Niestety, prawdopodobnie nie stać cię na wdrożenie RODO w twojej firmie

Gorące tematy Technologie dołącz do dyskusji (99) 02.05.2018
Niestety, prawdopodobnie nie stać cię na wdrożenie RODO w twojej firmie

Udostępnij

Jakub Kralka

To moja prywatna opinia i nie muszę mieć racji. Ale w mojej ocenie prawdopodobnie nie stać Cię na prawidłowe wdrożenie RODO w twojej firmie.

Stały klient, duża firma. Od roku przebąkuje coś o tym, że chyba powoli czas myśleć o spółce akcyjnej. Miesiąc temu przypomniał sobie o „tym całym RODO”. Wycenialiśmy po stałokliencku, nie lubimy takich wycen, bo to nadal co najmniej kilkadziesiąt godzin nudnej pracy bez przerwy, w bardzo stresującym okresie, odpowiedzialność, a korzyści finansowe minimalne. No, ale wiadomo, jak jest – klient stały, perspektywiczny. Budżet uwzględniał kilkadziesiąt godzin pracy dwóch prawników, konsultacje informatyczne, koszty własne.

Klient zwlekał, zwlekał, ale ostatecznie urwał się kontakt. Szczerze mówiąc to nawet mu się nie dziwię. Czyta Bezprawnika, a przecież lojalnie ostrzegamy, że mnożą się oszustwa na RODO, że nawet taka renomowana instytucja, jak nazwa.pl, nie pieści się w tańcu, a jak trochę pogooglował to pewnie znalazł oferty wdrożenia za 1000 złotych.

Ja przeglądam te oferty za 1000 złotych i przynajmniej te, które rzuciły mi się w oczy, to w dużej mierze „dostosowanie regulaminu”. W mojej ocenie wdrażanie w przedsiębiorstwie RODO poprzez dodanie kilku górnolotnych fraz w regulaminie ma mniej więcej tyle samo sensu, co montowanie nowych rolet we właśnie płonącym mieszkaniu.

Czyli jest to marnowanie pieniędzy, a już z całą pewnością nie gasi to pożaru

Mam natomiast podejrzenie, że standardowego polskiego przedsiębiorcy nie stać na dostosowanie się do nowych wymogów. Są niestety też tacy, których stać, ale problem bagatelizują lub są zdania, że da się to zrobić tanim kosztem – oni będą najgłośniej płakali, bo właśnie takich idea RODO karze najsurowiej.

Kompleksowa analiza firmy, powiązanych z nią usług, klientów, sposobu funkcjonowania itd., która jest niestety niezbędna do wdrożenia RODO, to w przypadku najmniejszych przedsiębiorców – nawet uwzględniając koszt pracy taniego prawnika – dość droga sprawa. I ja rozumiem, że wielu nie będzie w stanie pokryć tego typu wydatku, ponieważ miałoby to karkołomny wpływ dla budżetu.

Moim zdaniem polski mikroprzedsiębiorca nie ma innego wyjścia, jak… nauczyć się prawa ochrony danych osobowych. Przeczytać RODO, przeczytać polską ustawę, monitorować artykuły w prasie i dostosowywać. Pytania i wątpliwości wynotowywać i już bezpośrednio z nimi udać się do specjalisty. Jeśli mam być szczery – akurat pewnie tam, gdzie są problemy, zagwozdkę pewnie będzie miał też prawnik – to nie jest niestety tak, że RODO jest dla nas przejrzyste i oczywiste jak Konstytucja (Konstytucja jest generalnie dość klarowna w treści dla prawników, gorzej z politykami).

Zresztą, w samym RODO w dużym skrócie chodzi właśnie o znajomość prawa i stosowanie nakreślonych w nim zasad ochrony danych osobowych na co dzień, więc polski przedsiębiorca i tak będzie musiał posiąść wiedzę teoretyczną.