ecommerce

InPost robi co może, by utrzymać niskie ceny, ale przy tej inflacji i cenach benzyny lekko nie będzie

InPost robi co może, by utrzymać niskie ceny, ale przy tej inflacji i cenach benzyny lekko nie będzie
InPost robi co może, by utrzymać niskie ceny, ale przy tej inflacji i cenach benzyny lekko nie będzie
 

Kwietniowa podwyżka cen usług InPostu miała być jedyną w tym roku. Kiedy jednak zobaczymy sytuację w państwie, przedsiębiorcom jest coraz trudniej. Majowy cennik InPost również zawiera wyższe ceny. Tym razem więcej za nadanie paczki i przesyłkę kurierską zapłacą wyłącznie klienci detaliczni. Partnerzy biznesowi InPostu odczują z kolei wzrost opłaty paliwowej.

Majowy cennik InPost przyniesie wyższe stawki dla klientów indywidualnych i wyższą opłatę paliwową dla biznesu

Od pierwszego kwietnia obowiązuje nowy cennik InPost. Wzrost kosztów prowadzenia działalności biznesowej wymusił na firmie podniesienie cen swoich usług. Jej przedstawiciele jako przyczyny wskazywali inflację, rosnące ceny energii elektrycznej, wzrost płacy minimalnej i skutki pandemii covid-19. Drożej płacą zarówno klienci indywidualni, jak i biznesowi. Jako, że gospodarka to zespół naczyń połączonych, wyższe ceny u operatora logistycznego przekładają się na także koszty ponoszone przez branżę ecommerce i konsumentów. Teoretycznie miała to być ostatnia podwyżka cen w tym roku.

Niestety, majowy cennik InPost również zawiera wyższe ceny. Od 1 maja klienci indywidualni zapłacą więcej zarówno za wysyłkę przesyłki, jak i za usługi kurierskie. W pierwszym przypadku skala podwyżek jest uzależniona od rozmiaru przesyłki. Dla najmniejszych, określonych jako gabaryt A, mowa o wzroście z 13,99 zł, natomiast od maja będzie trzeba zapłacić 14,69 zł. W marcu nadanie takiej przesyłki kosztowało 12,99 zł.

Nadanie paczki średniej od maja będzie kosztowało 15,69 zł. W kwietniu kosztuje to 14,99 zł, w marcu z kolei nadanie paczki o rozmiarze mieszczącym się w granicach gabarytu B wiązało się z kosztem 13,99 zł. Za nadanie największej paczki, oznaczonej w cenniku jako gabaryt C, zapłacimy już aż 17,39 zł. To największy wzrost ceny, bo aż o 90 gr.

To może nie być ostatni tegoroczny wzrost cen: inflacja w Polsce zaczyna galopować a paliwo wciąż jest za drogie

W przypadku usług kurierskich majowy cennik InPost zawiera jeszcze większe podwyżki cen. Dla gabarytu A ceny wzrosną z 14,99 zł do 15,79 zł, w przypadku gabarytu B to już wzrost z 16,49 zł do 17,29 zł. Po raz kolejny szczególnie dotkliwe okażą się podwyżki cen największych przesyłek. Dla gabarytu C cena usługi kurierskiej wyniesie 20,99 zł i aż 29,99 dla gabarytu D. Obecnie to koszt odpowiednio 19,99 i 28,49 zł.

Dobra wiadomość jednak jest taka, że podwyżki samych taryf nie obejmą klientów biznesowych. Jest jednak także zła: majowy cennik InPostu zawiera także wzrost opłaty paliwowej naliczanej przy usługach dla biznesu i ecommerce. Do tej pory wynosiła ona 8 proc. Od 1 maja jej stawka wzrośnie do 13 proc.

Takie posunięcie właściwie wyjaśnia z czego wynikają dodatkowe i nieplanowane podwyżki w maju. Nie da się ukryć, że ceny paliwa w Polsce wciąż są nieproporcjonalnie wysokie względem kosztów zakupu ropy naftowej. Ceny tego surowca w tym momencie wróciły już właściwie do poziomu sprzed rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Należy także wziąć pod uwagę, że czynniki wskazywane przez InPost przed kwietniowymi podwyżkami wciąż pozostają aktualne. Energia wciąż jest droga, inflacja się cały czas dopiero rozkręca. Jedynie pandemię covid-19 zniesiono rozporządzeniem ministra zdrowia.

Wydaje się więc, że majowy cennik InPostu może nie być ostatnim w tym roku, który będzie zawierać mniejsze lub większe podwyżki. I to niezależnie od intencji samej firmy.