Biskup zakazał odgrywania Abby, The Beatles czy Vivaldiego podczas liturgii. Muzyka na ślubie musi być zatwierdzona przez Kościół

Społeczeństwo dołącz do dyskusji (13) 28.11.2018
Biskup zakazał odgrywania Abby, The Beatles czy Vivaldiego podczas liturgii. Muzyka na ślubie musi być zatwierdzona przez Kościół

Udostępnij

Tomasz Laba

Ślub kościelny wiąże się z odegraniem tradycyjnych psalmów, lecz nowożeńcy coraz częściej proszą o odegranie współczesnych, świeckich piosenek. Nie zawsze spotyka się to z akceptacją duchownych. Biskup Kielecki wydał instrukcję dotyczącą liturgii, w której zakazał odgrywania świeckich utworów np. Leonarda Cohena czy Abby.

Postępująca laicyzacja społeczeństwa sprawia, że ceremonie takie jak ślub czy pogrzeb zawierają coraz więcej świeckich elementów. Dla przeważającej ilości osób ślub kościelny jest na tyle istotnym wydarzeniem, że nie chcą z niego zrezygnować na rzecz ceremonii typowo świeckiej. Aby wilk był syty i owca cała, nowożeńcy często proszą, aby w trakcie ceremonii odegrano piosenkę typowo świecką, lecz  z jakiegoś powodu dla nich ważną. Podobnie podczas pogrzebów coraz częściej rodzina prosi, aby odegrano piosenkę ulubionego zespołu zmarłego.

Te nowe zwyczaje niezbyt podobały się przedstawicielom Kościoła, którzy twierdzili, że to nie idzie w parze z doniosłym charakterem liturgii. Dlatego już w ubiegłym roku Konferencja Episkopatu Polski wydała instrukcję dotyczącą muzyki kościelnej. Jest to jednak dokument dość ogólny, który wyznacza pewne standardy w trakcie liturgii. Czytamy tam m.in, że

Według zasad dotyczących gry na organach, mogą rozbrzmiewać w liturgii również inne
instrumenty. Jednak nie każdy instrument odpowiada godności świątyni i jest w jednakowym
stopniu zdatny do wzmacniania ducha modlitwy. Nie wolno używać w liturgii instrumentów
przeznaczonych do wykonywania muzyki świeckiej (np. gitara elektryczna, perkusja, fortepian, syntezator). Zawsze decydujące znaczenie ma sposób wykorzystania instrumentu oraz wysoka jakość artystyczna wykonania z troską o szlachetne piękno muzyki sakralnej.

Biskup zakazał odgrywania Abby, Beatlesów i Vivaldiego podczas ślubów. Muzyka na ślubie ma być kościelna

Biskup Kielecki wydał podobny dokument, który obowiązuje już na terenie jego diecezji. W instrukcji dotyczącej muzyki i śpiewu liturgicznego dla diecezji kieleckiej postanowił nieco skonkretyzować zalecenia wynikające z instrukcji Episkopatu. Wyraźnie wskazał, że pieśni wykonywane podczas liturgii powinny zostać zatwierdzone przez Kościół.

Pieśni wykonywane podczas liturgii powinny być zatwierdzone przez stosowną władzę kościelną.

Biskup stwierdził, że muzyka filmowa, rozrywkowa, a także klasyczna, nie idzie w parze z doniosłym charakterem liturgii. Wskazano nawet przykładowych twórców, których utworów zakazano podczas ślubów i pogrzebów. „Ofiarami” padli Leonard Cohen ze słynnym Hallelujah, Abba (The winner takes it all), a nawet Pory roku Vivaldiego.

Nie wolno w liturgii wykonywać utworów o charakterze świeckim (w szczególności, gdy chodzi o Msze Święte ze sprawowaniem sakramentu małżeństwa oraz podczas liturgii pogrzebowej). Muzyka filmowa, rozrywkowa, piosenki często pozbawione właściwej treści i formy, nie mogą znaleźć miejsca podczas Eucharystii. Przykładem utworów niedopuszczonych do wykonywania podczas liturgii Mszy Świętej są choćby: „Hallelujah” Leonarda Cohena, „The winner takes it all” zespołu ABBA, „Pory roku” A. Vivaldiego, „Marzenie” R. Schumanna, muzyka z filmu „Misja” E. Morriconego, kompozycje zespołu „The
Beatles”, itp.

Wskazano natomiast zbiory pieśni, z których można korzystać podczas liturgii. Są to Śpiewnik Kościelny, Śpiewnik Liturgiczny, czy Exsultate Deo. Na brak pracy z pewnością nie będą mogli narzekać organiści, ponieważ biskup wyraźnie zakazał odgrywania muzyki za pomocą urządzeń elektronicznych.