Ograniczenia transferu gotówki poza granice UE to coś, co tak naprawdę bardzo rzadko dotknie przeciętnego Kowalskiego
Wszelkiego rodzaju limitowanie zwykłym obywatelom i przedsiębiorcom korzystania z gotówki to temat niezwykle drażliwy. Są osoby szczerze przywiązane do papierowego pieniądza i niechętne cyfrowym nowinkom. Dotyczy to w szczególności tych przypadków, gdy są one narzucane im poprzez nakazy i zakazy prawodawcy.
Jak wiemy, w Polsce obowiązuje bardzo niski limit płatności gotówkowych w transakcjach pomiędzy przedsiębiorcami. Wynosi on zaledwie 15 tys. zł brutto. Konsekwencje jego przekroczenia nie są wprawdzie dramatyczne – przedsiębiorca traci możliwość zaliczenia wydatku do kosztów uzyskania przychodu, ale nie popełnia przestępstwa. Na terenie Unii Europejskiej od 2027 r. będzie obowiązywać powszechny limit wynoszący 10 tys. euro, a więc nieco ponad 42 tys. zł po obecnym kursie. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że istnieją ograniczenia transferu gotówki poza granicę naszego kraju.
Po raz kolejny mamy do czynienia z unijnymi regulacjami, tym razem wprowadzonymi przez rozporządzenie 2018/1672 w sprawie kontroli środków pieniężnych wwożonych do Unii lub wywożonych z Unii. Limit ponownie wynosi 10 tys. euro. Od razu warto zwrócić uwagę na sformułowania "wwożonych do Unii" oraz "wywożonych z Unii". Ograniczenie dotyczy na razie wyłącznie transferu gotówki do i z krajów trzecich.
Należy także wyjaśnić, czym właściwie są «środki pieniężne» w rozumieniu rozporządzenia. W grę wchodzą nie tylko zwykłe banknoty oraz monety. Do limitu włączamy także zbywalne papiery na okaziciela, a więc czeki, czeki podróżne, weksle własne i podpisane przekazy pieniężne bez wskazanego odbiorcy. Chodzi o te dokumenty, z których każdy posiadacz teoretycznie może skorzystać.
Limit obejmuje także monety – na przykład kolekcjonerskie – o zawartości złota co najmniej 90 proc. oraz kruszec w postaci sztabek, samorodków lub grudek o zawartości złota co najmniej 99,5 proc. Srebro unijnego prawodawcy najwyraźniej nie interesuje. Nie ma się co dziwić, bo jest to kruszec obecnie kilkadziesiąt razy tańszy od złota.
Właściwie po co Bruksela tak przejmuje się gotówką?
Jak unijne ograniczenia transferu gotówki poza granice Wspólnoty działają w praktyce? Jeżeli chcemy przekroczyć limit, to musimy zgłosić taki zamiar organom celnym w tym państwie, z którego opuszczamy Unię, albo w którym do niej wjeżdżamy. Zazwyczaj będzie to Polska, ale jeśli na przykład wylatujemy na egzotyczne wakacje z berlińskiego lotniska, bo tam jest bliżej, to właściwym organem będą niemieccy celnicy. Wzór unijnej deklaracji środków pieniężnych znajdziemy w treści rozporządzenia wykonawczego Komisji Europejskiej nr 2021/766.
Limitem tak naprawdę będziemy sobie zaprzątać głowę, jeśli chcemy polecieć poza granice Unii Europejskiej i wziąć ze sobą większy zapas gotówki. Najlepszym przykładem wydają się luksusowe wakacje gdzieś na tropikalnej wyspie, na których chcemy mieć pewność, że będzie nas stać nie tylko na napiwki, ale też na przykład na pokrycie ewentualnych kosztów dalszego pobytu i powrotu do Polski w razie problemów z płynnością finansową biura podróży. W grę wchodzą także wydatki na leczenie.
Można sobie jednak wyobrazić także inne scenariusze, jak na przykład zarobki w państwie trzecim, które z jakiegoś powodu wypłacano nam w gotówce. Wciąż jednak mówimy o ok. 42 tys. zł. To nie jest mała kwota, więc takie przypadki będą ekstremalnie wręcz rzadkie.
Z pewnością wielu z nas zadaje sobie teraz pytanie, po co właściwie to wszystko. Wszelkie ograniczenia transferu gotówki służą tak naprawdę przede wszystkim zwalczaniu wszelkiej maści nielegalnych procederów, takich jak pranie brudnych pieniędzy, finansowanie terroryzmu, przestępczości zorganizowanej oraz tej podatkowej. Teoretycznie zabezpieczają także unijny system finansowy przed nadużyciami uskutecznianymi przez wrogie siły z zewnątrz.
Czy rzeczywiście w dzisiejszych czasach to skuteczny środek? Nie do końca. Nie jest w końcu tajemnicą, że wszelkiej maści przestępcy już dawno przerzucili się na inne metody. Można oczywiście argumentować, że istnienie limitów w obrocie gotówką przyspieszyło ten proces, ale równocześnie trudno nie zauważyć, że cyfrowy pieniądz niezależny od państwa jest dla nich po prostu wygodniejszy.
Warto przy tym pamiętać, że od 2027 r. unijne limity transakcji gotówkowych obejmą także konsumentów – i to nie tylko na granicach, ale w codziennych transakcjach wewnątrz Wspólnoty.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj