Wielu prawników stoi obecnie na stanowisku, że opłata klimatyczna nie powinna być pobierana

Podatki dołącz do dyskusji (40) 02.08.2020
Wielu prawników stoi obecnie na stanowisku, że opłata klimatyczna nie powinna być pobierana

Justyna Bieniek

Dyskusja na temat opłaty klimatycznej w Polsce powraca bardzo często, w szczególności w okresie wzmożonego ruchu turystycznego. Ta funkcjonująca od dawna danina budzi uzasadniony sprzeciw wśród turystów. W ostatnim czasie po ich stronie stoją również orzeczenia sądowe. Samorządy jednak w dalszy ciągu odwlekają konieczność przyjrzenia się zasadności jej obowiązywania. Nie powinno to dziwić, w końcu są to, w szczególności w mniejszych gminach, dość spore kwoty. Jak długo będziemy płacić opłatę klimatyczną? Opłata klimatyczna — czy jest obowiązkowa?

Opłata klimatyczna w Polsce

Pamiętne orzeczenia Wojewódzkich Sądów Administracyjnych dotyczących Krakowa, Torunia, czy Zakopanego rozpoczęły dyskusje nad słusznością ponoszenia opłaty klimatycznej. Wszystko przez jakość powietrza, jaka w sporej części miejscowości, reklamujących się jako uzdrowiskowe, pozostawia wiele do życzenia. Po fali pozwów w tej sprawie wydawało się, że jej los jest właściwie przesądzony. Gminą trudno jednak rozstać się z wpływami do budżetu. Te nie są niskie. Jeżeli przyjrzymy się wpłacanym kwotą, okazuje się, że są one dość liczne. Bieszczadzka gmina Cisna w 2019 roku na opłacie miejscowej zarobiła 255,524 zł, gmina Lutowiska 82 918,40 zł. Dla porównania Bukowina Tatrzańska zgromadziła z tego tytułu kwotę 291 630,05 zł, a Zakopane 4 676 174,45 zł.

Opłata klimatyczna — czy jest obowiązkowa?

Wielu prawników stoi obecnie na stanowisku, że opłata miejscowa nie powinna być pobierana. Z tego powodu sądu administracyjne coraz częściej uważają, że uchwały, które ustalają wysokość opłaty i obowiązek jej uiszczania podlegają uchyleniu. Presja orzecznictwa robi swoje i coraz więcej miast decyduje się na odstąpienie od pobierania opłaty. Niestety dotyczy to głównie tych dużych ośrodków, gdzie w szczególności jakość powietrza jest na tyle niska, że tego typu opłaty nie da się obronić. Uchylenie opłaty przez sąd ma moc wsteczną i każdy, kto na jej podstawie poniósł opłatę, może wystąpić o jej zwrot. To fakt warty zapamiętania, w końcu dwutygodniowy pobyt może kosztować nas od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. Kwota nie jest zawrotna, ale jadąc na wakacje czteroosobową rodziną, płacimy ją poczwórnie.

Już od dłuższego czasu słychać głosy o konieczności zastąpienia opłaty podatkiem na utrzymanie infrastruktury turystycznej, rekreacyjnej, kulturalnej i sportowej. Tego typu danina zakończyłaby dyskusje nad oceną jakości powietrza w danej miejscowości, ponieważ przestałaby od niej zależeć. Niestety oznaczałoby to również koniec wnoszenia opłat do gmin, a tym samym zmniejszenie wpływów do budżetu. Podatek trafiałby do centralnej kasy i dopiero stamtąd byłby rozdzielany według potrzeb i — oby nie — zasług.