1. Home -
  2. Finanse -
  3. mBank zmienia logowanie. Uważaj na oszustów

mBank zmienia logowanie. Uważaj na oszustów

mBank zapowiedział, że od 30 września zmienia wygląd strony logowania do serwisu transakcyjnego. Na pierwszy rzut oka to techniczna drobnostka – ot, kosmetyczne dostosowanie szaty graficznej do reszty strony.

Ale w praktyce oznacza to, że setki tysięcy klientów będą musiały przyzwyczaić się do nowego adresu logowania. A każda taka zmiana, nawet wprowadzana w dobrej wierze, niesie ze sobą ryzyko.

Do tej pory użytkownicy wpisywali w przeglądarce adres: https://online.mbank.pl/pl/Login. Teraz będzie to https://online.mbank.pl/connect/Login

Niby szczegół, ale to właśnie na takich „szczegółach” żerują cyberprzestępcy. Nowy adres daje im pretekst, by wysyłać fałszywe SMS-y i maile, przekonując, że klient powinien kliknąć w link i sprawdzić nowe logowanie. Phishing w bankowości internetowej to najczęściej wykorzystywany wektor ataku – a momenty przejściowe, gdy zmieniają się procedury czy wygląd, to dla oszustów wymarzona okazja.

Dlatego mBank w komunikacie kładzie nacisk na ostrożność. Bank przypomina, żeby zawsze sprawdzać, czy adres logowania jest prawidłowy i zaczyna się od https://online.mbank.pl. Zaleca też, by nie korzystać z wyszukiwarek ani przypadkowych linków, tylko wchodzić na stronę przez główną domenę mbank.pl i tam klikać „zaloguj się”. To prosta zasada, a potrafi uchronić przed stratą pieniędzy.

Zmiany nie dotkną samego serwisu transakcyjnego ani aplikacji mobilnej

Po zalogowaniu klienci zobaczą znajomy interfejs i będą korzystać z usług tak jak dotychczas. Nowości pojawią się wyłącznie na stronie logowania – i to właśnie tam, gdzie czujność użytkowników musi być najwyższa.

Warto też pamiętać, że mBank – podobnie jak inne banki – nigdy nie wysyła linków do logowania SMS-em czy w mailu. Jeżeli ktoś taki link dostaje, powinien natychmiast założyć, że to próba oszustwa. Oszuści podszywają się pod banki coraz sprytniej, a liczba fałszywych stron wciąż rośnie. W ostatnich latach CERT Polska regularnie ostrzegał przed nowymi kampaniami phishingowymi wymierzonymi w klientów mBanku, PKO BP czy Santandera.

Zmiana adresu logowania to więc nie tylko „lifting” strony, ale i test bezpieczeństwa – zarówno dla banku, jak i dla użytkowników. Techniczne zabezpieczenia po stronie instytucji finansowej to jedno, ale to klient, wpisując dane w przeglądarce, ma ostatnie słowo. I jeśli zrobi to bez zastanowienia, żaden firewall ani system antyfraudowy nie zatrzyma przelewu, który trafi do przestępców.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji

zobacz więcej:

Najnowsze
Warte Uwagi