Prezes UOKiK otrzyma dostęp do danych podatników, w tym o kontach bankowych. Tak, dobrze się domyślacie – tarcza antykryzysowa

Finanse Zakupy Zdrowie dołącz do dyskusji (685) 24.06.2020
Prezes UOKiK otrzyma dostęp do danych podatników, w tym o kontach bankowych. Tak, dobrze się domyślacie – tarcza antykryzysowa

Paweł Mering

Tarcza antykryzysowa to ogromny worek, do którego w sposób zupełnie abstrakcyjny i niezrozumiały dorzuca się kolejne rozwiązania. Właśnie pojawia się kolejne – prezes UOKiK otrzyma dostęp do danych podatników.

Prezes UOKiK otrzyma dostęp do danych podatników

W najnowszej tarczy antykryzysowej, która jest już u schyłku procesu legislacyjnego, znalazło się wiele kontrowersyjnych przepisów, w zasadzie z każdej dziedziny prawa. Duże emocje budziły dodane regulacje ze sfery prawa karnego, czy też szereg rozwiązań administracyjno-prawnych. Aktualne tempo i zakres legislacji są jednak na takim poziomie abstrakcji, że należy je jedynie kwitować politowaniem, bo nic innego zrobić się dzisiaj nie da.

Razem z niezliczoną liczbą innych ustaw, zmiany obejmują również ordynację podatkową. Ustawa z 19 czerwca o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o uproszczonym postępowaniu o zatwierdzenie układu w związku z wystąpieniem COVID-19, czyli tarcza antykryzysowa, zawiera również art. 40, który zmienia art. 297 ordynacji podatkowej.

Art. 297 ordynacji podatkowej określa komu naczelnicy urzędów skarbowych i naczelnicy urzędów celno-skarbowych mogą udostępniać akta podatników. Katalog jest oczywiście zamknięty i odnosi się m.in. do CBA, ABW, Prokuratury Generalnej, sądów et cetera.

Dziwny dodatek

Tarcza antykryzysowa dodaje, że akta podatników udostępnić można będzie także Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – w związku z prowadzonym:

  • postępowaniem wyjaśniającym, postępowaniem antymonopolowym, postępowaniem w sprawie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone i postępowaniem w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, o których mowa w art. 47 ust. 1 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów
  • postępowaniem w sprawie praktyk nieuczciwie wykorzystujących przewagę kontraktową i postępowaniem wyjaśniającym, o których mowa w art. 9 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2016 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi
  • postępowaniem w sprawie nadmiernego opóźniania się ze spełnianiem świadczeń pieniężnych, o którym mowa w art. 13c ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych
  • wstępnym postępowaniem sprawdzającym i postępowaniem kontrolnym, o których mowa w ustawie z dnia 24 lipca 2015 r. o kontroli niektórych inwestycji

Powyższe dotyczy również informacji podatników chronionych tajemnicą bankową, włącznie z liczbą rachunków, stanem kont, czy też umów kredytowych, bądź inwestycji z zakresu papierów wartościowych, czy depozytów.

Kolejna bezsensowna zmiana

Co powyższe ma wspólnego z działaniem antykryzysowym? Wydaje się, że niewiele. Relatywizowanie najbardziej nierozsądnych zmian posługując się swoistym argumentum ad coronavirus stało się powszechne, ale – trzeba podkreślić – że powyższa zmiana wydaje się być zupełnie absurdalną.

Rozszerzenie katalogu podmiotów, którym można udostępniać wrażliwe dane, to niewątpliwie zwiększenie ingerencji państwa w prywatność osób fizycznych, jak i prawnych. Oczywiście, że każdą metodę inwigilacji można jakoś argumentować, ale w demokratycznym państwie prawnym istnieć muszą granice. Jest to kwestia fundamentalna.

Fakt, że prezes UOKiK otrzyma dostęp do danych podatników, nie powinien jednak dziwić. Omawiana zmiana jest jedynie kolejnym absurdem i podobnych pojawi się zapewnie jeszcze wiele. Trzeba jednak mieć świadomość, że pewna granica prywatności jest ciągle przesuwana w stronę większej ingerencji państwa.