To będzie prawdziwy Netflix killer. CDA.pl uruchamia CDA Premium

Gorące tematy Technologie dołącz do dyskusji (68) 09.01.2016
To będzie prawdziwy Netflix killer. CDA.pl uruchamia CDA Premium

Udostępnij

Maja Werner

Netflix na tle serwisu CDA.pl to w Polsce mała kruszynka. Nic zatem dziwnego, że ten drugi postanowił także zarabiać na sprzedaży abonamentów. Różnica pomiędzy usługami jest jednak diametralna, a opinie o CDA Premium sprzeczne.

Amerykańska usługa słono płaci za licencje do oferowanych w swoim katalogu filmów. Co więcej, wydaje miliony dolarów, by mogły powstawać takie dzieła jak House of Cards (którego nie można oglądać w Polsce z powodu ograniczeń licencyjnych – tutaj wyjaśniamy tę sprawę). Na drugim biegunie znajduje się CDA.pl, które działa w sposób zbliżony do chomikuj.pl. Pozwala na umieszczanie w serwisie treści przez użytkowników, wyświetla przy nich reklamy, a kiedy okaże się, że użytkownicy złamali prawo… Cóż – administratorzy uwalniają się od odpowiedzialności, oni jedynie dają nam narzędzie.

Czy CDA.pl jest pirackim serwisem?

Kilka lat temu Chomikuj przegrało sprawę w sądzie, a zgodnie z jej wyrokiem można nazywać popularnego Chomika pirackim serwisem i nie narusza to dóbr osobistych firmy. Idąc tą logiką, sąd zapewne zgodziłby się z poglądem, że CDA.pl również można nazywać pirackim serwisem, niezależnie od tego jakie były intencje jego twórców.

Moim zdaniem jest to jedna z takich sytuacji, w których obserwujemy niedoskonałości prawa autorskiego i prawa w ogóle. Z jednej strony słusznie chroni ono wydawców serwisów przed odpowiedzialnością za poczynania użytkowników (wyobraźcie sobie, że nagle Facebook odpowiada za każdą głupotę, którą napisał miliard jego userów), z drugiej strony twórcy niektórych witryn wykorzystują ten fakt z premedytacją, budując imperia medialne w oparciu o cudze treści. Pisaliśmy jakiś czas temu, że CDA.pl jest jedną z najchętniej odwiedzanych stron w Polsce. Policja niby stara się zamykać takie witryny jak iitv.info, scs.pl albo seansik.tv, ale najczęściej muszą mieć mocne dowody w oparciu o inne przepisy, na przykład przestępstwa gospodarcze.

Wygląda na to, że dystrybutorzy się poddali w walce z CDA.pl

Kilka ostatnich dni zdominowało wejście Netflix do Polski. Ale zupełnie gdzieś tam w tle CDA.pl dogadało się z dystrybutorami filmów. A przynajmniej tak twierdzi na swojej stronie internetowej, więc pozwalam sobie domniemywać, że jest to prawda. Rezultatem tego mariażu jest usługa o nazwie CDA Premium.

W tym dziale znajdują się materiały dostarczone przez oficjalnych, zweryfikowanych dystrybutorów filmowych, m.in. Horizontal Line, Epelpol, Media Distribution World, Grupa BB Media, Polmedia, Filmoteka Narodowa. Oglądasz legalnie i w najlepszej jakości. Filmy dostępne są z polskim lektorem, a bajki z dubbingiem. Docelowo większość filmów zostanie dodana także w wersji z napisami. Korzystając z CDA Premium wspierasz legalnych dystrybutorów i producentów.

Ja osobiście dostrzegłam przede wszystkim bogatą reprezentację filmów Kino Świat. Zastanawiam się natomiast czy ten katalog filmów w usłudze CDA Premium jest zamknięty i ograniczony… w szczególności pod kątem pochodzenia konkretnych publikacji. To znaczy, czy pomiędzy treściami dodawanymi we współpracy z dystrybutorami nie przenikną gdzieś pirackie wrzutki np. użytkowników.

CDA Premium ma działać w oparciu o model abonamentowy. 20 złotych miesięcznie, 14-dniowy okres próbny, wyłączenie reklam w serwisie, no i wreszcie koronny argument „Zostań użytkownikiem Premium i wspieraj legalną kulturę.

Opinie o CDA Premium: zabije Netflixa niczym Allegro eBaya?

Obserwując medialną histerię związaną ze startem Netflix w Polsce, pokuszę się o diagnozę dalszych wydarzeń w tej sprawie. Netflix nokautuje CDA.pl pod względem technologicznym. Podczas, gdy Netflix w świetnej jakości działa na telewizorze, laptopie, tablecie, telefonie, a nawet konsoli do gier, zapewniając pełną synchronizację pomiędzy platformami, player CDA.pl wygląda niczym ubogi krewny z 2005 roku.

No i Netflix ma całą bazę rewelacyjnych (często tworzonych przez siebie) seriali. Jednakże większość z nich udostępnia bez polskich napisów, a to dla widza znad Wisły dość poważny problem. W kategorii filmów jest remis, CDA ma ich chyba nawet więcej, chociaż na Netfliksie są nowsze i bardziej spektakularne, podczas gdy oferta CDA Premium to w dużej mierze oferta koszyków Auchan z cyklu „2 za 9,99 zł”. Z drugiej strony, w tej materii również przodują pod względem lektora i napisów.

Jeśli CDA uda się nawiązać współpracę z bardziej prestiżowymi dystrybutorami (a mają z tym problemy nawet renomowane usługi VOD), uwzględniając czynniki społeczne (brak zrozumienia Netflix przez typowego konsumenta, dwukrotnie wyższą cenę), jestem skłonna wyobrazić sobie scenariusz, w którym dwieście tysięcy Polaków ma wykupioną subskrypcję CDA Premium.

Czy CDA się legalizuje?

Bardzo bym sobie tego życzyła. Porozmawiałam jednak trochę na ten temat z redakcyjnymi kolegami  oraz zaprzyjaźnioną redakcją Spider’s Web – ich opinie o CDA Premium wskazują, że to usługa, która tak długo, jak będzie się dało, będzie działała obok tradycyjnego formatu CDA.pl, na którym możemy znaleźć pirackie kopie filmów i seriali. A w takiej konfiguracji Netflix nie ma już żadnych szans na nawiązanie konkurencji.

Nie byłaby to pierwsza taka historia, RapidShare w przeszłości dogadywał się z dystrybutorami i przypłacił to życiem. Chomikuj.pl poszło na ustępstwa względem wydawców książek, ale w tym wypadku model działania serwisu jakoś przesadnie się nie zmienił, zaś ci ostatni nadal są niezadowoleni.