1. Home -
  2. Podatki -
  3. Ogromne podwyżki cen piwa i wina? Wszystko zależy od tego, czy rządzący posłuchają producentów wódki

Ogromne podwyżki cen piwa i wina? Wszystko zależy od tego, czy rządzący posłuchają producentów wódki

Jeśli rządzący zdecydują się posłuchać podszeptów producentów wódki, to mogą czekać nas ogromne podwyżki cen piwa. Chodzi o wzrost akcyzy. Producenci alkoholi wysokoprocentowych czują się poszkodowani i nie rozumieją, dlaczego horrendalnie wysoka akcyza ma obowiązywać tylko w przypadku ich produktów.

Zrównanie stawek akcyzy? Tego chcą producenci mocniejszych alkoholi

Akcyza akcyzie nierówna. Wynika to wprost z przepisów, a dokładniej z ustawy o podatku akcyzowym. Na przykład z art. 93 ust. 4 wynika, że

Z kolei art. 94 ust. 4 dotyczy stawki akcyzy na piwo:

Z łatwością można zauważyć ogromną różnicę. Stawka akcyzy przekłada się potem w dużej mierze na cenę danego alkoholu. Teraz rząd zapowiedział kolejną podwyżkę akcyzy na alkohol o 3 proc. Producenci mocniejszych alkoholi są przekonani jednak, że najpierw należałoby pomyśleć o zrównaniu stawek. Sam pomysł podwyżki akcyzy z kolei krytykują. Rządzący twierdzą natomiast, że podwyżek już „dawno nie było”. Z tym przedstawiciele branży alkoholowej również się nie zgadzają i przypominają, jak mocno firmy odczuły podwyżkę akcyzy w 2013 r. Podwyżki, która – to warto podkreślić – dotyczyła tylko mocniejszych alkoholi.

Spore podwyżki cen piwa? 7 mld zł może brzmieć kusząco dla rządzących

Producenci mocniejszych trunków wyszli jednak z założenia, że jeśli nie da się zatrzymać rządzących w kwestii kolejnej podwyżki akcyzy, to warto chociaż sprawić, by konkurencja oberwała silniej. Producenci wysokoprocentowych alkoholi uważają bowiem, że stawka akcyzy powinna być zrównana. A to oznaczałoby ogromny cios dla producentów piwa i wina. Trzeba przyznać, że producenci wódki i innych mocnych alkoholi mają jeden argument, który może przemówić do wyobraźni rządzących. Obliczyli, że zrównanie stawki zapewniłyby 7 mld zł dodatkowych wpływów do budżetu.

Obecnie prawie 75 proc. ceny wódki to podatki, z czego lwia część to właśnie podatek akcyzowy. Kolejny wzrost akcyzy to kolejne podwyżki dla konsumentów. Jeśli rządzący posłuchaliby producentów mocniejszych alkoholi, najdotkliwiej mogliby odczuć to zatem smakosze piwa i wina. Taki scenariusz mimo wszystko wydaje się mało prawdopodobny, zwłaszcza że uzyskanie litra czystego alkoholu w piwie jest znacznie droższe niż w mocniejszych alkoholach. Dużo bardziej prawdopodobne jest zatem nie zrównanie stawek akcyzy, ale częściowe podniesienie jej dla producentów piwa czy wina (oprócz podwyżki zapowiedzianej już przez rząd).

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi