1. Home -
  2. Zakupy -
  3. W morele.net zamówiono 2000 laptopów po 10 złotych. Czy sklep ma obowiązek wydać sprzedany towar?

W morele.net zamówiono 2000 laptopów po 10 złotych. Czy sklep ma obowiązek wydać sprzedany towar?

Sklep morele.net (zapewne) pomylił się i na swojej stronie wskazuje, że laptopa Dream Machines G1070 można kupić już za 10 złotych. Jak donosi na Facebooku Pan Alan, nasz czytelnik, złożono już 2000 zamówień na ten model w tak promocyjnej cenie. 

Jakub Kralka03.02.2017 2:47
Zakupy

Jest właśnie 02.30 w nocy, a ja poważnie zastanawiam się czy aby na pewno wszystko poukładałem w swoim życiu jak trzeba, ale nie mam też złudzeń - tym tematem będzie żył poranny internet, dlatego spieszę z naprostowaniem faktów i wyjaśnieniami.

morele.net sprzedaje laptopa po 10 złotych

Biorąc pod uwagę koszt wyprodukowania laptopa, fakt, że jeszcze do niedawna sprzedawano go za prawie 8000 złotych, nasze codziennie doświadczenia konsumenckie oraz zdrowy rozsądek, nie ma złudzeń co do tego, że ktoś w morele.net się pomylił i oferuje laptopa Dream Machines G1070 w zdecydowanie błędnej cenie. 10 złotych za laptopa, nawet najgorszego, wydaje się skrajnie nieprawdopodobną propozycją.

Zaglądamy więc do regulaminu sklepu morele.net w poszukiwaniu standardowej formy asekuracji sklepów internetowych w takich wypadkach. I oto jest:

To dość standardowa praktyka sklepów internetowych i odbywa się ona z poszanowaniem przepisów kodeksu cywilnego. Sklepy internetowe nauczone doświadczeniem z dokładnie takich sytuacji jak wyżej odpisana, same zarzekają się, że na swoich łamach towarów nie oferują, a jedynie zapraszają do zawarcia umowy przerzucając ciężar złożenia oferty na rzeczywistego nabywcę (w tym przypadku) laptopa. Dlatego to sklep teraz zdecyduje czy zechce takie oferty, niezbyt hojne, przyjąć.

morele.net nie musiałoby sprzedać laptopa za 10 złotych nawet bez tak skonstruowanego regulaminu

Nawet gdyby prawnicy morele.net byli gapami, mamy w polskiej praktyce liczne przypadki, kiedy sądy blokowały obowiązek wydania rozczarowanym nabywcom np. samochodów kupionych za złotówkę. Gazeta Codzienna tak relacjonowała jedną z tego rodzaju spraw:

Sklepy bronią się w takich sytuacjach wskazując wadę oświadczenia woli, w oparciu o art. 84  § 1 kodeksu cywilnego:

oraz

morele.net może liczyć na wsparcie sądów w sprawie laptopów za 10 złotych

W bardzo zbliżonej sprawie, również dotyczącej laptopów, sąd orzekał po myśli sklepu, a z uwzględnieniem ww. argumentów:

Zdarzały się też oczywiście sprawy, w których sąd stawał po stronie kupującego, jednakże należy na nie patrzeć w nieco odmienny sposób. W jednej z najgłośniej opisywanych nie mieliśmy do czynienia z oczywistym błędem. Sprzedawca nie uzyskał satysfakcjonującej kwoty w toku licytacji, zatrzymując się na nieco ponad połowie wartości samochodu. Myślę jednak, że dla wielu czytelników różnica w ocenie obu sytuacji jest oczywista.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi