Otwarcie hoteli i galerii handlowych od 1 lutego? Jutro premier ma ogłosić luzowanie obostrzeń

Codzienne Zdrowie dołącz do dyskusji (37) 25.01.2021
Otwarcie hoteli i galerii handlowych od 1 lutego? Jutro premier ma ogłosić luzowanie obostrzeń

Edyta Wara-Wąsowska

Jutro ma odbyć się konferencja premiera Morawieckiego, na której zostanie ogłoszone luzowanie obostrzeń. W grę wchodzi m.in. częściowe otwarcie hoteli od 1 lutego. 

Nadchodzi poluzowanie obostrzeń? W planach rządu ma być m.in. częściowe otwarcie hoteli od 1 lutego

O możliwym luzowaniu obostrzeń od 1 lutego dyskutuje się w przestrzeni publicznej już od pewnego czasu. I to zwłaszcza że rząd, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie zdecydował się na złagodzenie restrykcji od 18 stycznia. To z kolei zaowocowało buntem przedsiębiorców i akcją #otwieraMY. Kilka dni temu wiceminister rozwoju Olga Semeniuk podawała, że o żadnym zbiorowym buncie nie ma mowy i w skali kraju otworzyło się zaledwie ok. 70-80 lokali gastronomicznych. Tymczasem Polsat News szacuje, że po 18 stycznia otworzyło się łącznie nawet… 20 tys. lokali gastronomicznych.

Obecne restrykcje obowiązują do 31 stycznia, dlatego rząd musi w końcu ogłosić decyzję co dalej – konferencja na temat luzowania obostrzeń od lutego ma się odbyć jutro. Z informacji dziennikarzy RMF FM wynika, że na szerokie znoszenie restrykcji nie ma jednak co liczyć.

Po pierwsze – i jest to faktycznie bardzo prawdopodobne – ma nastąpić pełne otwarcie galerii handlowych (oczywiście w ścisłym reżimie sanitarnym). Gorącym zwolennikiem odmrożenia handlu jest m.in. wicepremier Gowin, który postulował otwarcie zamkniętych sklepów już od 18 stycznia.

Rząd ma również mocno rozważać częściowe otwarcie hoteli od 1 lutego – dla 25 lub nawet 50 proc. klientów. Nie wiadomo jednak, czy taka decyzja faktycznie zapadnie. Mogłaby ona bowiem zmobilizować Polaków do wzmożonego przemieszczania się – nawet całymi rodzinami – mimo zakończenia ferii zimowych dla dzieci. A tego, jak wiadomo, rządzący chcą uniknąć.

Niestety, dobrych informacji raczej nie powinni spodziewać się restauratorzy czy właściciele siłowni. Mimo zapowiadanej pracy nad protokołami sanitarnymi rząd raczej nie zdecyduje się na otwarcie – nawet w ścisłym reżimie sanitarnym – lokali gastronomicznych, klubów fitness i siłowni.

Bunt wobec obostrzeń narasta nie tylko wśród przedsiębiorców

Jak się jednak okazuje, nie tylko przedsiębiorcy zaczynają buntować się przeciwko rządowym obostrzeniom. Ich sprzeciw (i otwieranie lokali) popierają też w zdecydowanej większości obywatele – a wśród nich także wyborcy PiS. Z sondażu IBRiS dla „BI” wynika, że Polacy przychylnie odnoszą się do otwierania (wbrew restrykcjom) restauracji, kawiarni, hoteli, stoków narciarskich czy klubów fitness. Wątpliwości wzbudzają jedynie dyskoteki, które takim poparciem ze strony obywateli już się nie cieszą.

Luzowanie obostrzeń w niewielkim zakresie może zatem spotkać się z jeszcze bardziej radykalną odpowiedzią ze strony przedsiębiorców – zwłaszcza, że niedawno zostali poproszeni o cierpliwość. Tymczasem jeśli otwarte zostaną jedynie galerie handlowe i – częściowo – hotele, właściciele pozostałych biznesów mogą poczuć się ponownie oszukani.

37 odpowiedzi na “Otwarcie hoteli i galerii handlowych od 1 lutego? Jutro premier ma ogłosić luzowanie obostrzeń”

  1. O naiwności. PiS to kuci na cztery nogi polityczni profesjonaliści i mając dane z przemieszczania się / logowania telefonów i bramownic doskonale wiedzą iż ludzie wyjeżdżają a te ograniczenia to fikcja. Mieszkam w górskiej miejscowości i wysyłałem w niedzielę rano kolegom wideo z monitoringu obejmującego parking przy hotelu sąsiada. Dużo mógłbym jeszcze o tym napisać, ogólnie budzi to serdeczny śmiech. Marzec to i tak, znany powszechnie „martwy sezon”, zapewniam trwożliwych – nic zlego się nie stanie. Proszę zachować spokój :-) Każdy kto jest przy zdrowych zmysłach a PiS ogólnie jest, wie, że nie da się na tym zbić już żadnego kapitału politycznego i uratować „niezliczonej ilości żyć” bo fala opada i można spokojnie zapunktować logicznym znoszeniem restrykcji.

    • Jeśli chodzi o luzowanie obostrzeń – zgoda. Nie ma sensu ich utrzymywać, jeśli już wielu ludzi je ignoruje, a kolejni otwarcie zamierzają to robić raczej wcześniej niż później.
      Nie wiem tylko, skąd wywodzisz „profesjonalizm” PIS – widzę raczej 10 miesięcy obijania się od ściany do ściany oraz odpalanie kolejnych konfliktów w celu odwrócenia uwagi od własnej nieudolności.
      Pozdrawiam.

      • Proszę nie traktować mojego głosu jako głosu za lub przeciw PiS. PiS jest straszliwym przeciwnikiem, zawodnikiem wagi superciężkiej, nie ma co do tego żadnych wątpliwości, na dodatek jest bezwzględny i w niektórych okolicznościach nie jest to niedobra cecha, całkowicie przeciwnie.
        Co do mnie – ja jestem nikim, zwykłym „Januszem” z południowego pasa tego pięknego kraju. Jestem człowiekiem pozytywnie obojętnym którego niesłychanie trudno sprowokować politycznie, przez bardzo długi czas nikomu to się nie udawało, nie głosowałem, , aż w końcu doszło do sytuacji, w której komuś to się jednak „powiodło”. Napisałem to kiedyś – przysięgam na niebo i ziemię należne konsekwencje i należną odpłatę.

  2. Zaostrzenia rządu są ustanowione bez konkretnego planu i co gorsza bezprawnie, bowiem to rozporządzenia. Nie ogłoszono stanu wyjątkowego. Ferie zimowe trwały zawsze dwa miesiące (dzieląc ten czas na dwutygodniowe okresy i województwa) i podczas tych dwóch miesięcy ludzie wyjeżdżali na ferie, a więc nie wszyscy na raz i w różne regiony kraju. Część ludzi nie stać na wyjazdy, więc zostawali w domu. Gdyby więc pozostawiono termin ferii, jak było dotychczas, to rozłożoność w czasie (wówczas nie było by wyjazdu ludzi, których stać na wyjazd z wszystkich województw na raz) sprzyjałaby regeneracji, a świeże powietrze i wyjazd w góry, nad morze… wpływałoby przecież na dobre samopoczucie i zdrowie. Na początku pandemii wpuszczano pojedynczo osoby do sklepów, dezynfekowano sklepy i wózki, pilnowano odstępów pomiędzy osobami oczekującymi w kolejce. Dziś o tym totalnie zapomniano. W sklepach ścisk. W kolejkach do kas jeden napiera na drugiego. Ludzie wchodzą do sklepu częściowo bez maseczek. Ustanowiono godziny dla seniorów i dobrze, ale pominięto wykluczyć z tego rozporządzenia aptek. Podczas tych godzin poszłam po lek i zostałam wyproszona, a tak być nie powinno. Przykładów na złe działania rządu jest mnóstwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *