1. Home -
  2. Transport -
  3. Metro w Krakowie. Padły konkretne deklaracje

Metro w Krakowie. Padły konkretne deklaracje

Kraków przez lata nosił mało zaszczytne miano największego europejskiego miasta bez systemu metra. Po dekadach dyskusji i analiz, temat budowy podziemnej kolei pod Wawelem przestał być jednak wyłącznie tematem lokalnym. Konkretne deklaracje finansowe, które padły podczas czwartkowej konferencji, sugerują, że tym razem nie skończy się na kolejnych obietnicach. 

10 miliardów euro na polskie systemy metra 

Resort infrastruktury zapowiedział wniosek o zabezpieczenie aż 10 mld euro na rozwój systemów metra w Polsce w ramach nowej unijnej perspektywy finansowej na lata 2028–2034. To potężny zastrzyk gotówki, który ma stać się silnikiem dla krakowskiej inwestycji. Co więcej, Ministerstwo Finansów zadeklarowało wsparcie w pokryciu wkładu własnego, co zdejmuje z budżetu miasta ciężar, którego Kraków samodzielnie mógłby nie udźwignąć. Metro tworzy miasto i uszlachetnia – Kraków bez niego nie awansuje w lidze metropolii.

Z perspektywy mieszkańca i podatnika najważniejsza jest jednak realizm tych założeń. Szacowany koszt całego systemu – obejmującego dwie linie, M1 i M2 – oscyluje w granicach 13–15 mld zł. Przy wsparciu z funduszy europejskich i budżetu państwa, projekt ten przestaje być abstrakcyjną wizją, a staje się realnym planem gospodarczym. Kraków ma już wytyczone trasy: obie linie mają startować w Nowej Hucie, biec wspólnie przez centrum w stronę ulicy Brożka, by tam rozdzielić się w kierunku Opatkowic i Kurdwanowa. 

Metro jako tarcza. MON wchodzi do gry 

Niespodziewanym sojusznikiem inwestycji stało się Ministerstwo Obrony Narodowej. Wiceminister Stanisław Bukowiec podkreślił, że system metra to nie tylko komunikacja, ale również kluczowy element obrony cywilnej i ochrony ludności. Podziemne stacje pełnią rolę nowoczesnych schronów i punktów ewakuacyjnych, co w obecnej sytuacji geopolitycznej pozwala na finansowanie inwestycji również z funduszy przeznaczonych na bezpieczeństwo państwa. Ustawa schronowa już podnosi ceny mieszkań – deweloperzy ostrzegają przed dodatkowym kosztem.

Takie podejście zmienia postrzeganie metra – z drogiej wygody dla pasażerów w niezbędną infrastrukturę krytyczną. To argument, który ułatwia pozyskiwanie środków i przyspiesza legislację. Jednocześnie politycy uspokajają obrońców dziedzictwa: budowa ma zostać przeprowadzona tak, by nie ucierpiał żaden z krakowskich zabytków. To spore wyzwanie inżynieryjne, biorąc pod uwagę gęstą zabudowę historycznego centrum, ale nowoczesne technologie drążenia tuneli mają zagwarantować bezpieczeństwo fundamentów Starego Miasta. 

Koniec ery korków pod Wawelem? 

Prezydent Aleksander Miszalski nie kryje zadowolenia z faktu, że projekt został „przeniesiony na poziom parlamentarny”. To oznacza, że Kraków nie jest już sam w walce o poprawę mobilności swoich mieszkańców.  

Oczywiście, od deklaracji do wbicia pierwszej łopaty wciąż dzieli nas długa droga administracyjna, ale tak jasnego „zielonego światła” ze strony resortów infrastruktury, finansów i obrony jeszcze nie było. Jeśli zapowiadane fundusze unijne faktycznie zostaną wyodrębnione, Kraków w ciągu najbliższej dekady przestanie być „największym europejskim miastem bez metra”.

Dla krakowian to szansa na komunikacyjny skok cywilizacyjny, a dla inwestorów sygnał, że stolica Małopolski wchodzi w nową fazę rozwoju infrastrukturalnego. Ceny mieszkań w Krakowie mogą zdetronizować Warszawę – metr kwadratowy zdrożał o 34%.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi