Picie alkoholu w ciąży przestępstwem? Słuszny postulat Rzecznika Praw Dziecka

Rodzina dołącz do dyskusji (32) 02.07.2020
Picie alkoholu w ciąży przestępstwem? Słuszny postulat Rzecznika Praw Dziecka

Paweł Grabowski

Picie alkoholu w ciąży zgodnie z postulatem Rzecznika Praw Dziecka powinno być traktowane jak przestępstwo. To kolejna próba ochrony nienarodzonych dzieci przed lekkomyślnością matek

Picie alkoholu w ciąży jest skrajnie nieodpowiedzialne

W badaniach naukowych udowodniono, że nawet niewielka ilość alkoholu w ciąży ma negatywny wpływ na dziecko i jego rozwój. Alkohol, który wypije kobieta błyskawicznie przedostaje się do krwi jej nienarodzonego dziecka poprzez łożysko. Około pół godziny od wypicia, dziecko i matka mają taki sam poziom stężenia alkoholu we krwi. Picie w ciąży może skutkować poronieniem, lub przedwczesnym porodem. Może mieć inne niekorzystne konsekwencje, takie jak niska waga urodzeniowa dziecka, uszkodzenia mózgu, wady serca, nerek i innych narządów. Może również u dziecka wystąpić syndrom FAS – alkoholowy zespół płodowy. Skutkuje on zmianami w wyglądzie, licznymi opóźnieniami w rozwoju, niski poziomem inteligencji. Nie można zapominać, że alkohol też jest narkotykiem, a na leczenie skutków jego nadużywania wydajemy miliardy złotych.

Niestety pomimo wyjątkowej zgodności lekarzy, co do tego czym może się skończyć picie alkoholu w ciąży, nadal niektóre kobiety nie potrafią wytrzymać bez napojów wyskokowych. Swoje uzależnienie tłumaczą tym, że przecież lampka wina do obiadu ma pozytywny wpływ na trawienie, że lepiej wypić wino niż kawę. Niektóre twierdzą, że w ten sposób rozładowują stres i poprawiają sobie humor, bo szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Niektóre tłumaczenia są kuriozalne, tak jak to, że kiedyś ludzie pili alkohol, a dzieci rodziły się zdrowe, a FAS dotyka tylko środowiska patologiczne.Niedługo ich tłumaczenia mogą nie mieć racji bytu, bo Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak zaproponował penalizację picia alkoholu w ciąży.

Picie alkoholu w ciąży ma być przestępstwem

Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, Rzecznik Praw Dziecka podczas prezentacji raportu ze swojej działalności zaprezentował postulat zaostrzenia przepisów. Obecnie art. 160 kodeksu karnego, tj. narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, nie rozciąga ochrony na nienarodzone dzieci. Zgodnie z opinią RPD taka interpretacja nie powinna mieć miejsca. Zasugerował, że właściwym byłoby podjęcie inicjatywy ustawodawczej, w wyniku której do artykułu zostałby dodany paragraf wprost mówiący o ochronie nienarodzonych. Pomysł spotkał się z akceptacją posłanek Prawa i Sprawiedliwości, takich jak Anna Kwiecień, czy Anna Milczanowska. Zwracają uwagę, że dotychczasowa edukacja w tym zakresie nie sprawdza się. Nadal co roku wiele kobiet regularnie upija się będąc w ciąży. Przy czym zaznaczają, że oprócz samej penalizacji warto równolegle prowadzić działalność edukacyjną i profilaktyczną.

Jak można się było spodziewać, pomysł nie spotkał się z akceptacją posłanek Lewicy. Anita Kucharska-Dziedzic stwierdziła nawet, że jest to rozwiązanie rodem z Salwadoru i przejaw myślenia ludzi, którzy nienawidzą kobiet. Natomiast fundacje zajmujące się problematyką FAS, zwracają uwagę, że penalizacja może skutkować tym, że kobiety będą lepiej kamuflować spożywanie alkoholu. Część z nich uważa, że należy prawnie zakazać picia alkoholu w ciąży.

Poprzedni rzecznik Praw Dziecka apelował do Andrzeja Dudy, żeby wprowadzić procedury umożliwiające skierowanie kobiety nadużywającej alkoholu w ciąży na leczenie. Niestety do tej pory żadne działania ustawodawcze nie zostały podjęte.