Ajaltollah Chamanei potępia „mały zły kraj w Europie” spiskujący przeciwko Iranowi – zapewne nie chodzi o Polskę, choć nasz kraj ma się czego wstydzić

Zagranica dołącz do dyskusji (37) 08.01.2020
Ajaltollah Chamanei potępia „mały zły kraj w Europie” spiskujący przeciwko Iranowi – zapewne nie chodzi o Polskę, choć nasz kraj ma się czego wstydzić

Rafał Chabasiński

Eskalacja konfliktu pomiędzy Iranem a Stanami Zjednoczonymi osiągnęła swoje apogeum. Wiele wskazuje na to, że najgorsze możemy mieć za sobą. Tymczasem ajatollah Ali Chamenei, pośród wrogów spiskujących razem z Ameryką wymienia „mały zły kraj w Europie”. Komentatorzy zastanawiają się, czy chodzi o Polskę. Prawdopodobnie jednak tym krajem jest Albania.

Na Bliskim Wschodzie na razie jest względnie spokojnie, to od Stanów Zjednoczonych zależy co dalej

W nocy ze środy na czwartek Iran przypuścił odwetowe uderzenie na amerykańskie bazy wojskowe w Iraku. Teheran informuje, że zginęło 80 „terrorystów” a tym samym generał Kassim Sulejmani został pomszczony. Stany Zjednoczone nie potwierdzają jakichkolwiek ofiar śmiertelnych po swojej stronie. Także Irakijczycy zaprzeczają, by zginął którykolwiek z ich obywateli.

Wiele wskazuje na to, że irański atak rakietowy był sposobem, by obydwie strony mogły wyjść z konfliktu z twarzą i bez jego dalszej eskalacji. Irańczycy nie planują dalszych uderzeń, o ile Stany Zjednoczone nie wykonają żadnego własnego kroku odwetowego.

Tak naprawdę wszystko w tej chwili zależy od administracji prezydenta Donalda Trumpa. Póki co, reakcja z jego strony była nadspodziewanie powściągliwa. Co więcej, nie zdecydował się w dniu ataku na żadną formę oficjalnego wystąpienia. Gdyby faktycznie Amerykanie ponieśli istotne straty, najprawdopodobniej reakcja byłaby natychmiastowa.

Ali Chamenei zelektryzował polskojęzyczne media: czy „mały zły kraj w Europie” to Polska?

Tymczasem sam atak skomentował ajatollah Ali Chamenei, będący najwyższym przywódcą Iranu. Jak łatwo się spodziewać, przekonywał o konieczności zakończenia obecności Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie. W swoim przemówieniu wypowiedział jednak jedno zdanie, które wręcz zelektryzowało polskie media.

Chamenei wymieniając wrogów Iranu wymienił także „mały zły kraj w Europie”. Na dobrą sprawę nie powinno nikogo dziwić skojarzenie w Polską. Mamy chyba najbardziej proamerykański rząd w Europie. Nasz kraj wspiera działania Stanów Zjednoczonych także poprzez obecność wojskową, czy to w Afganistanie czy to teraz w Iraku.

Konferencja bliskowschodnia zorganizowana dla Stanów Zjednoczonych faktycznie stanowiła afront uczyniony Iranowi

Przede wszystkim jednak warto mieć w pamięci największe upokorzenie naszego kraju chyba w ostatniej dekadzie. Mowa o konferencji bliskowschodniej, której zorganizowanie Waszyngton zlecił Polsce. Formalnie rzecz biorąc, miała być poświęcona stabilności i bezpieczeństwu na Bliskim Wschodzie. W praktyce była niczym innym jak seansem nienawiści wymierzonym bezpośrednio w Iran.

Jakby tego było mało, zaproszeni goście skorzystali z okazji do znieważenia gospodarza i bezzasadnego domagania się „uregulowania kwestii mienia bezspadkowego”. Co więcej, także pewien izraelski minister właśnie wówczas wypowiedział słowa o „antysemityzmie Polaków wyssanym z mlekiem matki„. Mowa o tym samym Izraelu Kacu, który teraz organizuje specjalnie dla Władimira Putina obchody 75 rocznicy wyzwolenia Auschwtitz w Jerozolimie.

Warto przypomnieć, że ówczesna irańska odpowiedź była niczym wobec zniewag uczynionych Polsce przez „sojuszników”

Dlatego właśnie „mały zły kraj w Europie” może być teoretycznie utożsamiany z Polską. O ile, oczywiście, zapomni się na chwilę, że Polska po prostu nie jest małym krajem. Nawet patrząc z perspektywy dużo ludniejszego Iranu.

To właśnie skala – trudno byłoby znaleźć bardziej adekwatne sformułowanie – frajerstwa jakim wykazał się wówczas polski rząd, paradoksalnie, jest kolejną przesłanką sugerującą, że to nie o nasz kraj dzisiaj chodzi irańskiemu najwyższemu przywódcy. Teheran wówczas nie zdecydował się na jakieś bardziej daleko idące retorsje wymierzone w Polsce. Najwyraźniej uznając, że same skutki konferencji będą wystarczającą karą.

Warto także przyjrzeć się temu co dokładnie powiedział Ali Chamanei. Dokładne tłumaczenie słów ajatollaha wskazuje na: „mały zły kraj w Europie, w którym elementy amerykańskie wespół z irańskimi zdrajcami i sprzedawczykami przygotowali plan przeciwko Iranowi„. O jakich irańskich zdrajcach i sprzedawczykach mowa? Z pewnością o tzw. „Mudżahedinach Ludowych”.

Konferencja bliskowschodnia to jednorazowy wyskok, w przeciwieństwie do kilkuletniej obecności antyirańskiego MEK w Albanii

„Mudżahedini Ludowi” to organizacja znana także jako „Narodowa Rada Irańskiego Ruchu Oporu”, albo dzięki skrótowi „MEK”. Jest to grupa lansowana przez Amerykanów jako „irańska opozycja”. W praktyce jednak nie mają większego poparcia w samym Iranie. Mieszkańcy z pewnością pamiętają im popieranie reżimu Saddama Husseina w trakcie krwawej wojny Irańsko-Irackiej.

Do 2009 r. była to organizacja uznawana przez Unię Europejską za organizację terrorystyczną. Same Stany Zjednoczone podobną klasyfikację stosowały do 2012 r. „Mudżahedini Ludowi” znani są z organizowania antyirańskich demonstracji w różnych krajach zachodnich. W trakcie konferencji bliskowschodniej taka demonstracja odbyła się w Warszawie.

Większość przesłanek wskazuje, że „mały zły kraj w Europie” to najprawdopodobniej Albania

Trzeba przyznać naszym władzom, że zachowały wystarczająco dużo przytomności, by zablokować przedstawicielom tej organizacji zabieranie głosu w trakcie konferencji. Tymczasem jest w Europie kraj – faktycznie bardzo mały – w którym Mudżahedini Ludowi mają dużo większe możliwości. Mowa o Albanii.

To właśnie w tym kraju Mudżahedini Ludowi mają swoją obecną główną siedzibę, już od 2016 r. W październiku zeszłego roku albańska policja miała nawet wykryć irańską siatkę szpiegowską szykującą się do ataków wymierzonych w działalność MEK. To jednoznacznie pokazuje różnicę w reakcji Teheranu na rozmaite przejawy działalności wymierzonej w swoje interesy.

Wygląda więc na to, że sugestie jakoby Iran planował teraz jakiś odwet także względem Polski. Konferencja bliskowschodnia stanowi, na szczęście, praktycznie jednorazowy incydent.

37 odpowiedzi na “Ajaltollah Chamanei potępia „mały zły kraj w Europie” spiskujący przeciwko Iranowi – zapewne nie chodzi o Polskę, choć nasz kraj ma się czego wstydzić”

  1. PiS zagłosował za wypłatą Żydom emerytur z polskiego budżetu państwa. Niby są to ocaleni z Holokaustu, ale co Polska ma do tego, żeby wyreczać Niemców i finansować ofiary ich zbrodni? W dodatku wielu tam było komunistycznych zbrodniarzy, którzy dali dyla z PRLu żeby uniknąć odpowiedzialności.

    Teraz znowu uzależniają nasz kraj od amerykańskiego uzbrojenia kupowanego za horendalne sumy. Ponoć jesteśmy zaraz za Arabią S. jeśli chodzi o nakłady na uzbrojenie od USA. To nas bardzo wystawia na ewentualny szantaż ,ze strony USA. Albo ustawa 447, albo obrona przed Rosją.

    Niewesoło to wygląda. Iran to blahostka blahostka przy Rosji.

  2. Zaczniesz się przejmować dopiero, jak jakiś wariat rozwali się w centrum handlowym, razem z twoją matką i ojcem?

    • Jeśli raz ustąpisz terroryście, już zawsze będziesz przegrany. Terroryści tylko na to liczą, żeby zaprowadzić w ludziach strach. Dlatego nie można Iranowi pozwolić na dalsze zbrojenia, tym bardziej nuklearne. Żydzi nie są głupi i nie pozwolą na islamski Iran jako potęga nuklearna. Dni Iranu są policzone.

    • Przy ewentualnym konflikcie USA-Iran(jego satelici z Irakiem oraz Syrią na czele)-Izrael mieliby Żydzi zajęcie i nie mieliby czasu na pitolenie glupot o Polsce. Wtedy doceniona by była przez nich siła sojuszy. A my byśmy pozbyli się islamskiego fanatycznego terrorystycznego kraju i trochę po uszach i Izrael by dostał za swoją butę. Zostałyby upieczone dwie pieczenie na jednym ogniu :)

        • Izrael może tak, ale nie Rosja. Tak naprawdę to o nią i jej rolę na Bliskim Wschodzie nam chodzi. Pisząc nam czyli Polakom. Mamy w tym interes, żeby wypchnąc Rosję z tamtego regionu. A będzie to możliwe tylko wtedy, gdy Iran przegra (a przegra na pewno). Razem z nim także Rosja straci wpływy.

          • Zgadzam się. Ale mając kontrolę nad ropą na Bliskim Wschodzie, może dowolnie windować ceny. A im wyższe ceny, tym Rosja ma więcej kasy na antypolską propagandę, zbrojenia oraz korumpowanie europejskich sprzedawczyków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *