Podatek od małpek? Żabka ma pomysł – szykuje „małpy”

Biznes Na wesoło Podatki dołącz do dyskusji (111) 11.12.2020
Podatek od małpek? Żabka ma pomysł – szykuje „małpy”

Jerzy Wilczek

Podatek od małpek wchodzi już od początku przyszłego roku. Sieć Żabka ma jednak pomysł, jak go ominąć – proponuje „małpy”. Czy inne firmy „zmałpują” takie rozwiązanie?

Już od początku przyszłego roku dystrybutorzy napojów alkoholowych o objętości poniżej 300 ml będą musieli wnosić dodatkową opłatę –  25 zł od każdego litra 100-proc. alkoholu.

Teoretycznie nowa danina ma pomóc państwu w walce z alkoholizmem. Bo rządzący argumentują, że to właśnie małe buteleczki z alkoholem, które łatwo „przemycić” do domu czy pracy, sprawiają, że wielu Polaków się uzależnia od procentów. Jednak nie jest tajemnicą, że sytuacja państwowych finansów nie jest dobra – i nowe podatki pojawiają się wszędzie tam, gdzie tylko się da.

Podatek od małpek. No to przyjdą „małpy”

Jak zauważyli dziennikarze „Wiadomości handlowych” sieć Żabka wprowadza ostatnio większe butelki wódki „Staromiejska”. Co istotne, to marka własna Żabki. Butelki mają pojemność 350 ml, więc pod nową ustawę nie podpadają.

Na razie takie butelki specjalnie eksponowane w sklepach nie są. Sprzedaż alkoholu w tej formie jest również na razie dość ograniczona – sprzedawane są jedynie trzy wódki smakowe. „Klasyczna” wódka na razie nie jest sprzedawana w takich butelkach.

Wszystko jednak może się zmienić od stycznia. Butelka o pojemności 200 ml z 40-procentową wódką może wtedy podrożeć w hurcie o 2 zł. Więc finalnie klient pewnie jeszcze bardziej odczuje nowy podatek.

Trudno więc się dziwić sieciom, że myślą nad alternatywnymi rozwiązaniami. Oczywiście otwarte jest pytanie, czy klienci polubią „małpy”. 350-mililitrowa butelka nie jest tak wygodna jak „małpka”. Trudniej ją schować też do kieszeni.

Można więc uznać, że nie każdy będzie widział w niej alternatywę dla „klasycznych” małych buteleczek. Może jednak się okazać, że przez „małpy” rządowy plan ograniczenia alkoholizmu będzie miał efekt zupełnie odwrotny do oczekiwanego. Bo fani małpek, uciekając przed alkoholową drożyzną, przestawią się na duże „małpy” – i będą pili jeszcze więcej alkoholu. Nietrudno sobie wyobrazić taki scenariusz. Zwłaszcza jeśli inne duże sieci handlowe postanowią „zmałpować” większe buteleczki – i wprowadzą podobne produkty.

111 odpowiedzi na “Podatek od małpek? Żabka ma pomysł – szykuje „małpy””

  1. Na szczycie Unii Europejskiej zawarto porozumienie w sprawie ograniczenia emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 55 proc. do 2030 roku” – poinformował na Twitterze szef Rady Europejskiej Charles Michel. Niedługo w UE będziemy produkować tylko sznurówki i gumki do majtek

  2. Rząd pięknie wykorzystuje uzależnienia ludzi przeciwko nim. Jeszcze nigdy nie kupiłem alkoholu za własne pieniądze i nie zamierzam zacząć. Te hieny nie zasługują na tą kasę.

    • To ja nie wiem, kto tu jest hieną i skąpcem i jak to mawiają, Pijesz na Krzywy Ryj ?
      Nie masz czym się chwalić gościu.

      • Bycie skąpym to cnota w dobie konsumpcjonizmu, tylko na tym zyskam, np. w postaci pieniędzy na emeryturę czy własnego kąta bez kredytu na 40 lat.

        Tacy ludzie jak ja są najgorszymi konsumentami, bo zastanawiają się pięć razy przed wydaniem pieniędzy na coś i bardzo dobrze. Korporacje są już wystarczająco potężne, a rząd nie zasługuje na te pieniądze, bo nie umie ich odpowiedzialnie wydawać.

        • Mylisz oszczędzanie ze skąpstwem. Tak korporacje są potężne i zasmucę cię, będą jeszcze potężniejsze.
          Rząd nie będzie się pytał, czy może cię ograbić z pieniędzy, czy nie.
          Jak będzie chciał to zrobić, to zrobi to, a ty nawet nie będziesz o tym wiedział.
          Zresztą cały czas to robi, ten czy inne przed nim.

          • Jeśli będę chciał to mogę żyć jak totalny asceta i rząd guzik zarobi na podatku VAT z mojej strony, a na podatki dochodowe też są sposoby. Dopóki trzymam kasę w kryptowalutach, to nie płacę żadnych podatków dochodowych. Dopiero jakbym musiał je wymienić na złotówki, to wtedy muszę płacić podatek (co oznacza, że sytuacja jest podobna jak z VAT-em, bo muszę chcieć coś kupić najpierw). Pracować zawsze można bez umowy, bo w ZUS i bajki o emeryturze od nich nie wierzę. Dzisiaj lepiej jest być ubezpieczonym prywatnie jeśli chodzi o zdrowie niż w systemie państwowym.

          • Widzę, że wchodzisz w ciemną stronę „Księżyca” z tą dyskusją.
            Ok. Powodzenia i Zdrowia Życzę.

  3. A gdyby tak zacząć sprzedawać wódkę „z kija”?
    Przychodzisz z własną piersióweczką albo butelką po starej małpce i prosisz do pełna.
    Nie dość, że obejdą przepisy, to jeszcze będą mogli się pochwalić ekologią.

  4. A wystarczyło że nowym podatkiem objęte będą mniejsze pojemności niż 500 mln (dla alkoholi z grupy sprzedażowej tzw C. )
    No ale to za trudne dla PiS

  5. tak totalnie jak chłop na chłopski rozum – czemu tylko od małpek podatek będzie wyższy, a nie od wszystkich alkoholi >40%? Bogacz co kupuje whisky za kilkaset stówek nie odczuje podniesionej ceny na małpce (bo jej nie kupuje z reguły), tak samo jak nie odczuje podniesionej o kilka procent ceny tej whisky. Jeżeli więc chodzi o łatanie dziury budżetowej, to może lepiej iść w tym kierunku. W końcu żyjemy w katolickim kraju, czy tego chcemy czy nie, ale skoro tak, to w chrześcijaństwie jałmużna należy do uczynków miłosierdzia. I słowo jałmużna brzmi „pejoratywnie”, ale przekładając to na grunt współczesności, która opiera się na ekonomii, tak powinno to wyglądać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *