Millenialsi wolą komunizm od kapitalizmu. Tęsknią, bo nie znają?

Gorące tematy Codzienne dołącz do dyskusji (564) 05.02.2018
Millenialsi wolą komunizm od kapitalizmu. Tęsknią, bo nie znają?

Marek Krześnicki

Millenialsi wolą komunizm od kapitalizmu – tak wynika z badań, które dowodzą, że młodzi ludzie nie mają pojęcia o otaczającej ich rzeczywistości.

Komunizm, podobnie jak inne, XX-wieczne ideologie totalitarne, zdaje się być – z naszej, polskiej perspektywy – czymś upadłym i zapomnianym. Dawne, komunistyczne mocarstwa albo upadły (jak ZSRR), albo funkcjonują jedynie pod płaszczykiem komunizmu, na co dzień wielbiąc kapitalizm (jak Chiny). Na świecie funkcjonują co prawda partie i ruchy polityczne z komunizmem w nazwie, ale, po pierwsze, to raczej margines politycznego mainstreamu, a po drugie – i one rzadko kiedy zajmują się wielbieniem Stalina i Lenina.

Millenialsi wolą komunizm. Bo go nie znają?

Tymczasem, jak pokazują badania, millenialsi (przynajmniej ci amerykańscy) tęsknią za komunizmem, ceniąc go wyżej od demokratycznego kapitalizmu. A dokładnie: połowa z nich wolałaby żyć w kraju komunistycznym (ewentualnie socjalistycznym) niż w USA. Po części to z pewnością kwestia nieznajomości tematu: 71% millenialsów nie jest w stanie komunizmu zdefiniować. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że młodzi ludzie tęsknią niekoniecznie za gospodarką centralnie planowaną (i mordami politycznymi), a za czymś, co daje złudne poczucie ekonomicznego bezpieczeństwa.

Ale to byłoby wytłumaczenie niepełne. Jak bowiem wynika z tych samych badań, niemal co siódmy ankietowany uważa za bohaterów Stalina i Lenina, a co piąty: Mao Zedonga. To jednak raczej dowód na fatalny system szkolnictwa w USA. Mimo wszystko wątpię, by millenialsi – nawet ci uważający, że serial Przyjaciele jest homofobiczny – uważaliby Stalina za bohatera, gdyby wiedzieli, że to nie był miły, rosyjski wujek z dziwnym wąsem, ale zwykły dyktator-ludobójca.

53% millenialsów uważa, że obecny system ekonomiczny działa na ich niekorzyść. Nie powinno zatem dziwić, że szukają oni alternatywy i z tęsknotą patrzą na spadkobierców Karola Marksa. Co z kolei tłumaczy sporą popularność kandydata na prezydenta USA, Berniego Sandersa – znanego z bardzo socjalistycznych poglądów. Z drugiej strony w Polsce problemem są młodzi, leniwi pracownicy, o zarazem bardzo roszczeniowym podejściu do pracy.

Czy zatem millenialsi na całym świecie marzą jedynie o spełnieniu komunistycznego snu pt. „czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy”?

564 odpowiedzi na “Millenialsi wolą komunizm od kapitalizmu. Tęsknią, bo nie znają?”

  1. Millenialsi wolą komunizm od kapitalizmu

    W badaniu jest „Millennials opt for socialism over capitalism”, ale socjalizm nie wygląda wystarczająco dramatycznie w nagłówku.

    Z drugiej strony w Polsce problemem są młodzi, leniwi pracownicy, o zarazem bardzo roszczeniowym podejściu do pracy.

    W dodatku nie chcą pracować za darmo. Ależ oni są Młodzi i Roszczeniowi.

    • A jak powszechnie wiadomo, różnica pomiędzy socjalizmem a komunizmem jest taka jak pomiędzy krzesłem a krzesłem elektrycznym.
      No ale na obronę Marka należy dodać, że ci millenialsi mylą definicję tych systemów. Z drugiej strony, w badaniu jaki ustrój wolą, to raczej nie padały ich definicje, a nazwy.

      Ale to nie jedyny problem w tym tekście. Również przecież padło tutaj zdanie:

      Jak bowiem wynika z tych samych badań, niemal co siódmy ankietowany uważa za bohaterów Stalina i Lenina, a co piąty: Mao Zedonga.

      a przecież pytanie było szerzej postawione.

      • Socjalizm jest przejściowym systemem opartym na dyktaturze proletariatu zmierzającym do bezklasowego i bezpaństwowego komunizmu.

      • Uwaga żart z epoki …
        -Jak nazywa się w Rosji okres przejściowy między socjalizmem a komunizmem?
        -Wódka.

  2. Jest im źle w tym w czym obecnie żyją, więc woleli by coś innego. Normalne polityczne wahadełko.

  3. To całe „millenialsi” to jest tak ofensywne określenie jak tylko się da. I czytając internet amerykański widzę że obwinia się ich o wszystko, od złego stanu gospodarki po załamania pogody. Widzę że ten trend dotarł już też do nas.

    • WIdocznie jest prawdziwy…
      Milenialsi to lenie i lesery. Chcieliby pracować ale za więcej… Chcieliby umieć więcej ale oni nie muszą… Chcieliby być docenieni ale nikt ich nie chce docenić za samo istnienie… itd. itp.
      A wyjątki potwierdzają regułę.

      • No tak, kiedyś winiło się za wszystko żydów, czarownice czy chociażby morowe powietrze. Teraz mamy milenialsów. Też dobrze.

          • „Nie winię ich, ale są do niczego, ale ja to jestem perfekcyjny i to nie mój problem.”~~BloodMan, 2018

          • Nie wiem czy zauważyłeś, ale to ty zacząłeś personalną zagrywkę – więc muszę cię zmartwić ale jest dokładnie odwrotnie.
            Najlepiej jak zrobisz, jak to mama mawiała, „nie patrz na innych tylko na siebie”.

          • Cóż, tak to już bywa jak ludzie z odmiennymi poglądami dyskutują. Ja powiedziałem tylko że wrzucanie ludzi do wora z napisem milenialsi jest niesprawiedliwe a nawet głupie – ot znalazł sobie świat bandę do bicia, skoro wszyscy mówią że to roszczeniowe i bezużyteczne jełopy to tak musi być.
            To ty oceniasz ich roszczeniowość, ich zapał do pracy i wymagania. Jednocześnie nie podajesz żadnych dowodów. Może czas przemyśleć słowa mamy i dać szanse innym? A może twoja mama nie miała racji i powinieneś spróbować kogoś poznać zanim go ocenisz? Dać mu szansę? Może to ty zostałeś w tyle a świat się zmienił? Skupianie się tylko na sobie to niebezpieczna droga wzdłuż krawędzi, ześlizgnąć się łatwo. Czasem warto się zatrzymać i rozejrzeć.

          • I co, zawiodłeś się? Przykro mi, tacy są ludzie. Każdy z nas dba tylko o własny interes.

          • No tak, jeśli podchodzisz do ludzi z założeniem że cie zawiodą to się nie dziw że tak się właśnie dzieje. Jak ktoś chce wierzyć że ziemia jest płaska to znajdzie sobie dowody.

          • Masz swój krytyczny punkt widzenia, zafiksowałeś się i widzisz same negatywy i nie przyjmujesz jakiegoś innego sposobu myślenia niż swój. Przykry jesteś.

          • Jak się nie wie co powiedzieć najlepiej stwierdzić że druga strona się „zafiksowała”. Jeśli jako inny sposób myślenia rozumiesz zakładanie z góry że większość młodych ludzi to bezużyteczne nieroby to masz rację, nie jestem w stanie tego przyjąć. Szczególnie że do teraz nie podałeś mi żadnego argumentu tylko rzucasz swoimi opiniami na prawo i lewo przekonany o ich słuszności.
            A przykre to jest to, że przez takich ludzi jak ty „millenialsi” naprawdę zaczną myśleć że są do niczego i odpuszczą sobie cokolwiek.

          • 1. To nie jest żadne zakładanie z góry – chyba pisałem że to z doświadczenia.
            2. Argumenty są gdzieś niżej lub wyżej (nie wiem jak sortujesz) – nie widzę powodu aby je dublować.
            3. A przez takich jak ty, milenialsi zaczną myśleć że są pępkiem świata.

          • Nie czytałem od dłuższego czasu innych wątków pod tym tematem, skupiam się na konwersacji z tobą. Dobra, może masz trochę racji, ale nie uważasz że w tym przypadku lepiej by było jak byś to ty dał im trochę kredytu zaufania a ja bym się zrobił bardziej krytyczny zamiast iść w skrajności?

          • Dałem dałem, i daję kredytu… na próżno – oprócz wyjątków oczywiście, które jak przysłowie mówi, potwierdzają regułę. Niestety… ;/

          • ?????? Chyba specyfika tej grupy wynika w znacznym stopniu z wieku, Fascynacja komunizmem, skrajną prawicą to domena ludzi młodych, bądź startych grających na odczuciach młodych, za 5 lat trend się zmieni, a grupie która w tym czasie będzie dorastała nadamy nową nazwę

    • Obraźliwe miałeś/aś chyba na myśli? Ofensywny to gotowy do boju, zdecydowany.
      Odnośnie tematu to właściwie obarcza ich się odpowiedzialnością nawet za czasy, w których jeszcze na świecie nie byli – bo tak naprawdę wiele niekorzystnych zmian zapoczątkowano przez pokolenie tzw. baby boomu (nawet samo ich pojawienie się, bo gwałtownie zwiększyła się liczba dzieci), potem to pokolenie przesadziło z zadłużaniem kraju, nawet republikanie dołożyli swe cegiełki wtedy.

    • Amerykańskim posuniętym do przesady czy naszym tak zwanym kapitalizmem ? Zresztą w sumie jedno podobieństwo jest – deklarowany kapitalizm,a rynek zdominowany przez cwaniaków z politycznymi znajomościami którzy okopali się przed jakąkolwiek konkurencją zasiekami z przepisów i nie tylko.W obu przypadkach kapitalizm przekształcono w nową wersję feudalnego niewolnictwa – tylko u nas jest to bardziej totalny feudalizm.

    • Polecam pojechać sobie do Korei Kima, albo w inny komunistyczny raj by tam zaznajomić się organoleptycznie z tym dobrodziejstwem, jak się komuś kapitalizm nie podoba. Wtedy szybko przekonają się że ich „bieda” jest szczytem marzeń żyjących tam ludzi, o wolności nie wspomnę.

      • Dokładnie. W USA jest kapitalizm tak samo, jak niby tam jest prywatna opieka zdrowotna. Musisz zapłacić z własnej kieszeni (a gdzie nie musisz niby?) za ubezpieczenie i MUSISZ je mieć – w wielu stanach czy chcesz, czy nie, przymus jest. Ale masz do wyboru oferty z góra kilku spółek–matek, dotowanych przez państwo. Reszta nie może oferować takich ubezpieczeń. Szpital nie może kogoś nie przyjąć, jak nie ma on pieniędzy, by zapłacić, a ubezpieczenia brak. Za nich płacą inni. Inni też muszą zrzucać się na ubezpieczenia, które są bezpłatne dla budżetówki i tzw. ludzi w trudnej sytuacji finansowej. Ubezpieczenia dla zwykłego śmiertelnika nie można wycenić na podstawie czynników ryzyka będących wynikiem własnego wyboru, takich jak palenie, otyłość czy styl życia. Dodatkowo prywatne świadczenie usług medycznych jest obwarowane multumem ograniczeń Ale jaaaasne, a bo w Stanach to jest w pełni prywatna opieka medyczna. I kapitalizm. Aha. :)

  4. Tak jak nie mają pojęcia czym jest socjalizm tak samo nie wiedzą czym jest kapitalizm. Nie żyją ani w jednym ani w drugim.

    • Co za pustak, Bartuś, to że widzisz 500+ etc. to nie znaczy że nie ma kapitalizmu ! Za wszystko trzeba płacić, NFZ nie da ci wszystkiego za darmo, za leczenie kanałowe (typowe) płacisz tyle co u prywatnego ! Ludzie wzbogacają się, kupują dziesiątki mieszkań pod wynajem, mogą nieograniczenie zdobywać majątek a ty pierdolisz o braku kapitalizmu, jeśli nie do książek to tył zwrot do wikipedii i poczytaj czym jest kapitalizm, a później poznawaj ludzi w Polsce, idź poobserwuj, bo twoje myśli są z dupy nie tworzą i nie są rzeczywistością. Mogą jedynie siać zamęt w pustych głowach młodocianych lub nieoczytanych lub mało inteligentnych, a później masa pelikanów na youtube [ z avatarem, ikonką z gier komputerowych ] wypisuje takie głupie komentarze. Może naoglądałeś się coachów: „każdy może być milionerem” i wierzysz że każdy może, ale że nie masz tych milionów a ciężko pracujesz to pieprzysz że nie ma kapitalizmu. W kapitalizmie większość jest skazana na porażkę ! Mało inteligentna osoba „myśli” etykietkami, memami, łączy masowe mordy z komunizmem i zawsze i wszędzie powtarza że wszystko co daje komunizm jest złe, co za pieprzone bezmózgie yeti. Jak można łączyć jakieś błędy z przeszłości z całością – trzeba mieć niską inteligencję.

  5. Józef Stalin czy Mao albo Kimowie też mogli twierdzić,że przecież więźniowie łagrów są „roszczeniowi”.Bo co im się „wrogom ludu” jeść chce i żyć jak człowiek,w d..ch im się poprzewracało…

    Twierdzenia,że młodzi ludzie są „roszczeniowi” to bzdura.Roszczeniowi to są „przedsiębiorcy” chcący dorobić się w rok na cudzym garbie których g..nofiremka nie jest w stanie przynieść zysku wystarczającego by opłacić pensję pracownika – albo po prostu nie chcą płacić,bo chcą mieć zamiast tego kasę na nowe BMW.

    • Jasne, a te nic nie umiejące stada tuż po studiach informatycznych, cybernetycznych i innych – którzy od startu chcą 5k pln a wiedzy mają ZERO, umiejętności ZERO i jedyne na czym się dobrze znają to orientacja w terenie (patrz: gdzie kupić alko i pizze) oraz gra w jakieś diablo, lole, wowy i inne szajsy.

      • „nic nie umiejące stada tuż po studiach informatycznych, cybernetycznych i innych” – nie widziałem takich ludzi na oczy,może są ale bardziej wydają mi się mitem – zwłaszcza z twierdzeniem o „zerowej” wiedzy i umiejętnościach.A jeśli tak jest to chyba to jest jedna branża z bogatymi maminsynkami. Poza tym kolejne pytanie to dlaczego takich ludzi nie bierze się na przeszkolenie z zastrzeżeniem podpisania lojalki na jakiś okres.Jest przecież oczywiste – uczelnia to nie szkoła zawodowa !

        Z mojej perspektywy wygląda to natomiast drogi Panie tak: skończone studia – ale raczej bliższe inżynierii chemicznej i mechanicznej.Wiem,że umiem mało,ale reszty praktycznych rzeczy można się przyuczyć, 3k+ też nigdy nie wymagałem.

        Składanie CV NIC nie dawało NIGDZIE „bo nie mam doświadczenia”. Bo w naszym kraju pracuje się za darmo albo pół darmo w ramach „darmowych” (dla firmy) staży i takich tam. Jak się nie ma rodziców przy kasie to tego frycowego się nie odrobi bo niby jak ? Tak przeleciało prawie 2 lata na szukaniu w końcu podłapałem pracę jako pomocnik technologa,oczywiście za minimalną – bo inżynieria w tej firmie nie wyrabiała.Po wszystkim oczywiście out. No ale w tym momencie wydawało mi się,że mam już ten magiczny twór zwany doświadczenie i może mnie w kolejnej firmie za tą minimalną przyjmą nie ? Sorry,nie. Nadal coś nie pasi. Co ? Tego nie powiedzą na żadnej rekrutacji. Próby podjęcia pracy w usługach ? „Pan nam ucieknie,pan powinien raczej w jakiejś fabryce”. Na produkcji ? „A pan ma grupę (inwalidzką !) ?
        W poprzednim roku skierowanie na staż przez PUP.Przyjąłem,brak ubezpieczenia to zły pomysł a kasa się przyda.Ale brak związku z jakimkolwiek wykształceniem,przedłużenia umowy oczywiście po wszystkim nie było,za to jak na pracownika którego mieli za darmo to wymagane wszystko na tip-top,mycie kibli i inne rzeczy które podchodzą pod mobbing.Ostatecznie w poprzednim i tym roku praca na produkcji,oczywiście za te ogromne pieniądze zwane „płacą minimalną”. I jak widzę niektórych przełożonych czy inżynierów w firmie to w przypadku części z nich tak się zastanawiam,czy oni po znajomości przyjęci czy się z kurą na rozum zamienili… Ja rozumiem,mieszkam na totalnym zadupiu te sprawy itd. ale w całą tą gadkę o „roszczeniowości” nie wierzę.Najbardziej roszczeniowe osoby jakie widziałem dotąd to tzw.”pracodawcy”.I gdyby nie Polskie przepisy,urzędnicy i brak pieniędzy oraz znajomości to chyba bym sam firmę założył bo widząc podejście tych „pracodawców” i ogólny burdel organizacyjny to człowiek dochodzi do wniosku że tak albo i lepiej firmę prowadzić to nie jest żadna wiedza tajemna.

        • 2 lata? Cóż. ja 30 lat temu dochapywałem się z 5 – a i tak co kilka lat trzeba było walczyć o swoje… nigdy nie było lekko ;-)

          • No ja jakoś nic się nie „dochapałem”,nigdy nie żądałem 3k+ a i tak „pracodawcom” nie dogodziło. I nie chodzi mi o skarżenie się tylko o powiedzenie jasno jak ja widzę realne życie a nie jakieś bajkowe teorie o „złych milenialsach” stworzone przez panienki z HR po socjologii i biznesmenów za dychę – Januszy.

            Że ludzie po studiach nie mają doświadczenia ? Błagam… powtórzę : uczelnia to nie zawodówka.Ludzi trzeba szkolić,a jak szkolenie kosztuje to od tego jest lojalka wraz z umową ! Poleganie na podkradaniu innym specjalistów to droga donikąd,bo specjaliści wyjeżdżali i będą wyjeżdżać na zachód za kasą.

            Z tego co się słyszy to wychodzi to tak,jakby najbardziej pokrzywdzoną grupą społeczną byli przedsiębiorcy którzy zatrudniając prowadzą działalność czysto charytatywną i normalnie żyją o szczawiu (i bez mirabelek) z nasypu i o wodzie z kałuży byle dogodzić tym złym roszczeniowym pracownikom (którzy przynoszą tylko straty a oni biedni ich nie mogą nijak zwolnić).No biedactwa,aż dziw że nijak nie chcą iść na etat na którym by mieli tak dobrze.

            Tylko co ciekawe ja pracowałem u takich po których nie było widać jakiegoś wkładania całej duszy w biznes przez właściciela i urabiania się przez niego po łokcie,a o dziwo ci ludzie byli całkiem zamożni. Zamożni mimo naprawdę sporych błędów organizacyjnych,niedbalstwa i jego tolerowania itd ! Oczywiście wiem,że zaczynanie biznesu czy działalność jednoosobowa bez znajomości to zwykle co innego.

          • Nie pisałem o Januszach biznesu – bo tacy byli, są i będą – tacy co chcą się dochapać pracownikiem mercedesa w miesiąc.

            Ale kiedyś nie było pracowników (lub kandydatów) którzy walą focha jak nie dostaną 3k (dzisiejsze, czyli nie minimalne). A dzisiaj? Ledwo skończył szkołe i już by po 3-6 mies. pracy by tyle chciał (składa wnioski o podwyżke wraz z robieniem popeliny itd. itp.). Przy okazji ma wielkie pretensje jak zamiast połowy swojej roboty (tej połowy której nie umie) ma robić coś innego (a to coś np. skserować, wysłać, spakować, zanieść, etc.). I takich jest na pęczki. Przykro mi, ale sądzę co sądzę bo widzę jak jest.

            ps. I nie piszę o stażystach tylko o pracownikach.

  6. >Komunizm, podobnie jak inne, XX-wieczne ideologie totalitarne
    >Komunizm = totalitaryzm ZSRR
    Przestałam czytać.

    • Komunizm właśnie tym jest. Jest totalitaryzmem. Nawet jeśli zostanie wprowadzony w demokratyczny sposób to z czasem przekształca się totalitaryzm – patrz Wenezuela. Komunizm może się sprawdzić w małych społecznościach gdzie jest 200-500 osób i każdy każdego zna, ale jeszcze żadne państwo, które wprowadziło komunizm nie działało sprawnie dopóki nie wprowadziło elementów kapitalistycznych

    • A i jeszcze różnica miedzy faszyzmem, a komunizmem jest taka, że faszyści zabijają obcych, a komuniści swoich ludzi. W XX wieku w okresie 2 wojny światowej dużo więcej Rosjan, Ukraińców czy Białorusinów zginęło z powodu działań władz Związku Radzieckiego niż z rąk Niemców. (np. wysyłanie żołnierzy bez broni do frontalnych ataków i strzelanie do wycofujących się)

  7. > millenialsi (przynajmniej ci amerykańscy)

    I myślę, że w tym miejscu można wyrzucić ten artykuł do kosza. Rozciąganie postawy amerykańskiej młodzieży, dla której komunizm kojarzy się z klubem na uniwersytecie, a dla której najbardziej socjalistycznym pomysłem w historii jest NFZ, na wszystkich młodych ludzi jest głupotą. Równie dobrze można zrobić badania w Polsce i dojść do wniosku, że amerykańscy millenialsi pragną wieszać syjonistów.

  8. To jest dowodem na to jak Ci ludzie są zidioceni. Żyją w kapitalizmie i mają wybór, żyjąc w komunizmie, zabrali by im paszporty i nikt by ich nie zapytał o wybór. Stado owiec i nic więcej.

  9. Mylicie system gospodarczy z politycznym. Tak się akurat złożyło, że socjalizm mieliśmy razem z komunizmem, i to nie wypaliło, ale to nie oznacza, że oba te systemy dały ciała. Może jeden z nich, a może po prostu ich kombinacja była nieodpowiednia.

    Poza tym, kapitalizm też sobie słabo radzi. Jest „najlepszy”, ale to go wcale nie czyni „dobrym”. Jest po prostu najmniej ułomnym systemem, jaki mamy.

        • To, że ludzie coś mylą, nie stanowi podstawy dla definiowania pojęć.

          Nie rozumiem jak miałby wyglądać komunizm polityczny ale nie gospodarczy i na odwrót. Możesz podać jakiś przykład?

          • Każdy sobie inaczej definiuje te pojęcia i to jest problem dzisiejszej edukacji szkolnej. XX wiek opisany i omówiony po łebkach.

            Ja to sobie widzę tak, każdy system gospodarczy do którego można przypisać hasło

            „Oddajcie Nam (władzy) Wasze pieniądze” definiuję jako gospodarczo lewicowy.
            „Zostawcie Mi (obywatelowi) Moje pieniądze” definiuję jako gospodarczo wolnorynkowy.
            „Zbliżycie się do mojej własności to ukatrupię” definiuję jako gospodarczo prawicowy.

            Każdy system ideologiczny do którego przypisać można hasło.
            „Urzędnik wie najlepiej” definiuję jako lewicowy.
            „Ja wiem najlepiej” definiuję jako republikański
            „Niech się dzieje wola Nieba, Z nią się zawsze zgadzać trzeba” to teokracja
            „To chyba waść służby wojennej nie znasz” definiuję jako prawicowy na modłę Polski Szlacheckiej.
            „Na zagrodzie równy wojewodzie” liberalizm z elitaryzmem

            „Państwo to JA” Absolutyzm

            „Ja tylko wykonywałem rozkazy” to Faszyzm, Frankizm i Nazizm w płaszczyźnie ideologicznej.

            Tak ogólnie to najlepiej żeby każda jednostka była jak najbardziej samodzielna niezależna od czynników nacisku, dysponująca własnymi środkami utrzymania, racjonalnie analizująca informacje z otoczenia.
            Tyle że to najtrudniejsza opcja.

          • Ja cię też nie winię. Masz po prostu za mało bujną wyobraźnię.

            Np. tylko gospodarczy komunizm mógłby wyglądać tak, że istniałaby demokracja, ale również gospodarka centralnie sterowana, którą zarządzałby rząd wybierany przez sejm.

            Tylko nie pomyśl, że ja bym coś takiego chciał. To była by katastrofa wg mnie. Tym niemniej potrafię sobie takie coś wyobrazić.

          • Drogi Panie. W podstawowe założenia komunizmu wpisana jest walka klas oraz likwidacji własności prywatnej (tak, to znaczy dokładnie to co znaczy). Uspołecznienie środków produkcji jest zaledwie jednym z jego elementów. To co opisałeś w ogóle trudno w ogóle nazwać komunizmem. Więc proszę moją wyobraźnię zostawić w spokoju, bo ona tutaj problemem jak widać nie jest. Problemem jest nie nieznajomość używanych pojęć.

            Oczywiście możemy sobie nazwać socjalizm takim tam częściowym komunizmem. Ale wówczas co stoi na przeszkodzie by sprawcę pobicia nazywać częściowym mordercą?

          • Drogi panie tych a czy obecnego systemu gospodarczego nie nazywamy kapitalizmem? A przecież do kapitalizmu mu daleko.

            Poza tym tych tzw. amerykańskich studentów pytali o socjalizm, nie o komunizm, a tyś się czepił komunizmu.

            A twój końcowy argument to już w ogóle jest inwalidą, bo nie mówimy tu o modelowych przykładach jednego czy drugiego systemu, ale rozpatrujemy problem klasyfikacji rzeczywistych rozwiązań, które częściowo podpadają pod kilka definicji, a trzeba je nazwać jednym słowem.

          • Widzę, że „wyobraźnia”, „tyś się czepił” i „inwalidzi” są argumentami na miejscu.

            Moje pytanie było proste i jednolinijkowe. Jeśli Pan je zagubił po drodze to proszę przewinąć stronę i ponownie przeczytać. W odróżnieniu od badania studentów, w którym padło wiele pytań o szereg znanych ustrojów oraz inne kwestie, a nie tylko o socjalizm, jak pan sugerujesz. Będzie to wiadome jeśli przeczyta się więcej niż sam tytuł.

            Co do pytania jak nazywamy „obecny system” to należałoby najpierw ustalić kto pyta i gdzie ten system ma być obecny. Jeśli chodzi o Polskę to mamy system, który jest mieszanką gospodarki wolnorynkowej z wieloma elementami socjalnymi. I długofalowo nie mamy tutaj tendencji do zmierzania ku ‚kapitalizmowi’. A w ostatnich latach wręcz przeciwnie.

            Nie widzę powodu by dłużej ciągnąć tę wymianę odbiegającą coraz bardziej od mojego pierwotnego pytania. Pogodziłem się już z tym, że braki w mojej wyobraźni nie zostaną uzupełnione.

            Pozdrawiam.

          • Mon, ale czego tu nie rozumieć? Socjalizm to realna wersja komunizmu. Cała reszta to utopijna bajka dla wariatów.

    • Socjalizm/Komunizm to jednak gospodarka.Dokładniej – oddawanie (skorumpowanym) politykom władzy nad gospodarką. Różnica między Socjalizmem a komunizmem to głównie słowa, no może jeszcze kamuflowanie ciągot totalitarnych przez Socjalistów którzy w gruncie rzeczy dążą do Komunistycznego totalitarnego systemu.

      A co do systemu rządów to autorytaryzm oczywiście nie jest taki zły,jest całkiem efektywny. Ale to pod warunkiem,że 1) rządzą ludzie którzy NAPRAWDĘ są patriotami i mają choć trochę rozumu. 2) Obywatele są na tyle silni by uniemożliwić władzy samowolkę i praktyki totalitarne a władzy nie ufają. Rządzący z zasady dążą ku totalitarnej władzy totalnej,rządzeni – ku anarchii/ochlokracji zwanej demokracją.

  10. wydaje mi się ze młodzi dojrzali politycznie ludzie są bardziej za lewicą gdyż ta polityka do mich przemawia i dotyka ich najbardziej ze względów; braku pracy, marnego wynagrodzenia, braku mieszkań komunalnych, czy miejsc w przedszkolach, bezpiecznej starości emerytury, renty itd ale nie koniecznie chodzi tu o lewice komunistyczną jak jest to tu przedstawione w tym artykule bo to ogromna różnica Tu nawet chodzi o zwykłe związku zawodowe które zniszczył kapitalizm pod przykrywką demokracji dlatego rośnie nie zadowolenie zwykłych ludzi i klasy pracowniczej

  11. Wszedłem sobie na bezprawnik i to już trzeci miernej jakości wpis.
    Poprzednie były o obniżce podatków w USA i FedEx’ie oraz o…zmianie
    czcionki jakiej używają w pismach policjanci. Oba skomentowałem również
    sobie pozwolę. Widzę, że to jakaś kuźnia króla Koriwna 8)
    Dlaczego
    tytuł jest idiotyczny ? Bo przykuwa uwagę. Na pewno nie tak jak np. „co
    daje złudne poczucie ekonomicznego bezpieczeństwa.”
    Idźmy dalej,
    Chiny nie wielbią kapitalizmu, sytuacja jest tam dużo bardziej
    skomplikowana, a przeciętny robotnik wcale nie wychwala w głębi duszy
    zarówno kapitalizmu jak i komunizmu. Raczej martwi się, że zarabia
    przeważnie dosyć mało i pracuje ciężko. A to, że państwo działa
    totalitarnie, że czasami bliżej temu wyzyskowi do właśnie kapitalizmu.
    71%
    nie jest w stanie zdefiniować komunizmu, to polecam zapytać na ulicach
    Polski o kapitalizm, zobaczymy ilu kucy Korwina zrobi to poprawnie ;)
    Poza
    tym książkowe opisy nigdy nie miały nic wspólnego z rzeczywistością.
    Komunizmu takiego, o którym pisał Marks i koledzy też właściwie próżno
    szukać bo to…bajki. Tak samo jak kapitalizm w większości nie
    funkcjonuje tak pięknie jak w podręcznikach.

    Nie uważa ich za bohaterów bo liderem jest „A personal hero, hero for their country, or hero to the world”
    Reagan60%, Sanders40%, Bush, Trudeau, …Guevara 26%, Marks 18%.
    „53% millenialsów uważa, że obecny system ekonomiczny działa na ich niekorzyść.”
    Bo
    zdarzają się sytuacje, że pracownik dostaje zasiłek, nie osoba bez
    pracy, ale człowiek pracujący zarabia tak mało, że łapie się na pomoc.
    Dobre, prawda ?
    Dlaczego Trump wygrał ? Bo był bardziej
    socjalistyczny niż Clinton + parę kłamstw, a ludzie szukali winnego ich
    problemów. Przecież hasłem nr jeden była wielka Ameryka, praca, brak
    innych, którzy odbiorą nam…pracę i kasę. Co najlepsze Trump sam
    korzystał z pracy imigrantów kiedy stawiał swoje wieżowce :D
    A PiS w
    Polsce bez 500+….miałby tak z 8-10% mniej i…przegrałby kolejny raz.
    Program co do idei ma pewne podstawy słuszności, ale skoro 500+ może
    dostać miliarder na drugie dziecko, a na pierwsze nie dostanie go biedny
    to jednak jest on beznadziejny, „niesprawiedliwy” i nielogiczny.
    Ale udało się socjalnymi zagrywkami kupić głosy wyborców ? A do tego udając…prawicę ?

  12. rotfl, „Komunizm, podobnie jak inne, XX-wieczne ideologie totalitarne” podobnie, xxwieczne i totalitarne- trzy kłamstwa w jednym zdaniu, brak definicji i wadliwe tłumaczenie z lengłydża :v ofc, chyba że nie masz pojęcia o historii idei, a Marksa znasz z reklamy red is bad. tylko wtedy może powinieneś pisać teksty na wypoku albo robić memy z pepe.

    • Taa… u Marksa i Engelsa nie ma totalitaryzmu.. przymusowe armie robotnicze, opresyjny system wychowawczy, ograniczenia transportu, eliminacja społeczeństw nieprzystosowanych do socjalizmu, nazywanie przeciwników używania autorytarnego terroru wrogami sprawy itp Wciskaj swoje kity gdzie indziej.

  13. Millenialsi to w ogóle jakaś porażka cywilizacji jest, ale to też coś znaczy. To postrzeganie rzeczywistości, historii, itd. Do tego wychowani na konsumpcjoniźmie, udający, że się temu buntują – kupi nowego iPhona, ale do pracy to on przyjdzie bez skarpetek, taki z niego buntownik. Zakłamywanie rzeczywistości, jej i deformowanie. I kompletne wypranie z wartości. I potem takie kwiatki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *