Utrata prawa jazdy na zawsze za trzykrotne przekroczenie prędkości?
Projekt nowelizacji trafił do izby wyższej parlamentu, a więc do Senatu, a w międzyczasie nowe przepisy zaczęły żyć w internecie własnym życiem. Wszystko za sprawą poniższego wpisu Waldemara Żurka na platformie X (dawny Twitter):
Słowa prokuratora generalnego są bardzo mocne:
Sejm przyjął przepisy, które będą wymierzone w piratów drogowych!
- Trzecie przekroczenie prędkości o 50 km/h - tracisz prawo jazdy na zawsze.
- Surowsze kary także za przekroczenie prędkości poza terenem zabudowanym. Ale to dopiero początek. Trzeba raz a dobrze
Chyba każdy zgadza się z tym, że problem z piratami drogowymi, w tym z pijanymi kierowcami, jest niestety w Polsce powszechny. Parę lat temu została wprowadzona konfiskata samochodów dla osób jeżdżących pod wpływem, a teraz Waldemar Żurek - minister sprawiedliwości i prokurator generalny w jednym - zapowiada kolejne drakońskie kary.
Problem w tym, że nie wiadomo do czego się odnoszą. Jak informuje serwis interia.pl, w treści ustawy przyjętej przez Sejm nie ma ani słowa o dożywotniej utracie prawa jazdy za trzykrotne przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h. W myśl nowych przepisów (które wciąż jeszcze nie weszły w życie - czekają na akceptację Senatu, a następnie prezydenta), zaostrzona ma zostać kwestia dotycząca recydywistów.
Obecnie kierowca traci prawo jazdy na okres 3 miesięcy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym lub przewożenie większej liczby osób, niż pozwala na to zapis w dowodzie rejestracyjnym pojazdu. Recydywista, który siądzie za kółko mimo tymczasowego zakazu, musi liczyć się z obligatoryjnym cofnięciu uprawnień do 6 miesięcy. Gdyby nowelizacja weszła w życie, okres ten zostałby wydłużony kilkukrotnie.
Znowelizowane prawo mówi m.in. o przedłużeniu okresu zatrzymania prawa jazdy "na okres 5 lat od dnia stwierdzenia tego zdarzenia", o czym pisaliśmy kilka dni temu. Tylko tyle i aż tyle.
Fake news czy błąd komunikacji? A może jeszcze coś innego?
Dziennikarze Interii zapytali Ministerstwo Sprawiedliwości o powyższy wpis Waldemara Żurka. W odpowiedzi usłyszeli, że za nowelizację odpowiada Ministerstwo Infrastruktury i do nich powinno być skierowane to pytanie. Te jednak nie forsowało takiego zapisu w treści znowelizowanej ustawy.
A może Ministerstwo Sprawiedliwości planuje dalsze zaostrzanie przepisów, a tweet Waldemara Żurka miałby być ich swoistym "trailerem"? Osobna sprawa dotyczy zgodności takiej idei z Konstytucją RP. Polityczni oponenci obecnego rządu wskazują, że tak dotkliwa kara może być nieadekwatna do zaistniałego przekroczenia.
Serwis auto.dziennik.pl idzie jeszcze dalej i zwraca uwagę, że wprowadzenie nowych przepisów może dotknąć tysiące polskich kierowców. Portal przytacza dane z bieżącego roku - który przecież jeszcze się nie skończył - według których już blisko 64 tysiące osób straciło prawo jazdy. To liczba, która pokazuje skalę problemu i jednocześnie sugeruje, jak wielu kierowców (zapewne część z nich ma już na swoim koncie trzykrotne przekroczenie tego przepisu) mogłoby zostać całkowicie wykluczonych z ruchu drogowego po wejściu w życie pomysłu ministra Żurka.
Czekam wciąż na przepisy, które będą w stanie skutecznie walczyć z politykami, którzy świadomie łamią przepisy drogowe.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj