Do skarbonek dzieci sięgają nie tylko rodzice będący w poważnych finansowych tarapatach
Opisane zjawisko dotyczy też matek i ojców, których stać na utrzymanie rodziny. W tym przypadku pożyczanie drobnych od dzieci pojawia się w sytuacjach, gdy np. potrzebują niedużej ilości gotówki, a zaniedbali jej wybranie w bankomacie.
W końcu w naszej codzienności dominują płatności elektroniczne. Dzieci najczęściej uczą się jednak wartości pieniądza, zaczynając od gotówki.
Oczywiście rodzice mają prawo do ich funduszy, gdyż sprawują władzę nad posiadanym przez nie majątkiem. Nawet jeśli ogranicza się on do drobnych w skarbonce. Ale przedstawione zjawisko, niezależnie od przyczyn i jego legalności, przynosi złe skutki wychowawcze.
Odkładanie przez dzieci drobnych pieniędzy to ważny i dobry nawyk
Uczy je on od najmłodszych lat zarządzania posiadanymi środkami. Milusińscy, wrzucając do specjalnego pojemnika monety i banknoty otrzymane od bliskich, w tym także od rodziców, nabywają wiedzę o ich wartości.
W ten sposób stopniowo kształcą także umiejętność oszczędzania i budują zalążki poczucia finansowej niezależności.
Samo zabieranie pieniędzy ze skarbonek dzieci może wyglądać inaczej u poszczególnych rodziców
Jedni sumiennie i niezwłocznie oddają je swoim potomkom. Inni tylko deklarują, że to uczynią, a później się z tego nie wywiązują. Jeszcze inni wprost mówią dzieciom, że posiadane przez nie pieniądze należą do nich.
Ponadto niektórzy rodzice zabierają środki odłożone przez swoje pociechy, wcześniej to z nimi uzgadniając. Inni zaś działają po cichu.
Niezależnie od tego, jak to wygląda w szczegółach, psychologowie i eksperci od oszczędzania wskazują, że opróżnianie lub uszczuplanie zawartości świnek skarbonek najmłodszych ma zły wpływ na rozwój ich świadomości finansowej.
Dzieci, które doświadczają takich zachowań rodziców, z czasem uczą się bowiem, że nie warto odkładać pieniędzy na wymarzone cele.
W rezultacie gdy nadarza się taka okazja, nieraz wolą je wydać na słodycze czy inne drobiazgi. A może mieć to opłakane w skutkach konsekwencje w całym ich dorosłym życiu, np. w formie nadmiernej rozrzutności.
Dziecięca świnka skarbonka powinna być świętością nie do ruszenia przez rodziców
Dopuszczalne wydaje się to wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach. Jeśli rodzice od czasu do czasu muszą sięgać do skarbonki dziecka, bez wątpienia stanowi to najwyższy sygnał alarmowy, że z ich nawykami finansowymi lub sytuacją materialną coś jest nie tak i powinni to zmienić.
Sprawa ta jest niezwykle istotna w kontekście tego, że jako społeczeństwo posiadamy znikome oszczędności. Jak powiedziała kiedyś Dorota Zawadzka, często jedynymi odłożonymi pieniędzmi w rodzinie są środki posiadane przez dziecko w śwince skarbonce.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj