- Home -
- Technologie -
- Włosi chcą wprowadzenia licencji na pizzę!
Włosi chcą wprowadzenia licencji na pizzę!
Włosi chcą, by każdego pizzera obowiązywała licencja na pizzę i to po skończeniu odpowiedniego kursu.

Pizza jest jednym z najpopularniejszych fast foodów na świecie. W Polsce pizzerii jest całe mnóstwo, a na wielu osiedlach trudno przejść nie natykając się na którąś z popularnych sieciówek lub małych manufaktur prowadzonych przez entuzjastów tego pszennego placka z dodatkami. Włosi domagają się jednak, by każdy, kto chce serwować włoską odmianę tego przysmaku, przechodził specjalny kurs i by obowiązywała go licencja na pizzę.
Każdy pizzer, który chciałby móc zawodowo przygotowywać i podawać gościom w swoim lokalu pizzę na cienkim i chrupiącym cieście musiałby przechodzić kurs, który trwałby aż 120 godzin. Podczas tego szkolenia nabywałby potrzebną mu wiedzę na temat wszelkich aspektów związanych z historią, przygotowywaniem i podawaniem tego przysmaku. Dodatkowo w tym czasie przechodziłby praktyki pod okiem doświadczonych fachowców w dziedzinie kręcenia plackiem z ciasta wykonanego z semoliny, wybierania składników, ich nakładania, pieczenia i podawania.
Pomysł ten zaproponowało Włoskie Stowarzyszenie Producentów Pizzy. Nie podoba im się fakt, że w wielu krajach do przygotowywania pizzy, którą lokale chwalą się jako najlepszą włoską pizzą, a wyrabiana jest z podłej jakości składników, przez zatrudnianych incydentalnie i niemających podstaw w zawodzie kucharza, wiedzy na temat pizzy ludzi. Efekty są często opłakane, co zapewne niejeden wielbiciel cienkich „podpłomyków” z niewielką ilością wysokiej jakości składników doświadczył.
Oczywiście nie zgodzą się z takim podejściem wielbiciele grubszych placków, często wręcz wyglądających jak ciasto drożdżowe z wytrawnymi dodatkami. O gustach się nie dyskutuje, ale skoro Włosi ustanowili jakiś standard i chcą, by używanie słowa Pizza wiązało się z utrzymaniem odpowiednich standardów, to nie można im tego odmówić. W Polsce podobnie rzecz ma się z produktami regionalnymi, choćby oscypkami, które zna chyba niemal każdy, ale w sklepach obecnie już niemal ich się nie uświadczy, bo „podróbki” nazywane są zgoła odmiennie.
Co ciekawe, wielu Włochów nie zgadza się z takim podejściem, gdyż jak twierdzą, każdy pizzer ma inne, indywidualne podejście do tego wyrobu. Poza tym w wielu lokalach to klienci decydują, czy wolą ciasto cienkie, grube, uginające się od dodatków, często wręcz pełne kuriozalnych połączeń smakowych. Pewne jest też to, że jeśli zostanie wprowadzana licencja na pizzę, to część z restauratorów, czy właścicieli lokali będzie chciało mieć w swojej załodze choć jednego licencjonowanego pizzera. Większość jednak raczej nie będzie się tym przejmowała i nadal będą serwować swoje wyroby tak, jak dotychczas.
Przyznam, że wraz z żoną jesteśmy fanami włoskiej odmiany pizzy, czyli cieniutkiego placka z domowo wyrabianym sosem pomidorowym, prawdziwą mozzarellą i świeżą bazylią, dopełnianą czasem 1-2 dodatkowymi składnikami. Mamy też przykre doświadczenia związane z kilkoma lokalami w Polsce, w których zachwalana „włoska” pizza po prostu nie przypominała tego, co podaje się w dowolnym niemal lokalu we Włoszech.
Można zrozumieć przedsiębiorców, którzy chcą zarobić na podawaniu produktu, na którym przebitka cenowa wynosi często więcej niż 50% ceny dla klienta, ale kładzenie nacisku na oszczędności kosztem jakości nie przynoszą spodziewanych efektów, co widać po często zmieniających się właścicielach, zamykanych po jednym sezonie lokalach i komentarzach na wielu forach internetowych.
Masz problemy związane z licencjami, certyfikatami lub ich brakiem i chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika? Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym [email protected], a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.
Zdjęcie z serwisu shutterstock.com
11.03.2026 16:13, Marcin Szermański
11.03.2026 14:22, Marcin Szermański
11.03.2026 13:33, Piotr Janus

Sprawdziliśmy oświadczenia majątkowe urzędników. Chaos, błędy i brak kontroli. Tak łatwo można ukryć majątek
11.03.2026 13:09, Miłosz Magrzyk
11.03.2026 12:04, Mateusz Krakowski
11.03.2026 11:13, Joanna Świba
11.03.2026 10:22, Joanna Świba
11.03.2026 9:10, Marcin Szermański
11.03.2026 8:34, Marcin Szermański
11.03.2026 8:11, Aleksandra Smusz
11.03.2026 7:03, Filip Dąbrowski
11.03.2026 6:39, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 22:18, Filip Dąbrowski
10.03.2026 21:10, Mateusz Krakowski
10.03.2026 18:35, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 15:53, Rafał Chabasiński
10.03.2026 15:41, Rafał Chabasiński
10.03.2026 13:59, Miłosz Magrzyk
10.03.2026 12:50, Marcin Szermański
10.03.2026 12:46, Aleksandra Smusz

Kilka centymetrów różnicy w szynach decyduje o miliardach euro. Tak działa najważniejszy punkt na mapie Polski, o którym nie słyszałeś
10.03.2026 11:15, Piotr Janus
10.03.2026 9:08, Jakub Bilski
10.03.2026 8:34, Piotr Janus
10.03.2026 7:46, Aleksandra Smusz
10.03.2026 7:20, Mateusz Krakowski
10.03.2026 6:15, Aleksandra Smusz
09.03.2026 17:33, Joanna Świba

Bez tego jednego dokumentu będziesz musiał dopłacić tysiące do starych rachunków za prąd. Termin mija lada dzień
09.03.2026 16:14, Jerzy Wilczek
09.03.2026 13:33, Aleksandra Smusz

























