Netflix na tle serwisu CDA.pl to w Polsce mała kruszynka. Nic zatem dziwnego, że ten drugi postanowił także zarabiać na sprzedaży abonamentów. Różnica pomiędzy usługami jest jednak diametralna, a opinie o CDA Premium sprzeczne.

Amerykańska usługa słono płaci za licencje do oferowanych w swoim katalogu filmów. Co więcej, wydaje miliony dolarów, by mogły powstawać takie dzieła jak House of Cards (którego nie można oglądać w Polsce z powodu ograniczeń licencyjnych – tutaj wyjaśniamy tę sprawę). Na drugim biegunie znajduje się CDA.pl, które działa w sposób zbliżony do chomikuj.pl. Pozwala na umieszczanie w serwisie treści przez użytkowników, wyświetla przy nich reklamy, a kiedy okaże się, że użytkownicy złamali prawo… Cóż – administratorzy uwalniają się od odpowiedzialności, oni jedynie dają nam narzędzie.

Czy CDA.pl jest pirackim serwisem?

Kilka lat temu Chomikuj przegrało sprawę w sądzie, a zgodnie z jej wyrokiem można nazywać popularnego Chomika pirackim serwisem i nie narusza to dóbr osobistych firmy. Idąc tą logiką, sąd zapewne zgodziłby się z poglądem, że CDA.pl również można nazywać pirackim serwisem, niezależnie od tego jakie były intencje jego twórców.

Moim zdaniem jest to jedna z takich sytuacji, w których obserwujemy niedoskonałości prawa autorskiego i prawa w ogóle. Z jednej strony słusznie chroni ono wydawców serwisów przed odpowiedzialnością za poczynania użytkowników (wyobraźcie sobie, że nagle Facebook odpowiada za każdą głupotę, którą napisał miliard jego userów), z drugiej strony twórcy niektórych witryn wykorzystują ten fakt z premedytacją, budując imperia medialne w oparciu o cudze treści. Pisaliśmy jakiś czas temu, że CDA.pl jest jedną z najchętniej odwiedzanych stron w Polsce. Policja niby stara się zamykać takie witryny jak iitv.info, scs.pl albo seansik.tv, ale najczęściej muszą mieć mocne dowody w oparciu o inne przepisy, na przykład przestępstwa gospodarcze.

Wygląda na to, że dystrybutorzy się poddali w walce z CDA.pl

Kilka ostatnich dni zdominowało wejście Netflix do Polski. Ale zupełnie gdzieś tam w tle CDA.pl dogadało się z dystrybutorami filmów. A przynajmniej tak twierdzi na swojej stronie internetowej, więc pozwalam sobie domniemywać, że jest to prawda. Rezultatem tego mariażu jest usługa o nazwie CDA Premium.

W tym dziale znajdują się materiały dostarczone przez oficjalnych, zweryfikowanych dystrybutorów filmowych, m.in. Horizontal Line, Epelpol, Media Distribution World, Grupa BB Media, Polmedia, Filmoteka Narodowa. Oglądasz legalnie i w najlepszej jakości. Filmy dostępne są z polskim lektorem, a bajki z dubbingiem. Docelowo większość filmów zostanie dodana także w wersji z napisami. Korzystając z CDA Premium wspierasz legalnych dystrybutorów i producentów.

Ja osobiście dostrzegłam przede wszystkim bogatą reprezentację filmów Kino Świat. Zastanawiam się natomiast czy ten katalog filmów w usłudze CDA Premium jest zamknięty i ograniczony… w szczególności pod kątem pochodzenia konkretnych publikacji. To znaczy, czy pomiędzy treściami dodawanymi we współpracy z dystrybutorami nie przenikną gdzieś pirackie wrzutki np. użytkowników.

CDA Premium ma działać w oparciu o model abonamentowy. 20 złotych miesięcznie, 14-dniowy okres próbny, wyłączenie reklam w serwisie, no i wreszcie koronny argument „Zostań użytkownikiem Premium i wspieraj legalną kulturę.

Opinie o CDA Premium: zabije Netflixa niczym Allegro eBaya?

Obserwując medialną histerię związaną ze startem Netflix w Polsce, pokuszę się o diagnozę dalszych wydarzeń w tej sprawie. Netflix nokautuje CDA.pl pod względem technologicznym. Podczas, gdy Netflix w świetnej jakości działa na telewizorze, laptopie, tablecie, telefonie, a nawet konsoli do gier, zapewniając pełną synchronizację pomiędzy platformami, player CDA.pl wygląda niczym ubogi krewny z 2005 roku.

No i Netflix ma całą bazę rewelacyjnych (często tworzonych przez siebie) seriali. Jednakże większość z nich udostępnia bez polskich napisów, a to dla widza znad Wisły dość poważny problem. W kategorii filmów jest remis, CDA ma ich chyba nawet więcej, chociaż na Netfliksie są nowsze i bardziej spektakularne, podczas gdy oferta CDA Premium to w dużej mierze oferta koszyków Auchan z cyklu „2 za 9,99 zł”. Z drugiej strony, w tej materii również przodują pod względem lektora i napisów.

Jeśli CDA uda się nawiązać współpracę z bardziej prestiżowymi dystrybutorami (a mają z tym problemy nawet renomowane usługi VOD), uwzględniając czynniki społeczne (brak zrozumienia Netflix przez typowego konsumenta, dwukrotnie wyższą cenę), jestem skłonna wyobrazić sobie scenariusz, w którym dwieście tysięcy Polaków ma wykupioną subskrypcję CDA Premium.

Czy CDA się legalizuje?

Bardzo bym sobie tego życzyła. Porozmawiałam jednak trochę na ten temat z redakcyjnymi kolegami  oraz zaprzyjaźnioną redakcją Spider’s Web – ich opinie o CDA Premium wskazują, że to usługa, która tak długo, jak będzie się dało, będzie działała obok tradycyjnego formatu CDA.pl, na którym możemy znaleźć pirackie kopie filmów i seriali. A w takiej konfiguracji Netflix nie ma już żadnych szans na nawiązanie konkurencji.

Nie byłaby to pierwsza taka historia, RapidShare w przeszłości dogadywał się z dystrybutorami i przypłacił to życiem. Chomikuj.pl poszło na ustępstwa względem wydawców książek, ale w tym wypadku model działania serwisu jakoś przesadnie się nie zmienił, zaś ci ostatni nadal są niezadowoleni.