- Home -
- Rodzina -
- Piętnaścioro dzieci, tylko dwa pokoje, agresywny ojciec alkoholik i niebieska karta. Ale wiceminister staje po stronie nierozerwalności rodziny
Piętnaścioro dzieci, tylko dwa pokoje, agresywny ojciec alkoholik i niebieska karta. Ale wiceminister staje po stronie nierozerwalności rodziny
Sprawa wielodzietnej rodziny z Wierzbicy jakiś czas temu pojawiała się na łamach wielu serwisów informacyjnych. Rządzący po raz kolejny potwierdzają, że zasada dobra dziecka zostaje wyparta (albo zrelatywizowana) przez niemalże bezwzględną nierozerwalność rodziny, co chyba nie jest dobrą drogą.

Nierozerwalność rodziny a dobro dziecka
Serwis internetowy "Polsat News" opisał spotkanie wiceministra sprawiedliwości Michała Wójcika z matką piętnaściorga dzieci, która wraz z mężem mieszka w niewielkim domu we wsi Wierzbica (woj. łódzkie). Na mocy orzeczenia sądu zadecydowano o tymczasowym odebraniu jedenaściorga dzieci i przekazaniu ich w pieczę zastępczą.
Taką decyzję umotywowano - tutaj zwracam uwagę na "ostre" stwierdzenie - z uwagi fatalne warunki życiowe. Sprawą zaskoczona jest lokalna pomoc społeczna, a także - jak się wydaje - wiceminister Wójcik, a zapewne także część opinii publicznej, którzy dziwią się taką decyzją sądu rodzinnego, wynikłą z odpowiedniego wniosku złożonego przez kuratora.
Wiceminister stwierdził, że sądy popełniły błędy i że wszystkie okoliczności nie zostały wzięte pod uwagę. Dodał również, że ojciec dzieci znajduje się w ośrodku dla bezdomnych, wyjaśniając później, skąd się wziął taki fakt.
Artykuł 277 Kodeksu karnego
Względem ojca dzieci toczy się postępowanie karne o przestępstwo z art. 277 Kodeksu karnego, którego par. 1 stanowi, że:
Mężczyzna jest alkoholikiem i złożono wniosek o jego przymusowe leczenie.
Wiceminister Wójcik od razu podkreślił, że uzasadnienie postanowienia sądu o odebraniu dzieci nie zawiera nic o matce dzieci, a Opiniodawczy Zespół Sądowych Specjalistów jest nie do końca rzetelny (nie wskazując zarazem, na czym ta nierzetelność polega). Wójcik podkreślił, że kobieta jest szanowana przez sąsiadów, a złego słowa nie mówią na nią ani w gminie, ani miejscowi strażacy (sic!).
Pomoc rodzinie i orzeczenie sądu
Wójcik dodał, że w budynku jest możliwość zaadaptowania dodatkowego pomieszczenia, deklarując możliwość pomocy z Funduszu Sprawiedliwości w postaci bonów żywnościowych, ewentualnych wakacji, czy innych świadczeń. Kobieta pobiera 500+ i podobno odpowiednio dysponuje środkami. Pomoc społeczna wspiera rodzinę od 1990 roku, a kobieta - według doniesień - miała nigdy "nie sprawiać problemów".
Powodem umieszczenia dzieci w rodzinie zastępczej był fakt, że nie mogą one funkcjonować w takich warunkach i środowisku. Główną przesłanką takiej decyzji sądu było:
Dzieci wielokrotnie miały być świadkami przemocy domowej.
Odbiór społeczny
Komentarze, odnoszące się do przedmiotowej sytuacji, są skrajnie różne. Niektórzy internauci - hiperbolicznie - wskazują na to, że wielodzietność w tej rodzinie jest anormalna sama w sobie, z uwagi na alkoholizm, a także całkowity brak warunków bytowych i finansowych. Wskazywano także, że utrzymywanie piętnaściorga dzieci w dwóch pokojach, z agresywnym ojcem alkoholikiem, jest nieodpowiednie i w żadnym stopniu nie sprzyja prawidłowemu rozwojowi dzieci. Ponadto komentujący zauważali, że ewentualne odseparowanie ojca od rodziny zmieniłoby sytuację jedynie w niewielkim stopniu
Z drugiej strony pojawiają się głosy, jakoby odebranie dzieci od matki było bardziej nieludzkie, aniżeli utrzymywanie obecnej sytuacji. Pewne działania zostały podjęte, a przymusowe leczenie alkoholika, wespół z pomocą ze strony państwa i lokalnej społeczności, miałyby być pewnymi rozwiązaniami, uzasadniającymi co najmniej odstąpienie od procedury przekazania dzieci w pieczę zastępczą.
Trudno jest mi się odnosić do sprawy, szczególnie z uwagi na fakt, że wszyscy opieramy się jedynie na przekazach medialnych. Chcę tylko zauważyć, że instytucja przymusowego leczenia alkoholika de facto nie działa, a odpowiednie narzędzia, pozwalające na permanentne odizolowanie sprawcy przemocy w rodzinie, nie są tak funkcjonalne, jakbyśmy tego chcieli. Niewątpliwie jednak funkcjonowanie kilkanaściorga osób - głównie dzieci - na małej powierzchni, bez odpowiednich warunków, nie sprzyja odpowiedniemu rozwojowi - przynajmniej w obecnej sytuacji.
Nie wolno negować faktu, że matka kocha swoje dzieci. Nie przeczy to jednak temu, że obecna sytuacja najprawdopodobniej kłóci się z zasadą dobra dziecka, która powinna być naczelna w prawie, dotyczącym rodziny. To nie jej bezwzględna nierozerwalność - będąca jedynie swoistą idealizacją - powinna wieść prym w tym zakresie.
zobacz więcej:

Właściciele mieszkań w blokach masowo kupują panele na farmach. Rachunki za prąd spadają im o kilkadziesiąt procent
28.03.2026 6:42, Aleksandra Smusz
28.03.2026 4:30, Aleksandra Smusz
27.03.2026 21:47, Aleksandra Smusz
27.03.2026 19:12, Marcin Szermański
27.03.2026 18:00, Rafał Chabasiński
27.03.2026 16:31, Mateusz Krakowski
27.03.2026 15:24, Rafał Chabasiński
27.03.2026 14:16, Miłosz Magrzyk
27.03.2026 13:29, Marcin Szermański
27.03.2026 12:42, Aleksandra Smusz
27.03.2026 12:03, Mateusz Krakowski
27.03.2026 11:09, Edyta Wara-Wąsowska

Inspekcja Handlowa ma dla nas smutne dane. Nieprawidłowości w blisko 50 proc. skontrolowanych punktów handlowych
27.03.2026 10:11, Marcin Szermański
27.03.2026 9:13, Edyta Wara-Wąsowska
27.03.2026 8:53, Marcin Szermański
27.03.2026 7:35, Jakub Kralka
27.03.2026 6:25, Aleksandra Smusz
27.03.2026 5:31, Mateusz Krakowski
27.03.2026 4:14, Marcin Szermański
26.03.2026 19:20, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 18:14, Jerzy Wilczek
26.03.2026 17:28, Jerzy Wilczek
26.03.2026 17:12, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 16:13, Mateusz Krakowski

To że premier ścina VAT na paliwo i zapowiada pakiet CPN, nie znaczy jeszcze, że na stacjach zapłacimy mniej
26.03.2026 15:20, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 15:16, Aleksandra Smusz


























