1. Home -
  2. Firma -
  3. Produkcja prawa w Polsce znowu przyspieszyła. Jeden z powodów może zaskakiwać

Produkcja prawa w Polsce znowu przyspieszyła. Jeden z powodów może zaskakiwać

Tylko w I półroczu 2025 r. opublikowano w Polsce aż 6,1 tys. stron nowych przepisów. Chcąc się z nimi zapoznać, powinniśmy na lekturę aktów prawnych poświęcać 1 godzinę i 40 minut dziennie. Takie wnioski płyną z nowego raportu Grand Thornton, z którego wynika także, że tak intensywna produkcja prawa w Polsce wiąże się z tzw. deregulacją.

Katarzyna Zuba29.07.2025 6:22
Firma

Rządzący zasypują Polaków nowymi przepisami

Według portalu Business Insider Polska tylko w zeszłym tygodniu Sejm przyjął aż 34 ustawy, które dotyczą milionów Polaków, bo m.in. nauczycieli, przedsiębiorców, czy też spadkobierców.

Takie pakiety nowych przepisów powstają jednak regularnie. Jak wynika bowiem z najnowszego raportu Grand Thornton w całym I półroczu 2025 r. ustanowiono w Polsce aż 522 akty prawne najwyższej rangi, czyli np. ustawy i rozporządzenia. Łącznie zajęły one 6150 stron maszynopisu i było to o 46% więcej stron nowych przepisów niż przed rokiem. W efekcie takiej produkcji prawa w Polsce liczba stron samych rozporządzeń wzrosła z 3184 do 4575, natomiast ustaw z 954 do 1546.

Warto dodać, że Grant Thornton to znana na świecie organizacja audytorsko-doradcza, która w Polsce działa od 1993 roku. Od 10 lat firma prowadzi również badanie „Barometr Prawa”, które pokazuje, jak zmienia się prawo w Polsce.

Intensywna produkcja prawa w Polsce przytłacza obywateli i przedsiębiorców

Autorzy najnowszego raportu na temat produkcji prawa w Polsce twierdzą, że liczba nowych przepisów przytłacza zarówno obywateli, jak i przedsiębiorców. Zapoznanie się z nowymi regulacjami okazuje się też fizycznie niemożliwe:

Jeśli ktoś chciałby na bieżąco śledzić wszystkie zmiany w prawie, w I połowie 2025 roku musiałby każdego dnia roboczego na samo czytanie aktów prawnych poświęcić 1 godzinę i 40 minut (przy optymistycznym założeniu, że na przeczytanie jednej strony aktu prawnego potrzebne są 2 minuty).

Trudno oczekiwać, by przeciętny obywatel miał aż tyle czasu na lekturę nowych przepisów. Skala zmian w prawie w szczególności jednak jest uciążliwa dla przedsiębiorców. Potwierdza to najnowsze badanie przeprowadzone przez Grant Thornton wśród szefów średnich i dużych przedsiębiorstw. Wynika z niego bowiem, że aż 53% firm zwyczajnie nie nadąża za zmianami w prawie. Jak zaznaczyli natomiast autorzy raportu, „każda zmiana przepisów może prowadzić do opóźnień, błędów rozliczeniowych lub ryzyka sankcji, co bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo operacyjne całego przedsiębiorstwa”.

Przeczytaj także: Nadgorliwość polskiego ustawodawcy bywa gorsza niż sądzimy. Zespół deregulacyjny Brzoski to udowadnia

Do produkcji nowego prawa przyczynia się deregulacja

Paradoksalnie znaczna część nowych przepisów powstaje obecnie w ramach deregulacji, która co do zasady ma uprościć polski system prawny. Deregulacja każdego przepisu wymaga bowiem tak naprawdę sformułowania nowego.

Według autorów raportu sama idea deregulacji jest słuszna i pozytywnie wpłynie na biznes. Jednak ponieważ wiąże się z powstaniem wielu nowych aktów prawnych, być może warto „ spowolnić inne, mniej istotne procesy legislacyjne, aby dać przestrzeń firmom na dostosowanie się do wzbierającej deregulacyjnej fali”.

Eksperci wskazują również, że aby produkcja prawa w Polsce nie była tak uciążliwa, warto wprowadzić odpowiednio dłuższe vacatio legis. W przypadku ustaw regulujących działalność przedsiębiorstw powinno ono wynosić minimum 6 miesięcy i przewidywać wprowadzanie nowych przepisów wyłącznie z początkiem nowego roku.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi