Małżeństwa z rozsądku to szara strefa sformalizowanych związków
Stanowią one relacje, które nie zostały zawarte z motywacji emocjonalnej, a z innych przyczyn. Nie dysponujemy danymi na temat, jak dużo par znajduje się w tego rodzaju układach. Zjawisko jest też trudne do zbadania, bo nieliczni przyznają się, że wykonali taki krok.
Z badań socjologów wiadomo, jaka towarzyszy temu motywacja. Dość często ma ona charakter ekonomiczny. Niektórzy zawierają małżeństwa z rozsądku, by stać się właścicielami znacznych majątków. Inni zaś po to, by zyskać dach nad głową.
Takie związki są też często późne i zawierane po raz pierwszy w życiu. Szczegółowa motywacja w tym przypadku może być różna.
Zacząć należałoby od intencji pozbycia się przykrej łatki starej panny lub kawalera w małym środowisku. Do tego dochodzą względy wizerunkowe, np. na wysokich stanowiskach korporacyjnych, ale też poszukiwanie opieki na starość.
Kiedy małżonek lata po ślubie z rozsądku poznaje przyszłą drugą połówkę
Choć relacje przedstawionego rodzaju uchodzą za trwałe, warto uświadomić sobie to, że niosą one za sobą liczne ryzyka. O kwestię tę postanowiłam zapytać znajomego adwokata specjalizującego się w rozwodach.
W opinii mojego rozmówcy małżonkowie z rozsądku narażają się na znaczne niebezpieczeństwa. Przede wszystkim dlatego, że część takich osób w pewnym momencie po prostu kogoś poznaje i chce rozwodu, by zawrzeć relację z przyczyn emocjonalnych.
Przy braku dzieci i wspólnego majątku najczęściej nie ma z tym problemu. Inne potencjalne kłopoty są jednak znacznie poważniejsze.
Konsekwencje nieplanowanej prokreacji i opieka
Zdaniem prawnika małżeństwa z rozsądku najczęściej wykluczają posiadanie dzieci i do pożycia dochodzi w nich okazjonalnie, z niepisanego poczucia obowiązku, a z czasem nie ma już tego wcale.
Niekiedy jednak bardzo rzadka fizyczna bliskość sprowadza na świat dzieci. A rodzice, między którymi nie ma uczuć, często nie stanowią dla swoich latorośli właściwych wzorców.
Kolejny problem w opinii adwokata to choroba lub starość. Można opiekować się z uczuciem małżonkiem, którego kochamy. Jeśli jednak z rozsądku poślubimy np. osobę znajomą z pracy, a później, w trakcie wspólnego życia nie narodzi się „to coś”, takie zadanie bywa trudne.
Według adwokata cena małżeństwa przedstawionego typu jest bardzo wysoka
Choć w takiej sytuacji można z łatwością dzielić koszty utrzymania, niekiedy przychodzi moment, gdy staje się ona nie do zaakceptowania.
Dodajmy, że rozwód w małżeństwie z rozsądku często nie jest formalnością. Jedna ze stron może bowiem zostać opuszczona w stosunkowo późnym wieku.
I jako osoba bezdzietna traci w takich okolicznościach podtrzymywaną przez obecność partnera iluzję założenia rodziny, której w gruncie rzeczy z nim nie stworzyła.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj