1. Home -
  2. Państwo -
  3. Darmowa woda w restauracjach. Politycy wybrali interes restauratorów

Darmowa woda w restauracjach. Politycy wybrali interes restauratorów

W restauracjach, gdzie rachunki bez problemu sięgają kilkuset złotych, opłata za wodę to spokojnie około 10 złotych. W tym kontekście propozycja Lewicy, aby zapewnić każdemu klientowi pół litra wody gratis, wzbudziła duże zainteresowanie, ale i duże kontrowersje. Bo nie każdemu spodobało się narzucanie przedsiębiorcom sposobu prowadzenia działalności gospodarczej.

Sejmowa Komisja Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej odrzuciła zgłoszoną poprawkę do nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Miała ona zobowiązać restauracje i zakłady zbiorowego żywienia do udostępniania wody pitnej bezpłatnie na życzenie klienta.

Lewica walczy o darmową wodę w restauracjach, idąc śladem Francji i Hiszpanii

Zgłoszone przez Lewicę zapisy nakładały na podmioty gastronomiczne obowiązek zapewnienia konsumentom wody pitnej w lokalach ze stałymi miejscami do konsumpcji. Na mocy poprawki każda osoba odwiedzająca restaurację miała zyskać prawo do 0,5 litra wody z kranu przy stoliku, bez dodatkowej opłaty.

Projekt wzorowano na rozwiązaniach obowiązujących w niektórych krajach Unii Europejskiej, np. we Francji i Hiszpanii, gdzie darmowa woda w lokalach gastronomicznych jest standardem. Ale okazało się, że zagraniczny zwyczaj niełatwo jeden do jednego przenieść na nasz grunt. Bo w restauracji płaci się nie tylko za posiłek, lecz w dużej mierze także za obsługę.

W polskiej polityce pół litra... wody wywołało ostrą dyskusję

Pomysł spotkał się z natychmiastową krytyką zarówno ze strony części rządu, jak i środowisk przedsiębiorców. Negatywne opinie zgłaszali politycy tacy jak minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Minister skrytykował poprawkę jako nadmiernie ingerującą w wolność prowadzenia działalności gospodarczej. Gwarantuje ją konstytucja, a ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny.

Podczas posiedzenia komisji sprzeciw wobec propozycji wyraził także poseł Marek Wesoły z Prawa i Sprawiedliwości. Jak stwierdził, restauracje powinny we własnym zakresie decydować o formie podawania wody klientom. W odpowiedzi poseł Piotr Kowal z Lewicy argumentował, że darmowe pół litra wody raczej nie zagraża finansom przedsiębiorców. Podobnie uważają Magdalena Biejat i Robert Biedroń. Zdaniem Biedronia dostęp do wody pitnej powinien być wpisany w koszty prowadzenia biznesu.

Poprawkę o darmowej wodzie odrzucono, ale nie wszystko stracone

Ostatecznie poprawkę odrzucono. Wiceminister infrastruktury Przemysław Koperski zaznaczył, że istnieją także zastrzeżenia natury prawnej wobec zapisów projektu, co przełożyło się na negatywną rekomendację rządu.

Mimo odrzucenia przez komisję pomysł może powrócić w kolejnych etapach legislacyjnych, zwłaszcza na etapie prac w Senacie RP. Wprowadzenie dłuższego vacatio legis mogłoby dać więcej czasu na przygotowanie przepisów i wypracowanie kompromisu z branżą gastronomiczną. Temat darmowej wody w restauracjach przynajmniej teoretycznie pozostaje więc otwarty.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi