do wrogich przejęć konkurencji.
Trzeci niepokój dotyczy kosztów i trudności technologicznych. Dla małych firm wystawiających kilka faktur miesięcznie konieczność wdrożenia nowego systemu to dodatkowe obciążenie, które nie przyniesie im żadnych wymiernych korzyści. Integracja oprogramowania, szkolenia pracowników, porządkowanie uprawnień – wszystko to generuje wydatki, które dla mikroprzedsiębiorców mogą być trudne do udźwignięcia.
Dezinformacja kwitnie, komunikacja kuleje
Eksperci zwracają uwagę na niepokojące zjawisko – podczas gdy rzetelne informacje o KSeF pojawiają się głównie w mediach branżowych i na portalach rządowych, to właśnie na TikToku i X rozprzestrzeniają się teorie spiskowe i przesadzone obawy. Jak zauważa Piotr Talarek z StrategyWise Consulting, nie wiadomo, jak wygląda aktywność Ministerstwa Finansów i ekspertów Krajowej Administracji Skarbowej w tych kanałach – a to właśnie tam dezinformacja rozprzestrzenia się najszybciej.
Tymczasem wiele obaw można by rozwiać prostą komunikacją. Od 1 lutego 2026 roku wszyscy przedsiębiorcy muszą być gotowi do odbierania faktur z KSeF, ale niekoniecznie od razu do ich wystawiania – harmonogram jest bowiem etapowy. Duże firmy (o obrocie powyżej 200 mln zł) wchodzą do systemu od lutego, pozostali – od kwietnia. Mikroprzedsiębiorcy ze sprzedażą do 10 tysięcy złotych miesięcznie mają czas do końca 2026 roku. Co więcej, w całym 2026 roku nie będą nakładane kary za błędy związane z KSeF – to oficjalna abolicja ogłoszona przez szefa KAS.
Co dalej z debatą o KSeF
Zbliżający się termin wejścia reformy w życie nieuchronnie przełoży się na jeszcze większe zainteresowanie mediów. Można spodziewać się, że w styczniu i lutym liczba publikacji będzie rosnąć lawinowo. Kluczowe pytanie brzmi: czy głos będą zabierać przede wszystkim eksperci i przedstawiciele administracji, czy też pole pozostanie otwarte dla narracji podważających zaufanie do państwa?
Jak podkreślają analitycy IMM, potrzebna jest silniejsza mobilizacja zarówno ze strony instytucji publicznych, jak i samych przedsiębiorców. Ci, którzy już wdrożyli KSeF i poznali jego zalety – automatyczną archiwizację faktur przez 10 lat, natychmiastowy obieg dokumentów czy lepszy wgląd w płynność finansową – mogliby stać się ambasadorami zmiany w swoich środowiskach.
Na razie jednak w dyskusji dominują obawy. I choć część z nich jest uzasadniona, część wynika po prostu z braku rzetelnej informacji. W tym sensie rosnąca obecność KSeF w mediach to miecz obosieczny – buduje świadomość reformy, ale jednocześnie daje przestrzeń dla niepokojów, które przy lepszej komunikacji można by złagodzić.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj