Każdemu może zdarzyć się zalanie komputera lub wypuszczenie telefonu na ziemię. Jeśli jednak korzystamy z służbowego sprzętu, kto zapłaci za jego naprawę lub wymianę?

Podczas pracy bardzo często korzystamy z udostępnionych przez pracodawcę narzędzi. O te należy oczywiście dbać i wykorzystywać zgodnie z ich przeznaczeniem. Czasem mimo zachowania należytej uwagi i ostrożności, zdarza się, że sprzęt pod wpływem naszych działań ulegnie awarii. Możemy na przykład wylać kawę na klawiaturę laptopa i doprowadzić do zwarcia lub przypadkowo strącić na ziemię telefon tak niefortunnie, że zbije się w nim wyświetlacz. Do kogo należy obowiązek odkupienia urządzenia?

Zastosowanie ma tu zasada, że szkoda popełniona musi zostać naprawiona. Oznacza to, że pracodawca ma prawo odebrać z wypłaty pracownika kwotę należną za naprawę lub wymianę zniszczonego urządzenia. Jeśli jednak usterka została przez osobę zatrudnioną spowodowana nieumyślnie, istnieje górna granica kosztów. Odszkodowanie nie może być wyższe, niż trzykrotność pensji. Choć wydaje się, że są to spore koszty, to niektóre specjalistyczne urządzenia potrafią kosztować nawet setki tysięcy złotych, więc w takim wypadku ograniczenie zdaje się być łaskawe dla pracowników.

Do osoby zatrudniającej należy obowiązek udowodnienia celowości działania, jeśli takie miało miejsce. W tym przypadku, można pracownika obarczyć całością kosztów strat, bez górnych limitów. Należy wziąć pod uwagę, że wspomniane straty to nie tylko faktyczny koszt sprzętu, ale także dodatkowe obniżenie przychodów firmy związane np. z utratą danych z laptopa lub niemożnością wykonywania pracy przez konkretną ilość dni lub godzin. Warto zwrócić uwagę na fakt, że umyślne spowodowanie szkody oznacza nie tylko np. atak furii i uderzenie pięścią w ekran monitora, ale także nie przestrzeganie określonych zasad bezpieczeństwa, które doprowadzić mogło do uszkodzenia sprzętu.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Jeśli pracodawca stara się Wam wmówić, że usterka wynika z umyślnego działania, a wiecie że wcale tak nie jest, nie bójcie się żądać wyjaśnień. W przypadku takiego konfliktu pozostaje skierować sprawę do sądu pracy. Jak przygotować się do takiego obrotu spraw poradzą nasi prawnicy. O problemach m.in. z przestrzeganiem kodeksu pracy można pisać na adres kontakt@bezprawnik.pl – nasi doradcy odpowiedzą w możliwie najkrótszym terminie.