Biznes ecommerce Technologie

Kurs Allegro cały czas spada, odkąd Amazon pokazał, że może podbić Polskę za 49 złotych

Kurs Allegro cały czas spada, odkąd Amazon pokazał, że może podbić Polskę za 49 złotych
Kurs Allegro cały czas spada, odkąd Amazon pokazał, że może podbić Polskę za 49 złotych
 

We wtorek rano Amazon pozamiatał. Usługa, która dotąd nie przekonywała swoją obecnością na polskim rynku, zaraz może trafić na listę obowiązkowych corocznych wydatków każdego Polaka. 

Wejście Amazona do Polski było w mojej ocenie sporym rozczarowaniem. Wszyscy mieliśmy w pamięci jak wielką porażką okazał się w 2005 roku polski debiut eBaya i wydawało się, że gigant światowego eCommerce uniknie jego błędów. A jednak – było zupełnie odwrotnie. Sprawiał wrażenie, jakby te wszystkie błędy chciał powtórzyć krok po kroku.

W konsekwencji polski Amazon wydawał się przez ostatnie miesiące… nieistotny. Nie przyciągnął aż tak wielu sprzedawców, jak się spodziewałem, a w jego katalogu trudno było znaleźć atrakcyjne propozycje. Jasne, kupiłem tam nawet PlayStation 5, a znajomy Kindle’a. Zapowiadano jednak, że wejście Amazona do Polski zmieni oblicze polskiego rynku ecommerce, tymczasem stał się on raczej platformą okazjonalnych ofert raz na kwartał, bardziej konkurent Pepper.pl, niż Allegro.

Developers, developers, developers

Dawno temu Microsoft powtarzał jak ważną rolę w jego systemie odgrywają deweloperzy oprogramowania. I brutalnie przekonał się o konsekwencjach ich braku, bo fantastyczny system mobilny Windows Phone upadł właśnie z powodu braku producentów aplikacji, którzy nie byli zainteresowani platformą.

Podobnym zagrożeniem dla platform ecommerce’owych jest brak zainteresowanych sprzedawców. A sprzedawców do platformy zewnętrznej przyciągają dwie kwestie – atrakcyjne warunki współpracy oraz niezłe dotarcie do masowego odbiorcy. Tymczasem było widoczne już na pierwszy rzut oka, że Allegro zna cała Polska, a Amazona co najwyżej branżowe portale o technologiach. Twoja babcia prawdopodobnie wie, czym jest Allegro. Ale nawet twoja córka czy żona niekoniecznie musi kojarzyć czym dokładnie zajmuje się ten cały Amazon.

Amazon rozdaje giereczki, filmy i seriale

Amazon we wtorek wykonał absolutnie mistrzowski gambit, wychodząc do masowego odbiorcy w Polsce. Oto bowiem za 49 złotych rocznie, czyli 4 złote miesięcznie zaoferował polskiemu konsumentowi całkiem solidnego i godnego konkurenta Netfliksa oraz HBO GO – usługę Prime Video. Nie jest ona bardzo dobrze znana w Polsce, ale posiada w swoim katalogu kilka hitów, takich jak „Dwóch i Pół”, „Seinfeld”, „The Office”, a także szereg seriali, które notują bardzo dobre recenzje na Filmwebie. Polacy już dobrze znają streaming i bez problemu przyjmą w swoje szeregi nową platformę. Zwłaszcza, że ta rozdawana jest za pół darmo.

Jakby tego było mało, we wspomnianej cenie 4 złotych miesięcznie również gracze dostaną zastrzyk gier i różnych dodatków do gier. W tym miesiącu jest to chociażby Star Wars: Squadrons, czyli produkcja, która jeszcze do niedawna sprzedawała się w cenie powyżej 100 złotych. Oraz kilka mniejszych lub mniej znanych gier.

Wreszcie – cały czas rozmawiamy o pakiecie kosztującym 4 złote miesięcznie – kupujący już na samym Amazonię dostają w ramach tej subskrypcji odpowiednik pakietu Allegro Smart. To znaczy, że dostawa zamówień nie jest odpłatna. Tyle tylko, że zgodnie z opisem – tym razem nie będzie minimalnej kwoty zamówienia. Na Allegro wynosi ona 40 złotych. Teraz tylko należy zobaczyć jak program będzie działał w praktyce i jak wielu sprzedawców do niego przystąpi. Na Allegro działa to świetnie i w moim tylko wypadku gwarantuje oszczędności idące w setki złotych rocznie. Ale też konieczność „dobrania” produktów do pułapu 40 złotych bywa niekiedy utrapieniem, więc brak takiego limitu jest mocnym argumentem na korzyść Amazona.

Kurs Allegro reaguje bardzo nerwowo

Czy kurs Allegro załamał się z powodu niezwykle mocnej propozycji Amazona? Po krótkotrwałych wzrostach, spadki zbiegły się z ogłoszeniem Amazon Prime w Polsce, jednak kurs Allegro generalnie notuje spadki w ostatnich miesiącach. Jedna akcja giganta ecommerce na polskim rynku jest warta koło 50 złotych, choć w szczytowym momencie było to niemal 95 zł.

Jeżeli rynek z respektem zareagował na propozycję Amazona, to niewątpliwie podziela moją ocenę, że „kupienie” polskich konsumentów tanimi grami i serialami bardzo pomoże w przekonaniu ich również do robienia zakupów na tej niezwykle popularnej platformie o globalnej skali. Podejrzewam, że jeśli Amazonowi uda się zbudować społeczność – co nie udało się eBayowi – hegemonia Allegro może zostać zachwiana. A potem, na prawdziwej wojnie, wydarzyć może się już wszystko.

Kto zyska w tych wojnach gigantów? Odpalcie sobie nowy odcinek The Office za 4 złote miesięcznie i sami odpowiedzcie sobie na to pytanie. Może za chwilę Allegro zacznie dodawać Netfliksa do Allegro Smart… Wierzę jednak, że bardzo mocno skorzysta też branża ecommerce, która w ostatnich latach była zdana na dość mocno autorytarne decyzje Allegro, wobec którego brakowało alternatyw. Może poza przeniesieniem się na swoją własną platformę sklepu internetowego, z własnym serwerem i własną domeną, co wymagało wielkiej odwagi i nie zawsze kończyło się sukcesem.