1. Bezprawnik -
  2. Praca -
  3. Mit o masowych zwolnieniach upada. Za podwyżkę płacy minimalnej zapłacimy w sklepach

Mit o masowych zwolnieniach upada. Za podwyżkę płacy minimalnej zapłacimy w sklepach

Od 1 stycznia 2027 roku czeka nas kolejna podwyżka pensji minimalnej. Minimalne wynagrodzenie za pracę w porównaniu z 2026 r. wzrośnie o ok. 3 proc., do kwoty 4950 zł brutto miesięcznie. Jakie to będzie miało przełożenie na polski rynek pracy i gospodarkę? Okazuje się, że zwolnienia będą w tym wypadku najmniejszym problemem. Eksperci ostrzegają za to przed wzrostem cen w sklepach.

Mateusz Krakowski12.10.2026 12:53
Praca

Co trzecia firma nie płaci pensji minimalnej, ale ceny produktów i tak wzrosną

Polski Instytut Ekonomiczny przywołuje badanie Miesięcznego Indeksu Koniunktury (MIK), przeprowadzone na początku września 2026 r. wśród 500 przedsiębiorstw, z którego wynika, że wzrost płacy minimalnej od 1 stycznia 2027 r. może przełożyć się na wzrost cen, ale raczej nie na spadek zatrudnienia.

Ryzyko wzrostu cen jest spore, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że 30 proc. firm deklaruje, iż nie zatrudnia pracowników, którym płaci minimalne wynagrodzenie. Jednocześnie 48 proc. firm, których dotyczyć będzie podwyżka płacy minimalnej, oświadcza, że ich reakcją będzie podniesienie cen oferowanych produktów lub usług.

Tutaj pojawiają się głosy mówiące o wprowadzeniu regionalizacji płacy minimalnej, z którymi częściowo się zgadzam.

Zwolnienia po podwyżce płacy minimalnej? Ryzyko jest mniejsze, niż się wydaje

Oczywiście problem zwolnień w wyniku podnoszenia płacy minimalnej istnieje, ale nie jest tak poważny, jak zwykli mówić eksperci, pracodawcy i pracownicy. Owszem, bezrobocie może być jeszcze wyższe niż obecnie, ale to raczej efekt wyhamowania rekrutacji niż fali zwolnień.

Z badania Miesięcznego Indeksu Koniunktury wynika, że tylko 20 proc. przedsiębiorstw wskazywało zmniejszenie zatrudnienia jako najbardziej prawdopodobną reakcję na podnoszenie pensji minimalnej. Jednocześnie zamiar podwyżek cen częściej wskazywały firmy budowlane (50 proc.) i usługowe (42 proc.). Jedynie firmy handlowe i TSL planują je rzadziej (15 proc. i 22 proc.).

Warto w tym miejscu przypomnieć, że Polska ma najwyższą płacę minimalną wśród krajów przyjętych do UE po 2004 roku.

Zwalniać będą firmy, których sytuacja finansowa nie jest najlepsza

Z badania wynika także, że firmy notujące miesięczny spadek sprzedaży przekraczający 10 proc. wykazują 2,4 razy wyższe prawdopodobieństwo zmniejszenia zatrudnienia niż pozostałe firmy.

Tutaj potwierdza się jeszcze inna zależność – skłonność do zwolnień, w tym zwolnień grupowych, wykazują także te firmy, które nie inwestują z powodu braku wystarczających środków finansowych.

PIE potwierdza: w dłuższej perspektywie podwyżki płacy minimalnej nie powodują masowych zwolnień

Eksperci PIE potwierdzają – podwyżki płacy minimalnej w latach 2012–2024 nie doprowadziły do spadku zagregowanego zatrudnienia w polskich powiatach.

To popularny mit, który jest budowany na podstawie szybkiego wzrostu minimalnego wynagrodzenia w Polsce. Nie jest on budowany bezpodstawnie. Dość powiedzieć, że relacja pensji minimalnej do przeciętnego wynagrodzenia wzrosła w latach 2012–2024 z 40 proc. do 52,4 proc.

Jednak tak gwałtowny wzrost płacy minimalnej nie wystarcza np. związkowcom.

Strach przed zwolnieniami jest podsycany na wyrost. Wyższe koszty zatrudnienia zapłacą klienci

Mówiąc wprost – tak, ryzyko redukcji zatrudnienia w związku z podnoszeniem minimalnej pensji istnieje, ale dużo bardziej prawdopodobne jest przerzucenie przez firmy kosztów zatrudnienia na klientów. Te konsekwencje wzrostu płacy minimalnej odczujemy wszyscy – w sklepach i w firmach, które sprzedają nam swoje usługi.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover