Polska traci hektolitry krwi przez absurdalne procedury w RCKiK
Stacje krwiodawstwa ciągle apelują o krew, a państwo oferuje za to przywileje. Rygorystyczne zasady sprawiają jednak, że dawcy w wywiadzie muszą pomijać niektóre fakty, by uniknąć dyskwalifikacji. To paradoks, który kosztuje nas hektolitry życiodajnego płynu rocznie.

Dieta dawcy krwi — co wolno jeść przed donacją
Z tymi akurat zasadami trudno dyskutować. Krew osoby, która nie odżywia się odpowiednio, nie nadaje się do przetoczenia. Należy jednak odróżnić dietę dawcy od jedzenia w dniach przed donacją.
Nie wolno wtedy spożywać produktów zawierających wysoki poziom tłuszczu, nawet jeśli są one zdrowe. Należą do nich np. jajka, nabiał, a także niektóre gatunki mięsa i ryb.
Ale w informacjach dla krwiodawców kwestie te nie zawsze są jasno wyjaśnione. Tych, którzy niewłaściwie się przygotują, odprawia się z kwitkiem.
Życie w idealnych warunkach — kto tak naprawdę kwalifikuje się na dawcę
Wytyczne zdrowotne do kwalifikacji dawców poszczególne RCKiK ustalają na podstawie rozporządzeń Ministra Zdrowia. Ostateczny głos zawsze ma jednak lekarz.
Każdy, kto przychodzi do RCKiK, wypełnia obszerny kwestionariusz, a potem medyk przeprowadza z nim wywiad. Można zaryzykować stwierdzenie, że gdyby wszyscy odpowiadali na pytania zgodnie z prawdą, liczba dawców bardzo by się zmniejszyła. System oferuje wprawdzie przywileje krwiodawców, ale jednocześnie stawia przed nimi wymagania, którym trudno sprostać w codziennym życiu.
Zabiegi kosmetyczne naruszające powłoki skórne
Przykładem dyskwalifikującej czynności są chociażby popularne zabiegi kosmetyczne, naruszające powłoki skórne, jak mezoterapia czy makijaż permanentny. Między ich wykonaniem a donacją powinno minąć kilka miesięcy. Kwestia tego, czy zabieg kosmetyczny lekarz powinien nadzorować, a nie kosmetolog, jest zresztą osobnym tematem — ale z perspektywy krwiodawstwa liczy się jedno: naruszenie ciągłości skóry oznacza przerwę w donacjach.
Teoretycznie więc osoby, które poddają się im regularnie, są całkowicie wykluczone z przekazywania innym daru krwi. Podobnie sprawy mają się ze skaleczeniami.
Skaleczenia i nadgorliwość młodych lekarzy
Lekarze często o to pytają. Ci doświadczeni wiedzą, że drobne zacięcie przy goleniu nie stanowi żadnego niebezpieczeństwa. Młodzi medycy natomiast na wszelki wypadek nieraz wolą nie zgodzić się, aby taka osoba oddała krew.
Podróże zagraniczne i nieaktualne listy zagrożonych krajów
Podstawę do dyskwalifikacji stanowi też podróż do kraju, w którym notowano w ostatnim czasie sporo przypadków chorób zakaźnych. Listy zagrożonych państw nierzadko jednak bywają zaktualizowane z opóźnieniem.
Może to doprowadzić do sytuacji, w której nie oddamy krwi z powodu najzwyklejszej podróży. Tylko dlatego, że jakiś kraj wciąż znajduje się na liście, choć powinien zostać z niej usunięty.
Przemilczanie drobnych incydentów zdrowotnych — skutek uboczny systemu
Stanowi to skutek uboczny przedstawionych zasad. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy dawcy pozytywnie oceniają stan swojego zdrowia i nie chcą, by wizyta u chorej cioci w szpitalu uniemożliwiła im honorowe przekazanie krwi potrzebującym. Osoby te oddają krew m.in. dlatego, że mogą liczyć na dwa dni wolnego za oddawanie krwi, a także na darmowe leki dla krwiodawców po uzyskaniu odpowiedniego tytułu.
Z kolei osoby preferujące robienie wszystkiego zgodnie z literą prawa często się poddają i po kilku dyskwalifikacjach rezygnują z donacji. Nie bez znaczenia jest tu też możliwość skorzystania z odliczenia krwi od podatku, która znika, gdy dawca przestaje oddawać krew.
Apele o krew a utrudniony dostęp — błędne koło polskiego krwiodawstwa
Nieraz dzieje się więc tak, że poszczególne jednostki umieszczają w mediach dramatyczne apele o krew, jednocześnie mocno utrudniając pozyskanie jej od ludzi, którzy na nie odpowiedzą.
Dopóki obowiązujące procedury nie zostaną dostosowane do obecnych realiów, dopóty dla chorych będzie brakować życiodajnego płynu. A w dobie powszechnych niedoborów nieraz tracimy całe jego hektolitry.
13.04.2026 11:31, Piotr Janus

Polska zgromadziła ponad 580 ton złota. To nie jest decyzja księgowa — to jawny komunikat do Moskwy i Waszyngtonu
13.04.2026 11:21, Filip Dąbrowski
13.04.2026 10:45, Edyta Wara-Wąsowska
13.04.2026 9:54, Mateusz Krakowski
13.04.2026 8:33, Miłosz Magrzyk
13.04.2026 7:48, Miłosz Magrzyk
13.04.2026 7:06, Aleksandra Smusz
12.04.2026 12:18, Jerzy Wilczek
12.04.2026 12:01, Jerzy Wilczek
12.04.2026 10:05, Mariusz Lewandowski
12.04.2026 9:20, Mariusz Lewandowski

Spółdzielnia może zażądać dowodu, że spałeś z partnerem. Brzmi absurdalnie, ale ma podstawę w ustawie
12.04.2026 8:05, Mariusz Lewandowski
12.04.2026 7:25, Mariusz Lewandowski
11.04.2026 11:16, Mateusz Krakowski

Polska wdraża unijne przepisy o hakerach z 2013 roku. Żurek: „dostosowujemy prawo do nowych form przestępczości"
11.04.2026 9:39, Igor Czabaj
10.04.2026 15:43, Piotr Janus

Dziadek uprawia ziemniaki na działce wartej miliony, a wnuki tyrają za grosze i nie zakładają rodzin
10.04.2026 14:12, Aleksandra Smusz
10.04.2026 12:29, Jakub Bilski
10.04.2026 12:07, Marcin Szermański
10.04.2026 11:14, Edyta Wara-Wąsowska

























