Sieć HBO emitująca jeden z popularniejszych seriali, „Gra o Tron” zawsze patrzyła dość łaskawie na internetowych piratów. Jednak przesyłane ostatnio listy informujące o naruszeniu praw autorskich to nie copyright trolling, a autentyczne ostrzeżenia. Kto musi się bać?

Ostatnimi czasy internauci spotykają się z licznymi próbami wyłudzenia opłat za rzekome naruszenie praw autorskich. Kancelarie takie jak Lex Superior czy Muraal pozywają za udostępnianie m.in. filmów Niezniszczalni 3 czy Uprowadzona 3, które odbywa się przy użyciu sieci BitTorrent. Problem w tym, że listy ugodowe z kwotą do opłacenia często trafiają do niewinnych osób. Taki właśnie system określany jest mianem copyright trollingu i był już kilkukrotnie opisywany w naszym serwisie.

HBO zdaje się działać, można by rzec, dokładnie odwrotnie. Do tej pory stacja z chęcią chwaliła się wysokimi wynikami „nieautoryzowanego” pobierania w sieciach takich jak BitTorrent. Wysoką „ściągalnością” serialu Gra o Tron jego producenci chwalili się na profilach społecznościowych i traktowali ten fakt jako pochlebstwo dla swojej odnoszącej rekordowe wyniki oglądalności serii. Jednak w momencie kiedy w sieci ukazały się nowe odcinki jeszcze przed oficjalną premierą, stacja telewizyjna postanowiła wkroczyć na drogę prawną.

Użytkownicy serwisu Reddit opublikowali na nim treść listu otrzymanego od HBO. Przedstawiamy jego fragmenty wraz z własnym tłumaczeniem, które wskazują wyraźnie na to, że „zarzuty” są póki co bardzo łagodne i nie ma w nich mowy o żadnej konkretnej karze:

Fragmenty oryginalnego listu:
We have received information leading us to believe that an individual has utilized the IP address $MYIP at the noted date and time below to host and/or facilitate the downloading and/or streaming of content (listed below) in which HBO is the copyright owner of such content (…) The title in question is: Game of Thrones (…) HBO requests that you immediately take steps to prevent further downloading or uploading of HBO content without authorization. (…) We appreciate your assistance and thank you for your cooperation in this matter.

Tłumaczenie:
Otrzymaliśmy informację na podstawie której jesteśmy w stanie stwierdzić, że dana osoba użytkowała adres IP w podanym poniżej przedziale czasowym do celów przechowywania i/lub ułatwienia pobierania i/lub nadawania treści (wymienione niżej), do których prawa autorskie posiada HBO (…) Opis dotyczy produkcji: Gra o Tron (…) HBO wzywa do natychmiastowego podjęcia kroków mających na celu zapobiegnięcie dalszemu pobieraniu lub rozsyłaniu treści HBO bez odpowiedniej autoryzacji. (…) Doceniamy udzielone wsparcie i dziękujemy za współpracę w omawianej kwestii.

Łagodność wezwania jest częściowo wywołana faktem, że było ono rozesłane do użytkowników na terenie Kanady. W tym kraju zostało wprowadzone łagodne prawo odnoszące się do piratów. W jego myśl, użytkownicy internetu wysyłający treści chronione prawami autorskimi, dostają powiadomienia o swoich przewinieniach bez wymienionych kar ustawowych, a ich dane nie są upubliczniane. Innym argumentem przemawiającym za subtelnym działaniem HBO jest dotychczas prowadzona polityka rozpatrująca piractwo jako normalny przejaw popularyzowania treści. Grożenie pobierającym Grę o Tron z internetu byłoby zwrotem o 180 stopni i prawdopodobnie nie przysporzyłoby stacji popularności.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Pamiętajmy jednak, że obowiązujące w Polsce prawo przewiduje nakładanie kar na osoby, które bezprawnie udostępniają nienależące do nich treści. Choć nie jest to wysoce prawdopodobne, warto żeby fani Gry o Tron mieli się na baczności. Jeśli firmy, które do tej pory czerpały duże zyski z copyright trollingu znajdą nowy sposób zarobku, z pewnością z niego skorzystają. Nie jest więc wykluczone, że wkrótce rodzimi miłośnicy produkcji HBO otrzymają listy od polskich kancelarii twierdzących, że reprezentują stację. W takim wypadku, jeśli będziecie mieli podejrzenie, że następuje próba wyłudzenia, najlepiej nic z nią nie robić, jeśli jesteśmy pewni swojej niewinności. W skrajnych przypadkach warto poradzić się prawnika. Nasi specjaliści z zakresu prawa autorskiego odpowiedzą na wszelkie pytania prawne zadane pod adresem kontakt@bezprawnik.pl.

Zdjęcia pochodzą z shutterstock.com