1. Home -
  2. Moto -
  3. Niemcy masowo tankują w Polsce. Ich stacje stoją puste. „To naciąganie klientów"

Niemcy masowo tankują w Polsce. Ich stacje stoją puste. „To naciąganie klientów"

Nie od dzisiaj wiadomo, że turystyka paliwowa to częste zjawisko, przede wszystkim dotyczące naszej zachodniej granicy. Prym w tym wypadku wiodą obywatele Niemiec, którzy tak bardzo upodobali sobie polskie stacje benzynowe, że często te po niemieckiej stronie granicy stoją opustoszałe, co niestety wywołuje napięcia po zachodniej stronie Odry.

Mateusz Krakowski11.03.2026 12:04
Moto

Niemcy i „turystyka paliwowa" — zjawisko, które wymyka się spod kontroli

My narzekamy na ceny paliw w Polsce (oczywiście często słusznie), ale już kilka kilometrów po zachodniej stronie Odry i Nysy Łużyckiej, ceny paliw potrafią być wyższe niż u nas aż o 60 eurocentów na litrze.

Jak informuje Deutsche Welle, Niemcy tak bardzo upodobali sobie polskie paliwo, że kupują je na zapas w kanistrach, co jednak nie budzi aprobaty tamtejszych służb.

Rzeczniczka służby celnej mówiła na łamach „Märkische Allgemeine Zeitung" o tym, że w Brandenburgii, Saksonii i Bawarii przeprowadzane są wyrywkowe kontrole. Są one wycelowane w obywateli Niemiec, którzy kupują paliwo na zapas w Polsce i wracają bez oclenia go.

Ile paliwa można legalnie przewieźć do Niemiec?

Warto jednak zaznaczyć, że przy wjeździe do Niemiec oprócz paliwa w zbiorniku dozwolone jest tylko jeden dodatkowy kanister rezerwowy o pojemności maksymalnie 20 litrów. Jeżeli niemieccy kierowcy przekroczą ten limit, mogą zostać zmuszeni do zapłacenia tzw. podatku energetycznego (w przypadku benzyny – 0,90 euro za litr, a oleju napędowego około 0,70 euro za litr).

Niemcy pytają — jak to możliwe, że paliwo w Polsce jest tak tanie?

Musimy tutaj nadmienić, że Niemcy jako kraj na papierze nadal są bogatsze od Polski, lecz mieszkańcy wschodnich landów również zmagają się z wysokimi kosztami życia, stagnacją gospodarczą i procesem biednienia klasy średniej.

Głos w całej sprawie zabrał premier Brandenburgii Dietmar Woidke, który stwierdził na łamach niemieckiej agencji prasowej DPA, że tak duże różnice w cenie paliw po obu stronach granicy to nic więcej, jak naciąganie klientów:

Nikt nie rozumie, dlaczego ceny tego samego paliwa w Niemczech są o 60 centów wyższe niż w Polsce. I to pomimo tego, że oba kraje są sąsiadującymi państwami UE.

Stacje benzynowe po niemieckiej stronie na skraju bankructwa

Oczywiście na tym cierpią także właściciele stacji benzynowych po niemieckiej stronie, które często stoją na skraju bankructwa. Trudno się zresztą dziwić — skoro ceny paliw w Polsce są jednymi z najniższych w Europie, to racjonalny niemiecki kierowca po prostu przejedzie kilka dodatkowych kilometrów, żeby zatankować taniej.

Czy w Polsce paliwo jest najtańsze w regionie?

Nie oznacza to jednak, że w Polsce paliwo jest najtańsze w regionie. Z ostatnich doniesień portalu nto.pl wynika, że po czeskiej stronie granicy olej napędowy jest tańszy niż w Polsce nawet o około 71–77 gr na litrze.

Nie wiadomo jednak, jak obecnie sytuacja rozwinie się w obliczu wojny z Iranem, wiemy tylko, że Orlen zdecydował się na obniżenie marży w związku z gwałtownymi wzrostami cen paliw na rynkach światowych. Czy czeka nas scenariusz, w którym zobaczymy paliwo 10 złotych za litr? Na razie nikt nie jest w stanie tego jednoznacznie przewidzieć, ale turbulencje na Bliskim Wschodzie z pewnością nie pomagają.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi