ecommerce Zakupy

Odkąd musimy siedzieć w domach, wszyscy chcą handlować na masową skalę. Dosłownie: wszyscy

Odkąd musimy siedzieć w domach, wszyscy chcą handlować na masową skalę. Dosłownie: wszyscy
Odkąd musimy siedzieć w domach, wszyscy chcą handlować na masową skalę. Dosłownie: wszyscy
 

Marzec 2020 zapamiętamy wszyscy na długo – pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce wykryto 4 marca, a pacjentem zero był 66-letni mężczyzna z Zielonej Góry. W tamtym miesiącu mieliśmy jednak do czynienia z jeszcze jednym zjawiskiem, tylko pośrednio związanym z wybuchającą epidemią koronawirusa. Marzec 2020 to miesiąc, w którym powstało najwięcej sklepów internetowych w 2020 r. 

Epidemia koronawirusa wpłynęła na intensywny rozwój e-commerce

Epidemia koronawirusa wywróciła nasze dotychczasowe życie do góry nogami. Nowe zasady, reżim sanitarny, nawracające lockdowny, strach przed zakażeniem i zakażeniem bliskich spowodowały, że większość aktywności przenieśliśmy do sieci. To samo dotyczyło prowadzenia biznesu (zwłaszcza, jeśli do tej pory był prowadzony wyłącznie stacjonarny) oraz – w jeszcze większym stopniu – zakupów.

Zgodnie z danymi z raportu Senuto „e-commerce w Polsce 2021. Sklepy internetowe z najlepszym SEO”, którego partnerem medialnym jest OVHcloud, epidemia koronawirusa i brak możliwości zrobienia zakupów w galerii handlowej czy sklepie stacjonarnym sprawił, że część konsumentów – także tych, którzy nigdy wcześniej nie robili zakupów w sieci – zaczęli kupować online. To z kolei wpłynęło na widoczność organiczną sklepów internetowych. W porównaniu z 2019 r. średnia liczba wyświetleń sklepów w Google wzrosła aż o 82,53 proc. – i jednocześnie aż 67,6 proc. badanych sklepów zaliczyło wzrost wyświetleń w wynikach wyszukiwania.

Nowe sklepy internetowe w 2020: co najmniej 6730 nowych e-sklepów

Z raportu Senuto wynika też, że nie tylko wzrosła widoczność sklepów w wyszukiwarce Google, ale również – wzrosła mocno liczba samych sklepów. Tylko w 2020 r. powstało ich co najmniej 6730 – a trzeba przecież pamiętać, że wiele biznesów nie poradziło sobie ze skutkami epidemii i nie było w stanie przetrwać. Dodatkowo mogłoby się też wydawać, że epidemia to zły czas na uruchamianie nowego biznesu (nowe sklepy internetowe w 2020 r. to nie tylko te, które powstały na kanwie istniejących już biznesów online). Tymczasem okazało się, że jest dokładnie odwrotnie – i Polacy najwidoczniej bardzo dobrze odczytali trend na zakupy internetowe.

Czy to oznacza, że rok 2020 był przełomowy, jeśli chodzi o liczbę nowych sklepów e-commerce? Wbrew pozorom nie – w 2019 i 2018 r. powstało ich więcej (chociaż różnice nie są zbyt duże). Należy jednak pamiętać, jakiego okresu dotyczą te dane. Ostatnie kilka lat to gwałtowny rozwój e-commerce. Epidemia koronawirusa mogła ten rozwój zatrzymać (chociażby ze względu na to, że Polacy zaczęli w zeszłym roku oszczędzać więcej niż w poprzednich latach). Tak się jednak nie stało – co oznacza, że trend powstawania nowych sklepów nadal jest silny, i to pomimo wyników gorszych niż w 2019 czy w 2018 r.

Przełomowy marzec i kwiecień

Najwięcej nowych sklepów internetowych zarejestrowano w marcu, kwietniu i maju – czyli podczas trwania pierwszego lockdownu. Tylko w marcu zarejestrowano co najmniej 1183 e-sklepów.

Należy przypomnieć, że wtedy strach przed koronawirusem był znacznie większy niż obecnie. Pojawiały się dopiero pierwsze badania wskazujące na to, jak koronawirus się przenosi i jak można się nim zarazić. Nie wiadomo było, jak leczyć osoby przechodzące ciężko COVID-19. O szczepionkach w ogóle nie było wtedy mowy. Europa w wyznaczaniu obostrzeń zasugerowała się – przynajmniej częściowo – tym, co działo się w Chinach. Jak najostrzejszy lockdown miał pomóc w opanowaniu epidemii.

Nie powinno zatem dziwić, że wielu Polaków nie tylko przerzuciło się na zakupy internetowe, ale także – że duża część z nich postanowiła zrobić zakupy w sieci po raz pierwszy. Z raportu Gemius „E-commerce w Polsce 2020” wynika na przykład, że aż 73 proc. ankietowanych internautów było w poprzednim roku także e-konsumentami. To aż o 11 p.p. więcej niż w 2019 r. – co oznacza wzrost liczby kupujących w sieci. Tym samym to nie rozwój technologii czy atrakcyjne ceny skłoniły niektórych do zrobienia pierwszych zakupów online, a – epidemia i strach przed zakażeniem.

Najmniej sklepów powstało teoretycznie w listopadzie 2020 r. (ale też wtedy mieliśmy do czynienia z drugą, ciężką falą koronawirusa). Jak przypominają jednak autorzy raportu Senuto, każdy nowy serwis potrzebuje jednak też czasu, by pojawić się w wynikach wyszukiwania (a właśnie na wynikach wyszukiwania opierano się, tworząc analizę).

Sklepy z kategorii „Styl i moda” z największymi wzrostami

Warto też zwrócić uwagę na to, jakie kategorie sklepów powstawały najczęściej oraz – jakie kategorie sklepów odnotowały największe wzrosty w wyświetleniach w Google. Okazuje się, że w obu przypadkach zwycięzca jest ten sam – to sklepy z kategorii „Styl i moda”, czyli głównie sklepy odzieżowe, ewentualnie sklepy z akcesoriami.

Sklepy z tej kategorii stanowiły łącznie 19,52 proc. wszystkich nowych e-sklepów. Duży udział miały również sklepy z kategorii „Dom i ogród” (ponad 11,5 proc.) oraz „Sztuka i rozrywka” (10,25 proc.).

Analizując dane z raportu Senuto nie ma więc żadnych wątpliwości, że rozwój e-commerce i zwiększone zainteresowanie zakupami w sieci to trendy trwałe, a sama branża będzie rozwijać się coraz szybciej. Tym samym osoby, które rozważają założenie sklepu internetowego mają jeszcze szansę wejścia na rynek e-commerce w najlepszym możliwym momencie.