- Home -
- Codzienne -
- Na jak dużo można sobie pozwolić podczas „negocjowania” z policjantem wysokości mandatu?
Na jak dużo można sobie pozwolić podczas „negocjowania” z policjantem wysokości mandatu?
Mandaty karne to najczęściej wykorzystywane sankcje karne w odniesieniu do zachowań bezprawnych, bo dotyczące czynów powszechnych i nie aż tak szkodliwych społecznie. Odpowiedni organ może jednak poprzestać na pouczeniu. Czy można go do tego przekonać?

Negocjowanie wysokości mandatu
Jako że uprawnionych do nakładania mandatów karnych jest wiele organów, to dla pewnego uproszczenia załóżmy, że mowa będzie o policji. To właśnie funkcjonariusze tej formacji najczęściej w praktyce zajmują się karaniem w drodze postępowania mandatowego.
Zasadą jest bowiem to, że karę nakłada sąd. Ustawodawca przewidział jednak tryb odrębny, „przyspieszony”, przekazując niektórym organom możność karania w zastępstwie sądu. Tak też w ustawie regulującej procedurę postępowania w sprawach o wykroczenia mowa jest o możliwości nałożenia mandatu karnego
Oczywiście za bezwzględną zgodą potencjalnego ukaranego, bo przyjęcie mandatu karnego jest jednocześnie zrzeczeniem się konstytucyjnego prawa do sądu (stanowi substytucję prawomocnego wyroku uznającego winę i wymierzającego karę).
Policjanci - nakładając mandaty - są związani obowiązującymi ich „widełkami” ujętymi w rozporządzeniu zwanym potocznie taryfikatorem mandatów. Kara nałożona w drodze mandatu karnego zasadniczo zawsze będzie mniej dotkliwa, aniżeli kara nałożona przez sąd.
Ma to swoje uzasadnione podstawy, bo sama propozycja wystawienia mandatu karnego już jest ulgą samą w sobie. Mandaty karne nakładane są bowiem wobec tych sprawców, których czyn jest relatywnie nieszkodliwy społecznie (choć w praktyce sytuacje, w których policja od razu - bez proponowania mandatu karnego - kieruje do sądu wniosek o ukaranie, są raczej rzadkie).
Trzeba mieć „gadane”?
Oprócz kar, Kodeks wykroczeń przewiduje także środki oddziaływania wychowawczego. Zaliczają się do nich:
- pouczenie
- zwrócenie uwagi
- ostrzeżenie
a także inne środki, których ustawodawca celowo nie ubiera w słowa.
W praktyce najczęściej do czynienia mamy z pouczeniem. Powszechnie przecież wiadomo, że jak policjant będzie miał dobry dzień, to jedynie pouczy, zaś jeżeli nie - to najpewniej nałoży mandat karny.
Pouczenie jest wyrazem zasady celowości postępowania karnego (wykroczeniowego), co znaczy, że jest to rozwiązanie podobne do instytucji odstąpienia od wymierzenia kary w prawie karnym jako takim. Upraszczając, chodzi o to, że nie zawsze potrzebne jest karanie, skoro czasem bardziej adekwatne okazuje się pouczenie.
Pouczenie (i inne środki pozakarne) stosować należy jedynie wówczas, gdy okaże się to adekwatne. Jest to całkowicie kwestią ocenną, chociaż w praktyce „negocjowanie” pouczenia zamiast mandatu karnego jest niezwykle popularne.
Czy można uniknąć mandatu?
Teoretycznie policjant powinien miarkować surowość kary w oparciu o własną ocenę zdarzenia, wagi czynu, okoliczności, osoby sprawcy, czy samej celowości karania.
„Sierżant Bagieta” w jednym ze swoich filmów wskazał, że on - jako czynny policjant - udzieliłby pouczenia przede wszystkim w sytuacji, w której sprawca uznaje swoją winę - bez infantylnych tłumaczeń - zachowuje się spokojnie, kulturalnie i wykonuje polecenia.
W praktyce jednak ten, kto umie się wypowiedzieć, „przycwaniakować”, czasami wychodzi na tym lepiej. Nie jest to dobre i społecznie pożądane, a policjanci, którzy ulegają niemalże akwizytorskim zabiegom retorycznym w mojej ocenie zachowują się nieodpowiednio.
Trzeba też pamiętać, że wszelkie oferowanie policjantowi korzyści, nagród, gadżetów z bagażnika, może wypełniać znamiona art. 229 k.k., tj.:
Pojęcie korzyści majątkowej jest szerokie i nie dotyczy jedynie propozycji przekazania pieniędzy. Korzyścią majątkową może być także przeniesienie własności (a nawet posiadania) rzeczy. Co istotne, ustawodawca nie wnika co do tego, co na celu ma udzielający korzyść majątkową.
„Wynagrodzenie” policjanta za to, że - z własnej, nieprzymuszonej woli - zastosował pouczenie, także może stanowić poważny problem. Zarówno dla wręczającego, jak i dla przyjmującego.
Podsumowując, negocjowanie wysokości mandatu powinno opierać się przede wszystkim o kulturalne zachowanie i wskazanie funkcjonariuszowi okoliczności zdarzenia. Słynne „paaanie, a może coś mniej?” raczej nie zda egzaminu, a próba przekupstwa stanowi poważne przestępstwo.
zobacz więcej:
04.03.2026 17:23, Marek Śmigielski

Polscy bezdomni zmuszeni do niewolniczej pracy i jedzenia karmy dla psów. Zapadł wyrok za handel ludźmi
04.03.2026 16:01, Aleksandra Smusz
04.03.2026 15:13, Piotr Janus
04.03.2026 14:28, Miłosz Magrzyk

Egzaminator WORD-u "ma się czym chwalić", bo zdaje u niego 3,5 proc. kursantów. Nie tak to powinno wyglądać
04.03.2026 13:42, Marcin Szermański
04.03.2026 12:58, Edyta Wara-Wąsowska
04.03.2026 12:15, Edyta Wara-Wąsowska
04.03.2026 11:28, Mateusz Krakowski
04.03.2026 10:47, Edyta Wara-Wąsowska

Media Expert 4 razy odrzucił reklamację żelazka. Czytelnik na tropie "afery parowej" teraz ma problem z prawnikami Tefala
04.03.2026 10:10, Mariusz Lewandowski
04.03.2026 9:52, Piotr Janus
04.03.2026 9:12, Aleksandra Smusz
04.03.2026 8:35, Mateusz Krakowski

Wymagamy tyle od kierowców, ale niech piesi też się postarają. Choćby przez sygnalizowanie zamiaru przejścia
04.03.2026 7:42, Marcin Szermański

To już nawet nie jest propaganda, to jest jakiś kult tyranii. Nie wierzę, z jaką łatwością internet łyka bajki o „dobrym” Iranie
03.03.2026 20:45, Jakub Bilski
03.03.2026 17:10, Mariusz Lewandowski

Kawiarnię otwórz obok kawiarni, a sklep obok sklepu. To powinien wiedzieć początkujący przedsiębiorca
03.03.2026 16:20, Miłosz Magrzyk
03.03.2026 15:29, Mateusz Krakowski
03.03.2026 14:38, Marcin Szermański
03.03.2026 13:47, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 12:55, Rafał Chabasiński
03.03.2026 11:39, Materiał Partnera Bezprawnika
03.03.2026 11:32, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 10:42, Marcin Szermański
03.03.2026 9:49, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 9:06, Edyta Wara-Wąsowska























