Holenderski rząd chce zacieśnić obszar otwartych granic. Wśród „zaufanych” krajów nie ma Polski.

Pomysł ministrefy Schengen jest oczywiście bezpośrednią odpowiedzią na problem imigrantów i ataków terrorystycznych. Ruch w niej miałby się odbywać tak, jak jeszcze niedawno w całej, dużej strefie – z bardzo sporadycznymi kontrolami granicznymi. Jej zewnętrzne granice miałyby być jednak dobrze kontrolowane.

W skład nowego terenu wchodziłyby: Holandia, Belgia, Luksemburg, Niemcy i Austria. Byłoby to znaczne zmniejszenie obecnej, liczącej 26 krajów członkowskich, strefy. Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych w Hadze, cytowany przez lex.pl, mówił że „Celem nie jest osłabienie, ale wzmocnienie Schengen”.

Niemieccy politycy przyznają, że rzeczywiście pomysł wypłynął ze strony Holandii kilkakrotnie. Nie potwierdza tego jednak Komisja Europejska, której nie przekazano żadnej oficjalnej informacji. Być może jest to więc tylko luźny pomysł, który ma na celu dalszą dyskusję o granicach. Możliwe też, że nabiera on dopiero finalnych kształtów i będzie jeszcze formalnie przedstawiony.

O tym, że strefa Schengen jest zagrożona, słyszymy już od dłuższego czasu. Niedawno kontrole graniczne wznowili Szwedzi, tuż po atakach terrorystycznych zrobiła to także Francja. Również Donald Tusk zaznaczał, że bez wzmocnienia granic zewnętrznych strefa nie ma szans na przetrwanie w obecnej formie.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Pomysłu na stworzenie mini-schengen nie możemy oczywiście odbierać jako atak na Polskę. W końcu też inne kraje, jak Włochy czy Francja mogłyby według pomysłu być wykluczone ze swobodnego przekraczania granic. Z drugiej strony, nasi rodacy często podróżują do krajów zachodnich, w tym do Niemiec. Zniesienie kontroli umożliwiło swobodny ruch, a jej przywrócenie może być wyraźnie odczuwalne.

Mimo wszystko, nawet przy ewentualnym zaostrzeniu rygoru, jest duża szansa na to, że osoby zidentyfikowane jako obywatele Unii Europejskiej będą stosunkowo swobodnie przepuszczane przez granicę. Szczegółowa identyfikacja dotyczyłaby prawdopodobnie tylko imigrantów spoza państw członkowskich.

Fot. tytułowa: shutterstock.com