Czy we wniosku o zwolnieniu ze składek ZUS jest kolejna pułapka? Zakład wyjaśnia co należy rozumieć przez przychód

Firma Podatki dołącz do dyskusji (14) 15.04.2020
Czy we wniosku o zwolnieniu ze składek ZUS jest kolejna pułapka? Zakład wyjaśnia co należy rozumieć przez przychód

partner-logo

Edyta Wara-Wąsowska

Niektórzy przedsiębiorcy mogą się zastanawiać, czy prawidłowo wypełnili wniosek o zwolnienie ze składek ZUS – mowa o osobach samozatrudnionych, które we wniosku musiały wskazać przychód za pierwszy miesiąc, w którym miałaby obowiązywać ulga, czyli za marzec. ZUS wyjaśnia wątpliwości. 

Przychód we wniosku o zwolnienie ze składek. Jak to w końcu jest?

Samozatrudnieni, którzy chcą skorzystać ze zwolnienia ze składek ZUS, muszą we wniosku wskazać przychód za miesiąc poprzedzający miesiąc złożenia wniosku. Czyli – jeśli ktoś wnioskował o zwolnienie za okres marzec-maj (a wniosek składał w kwietniu ze względu na wejście w życie tarczy antykryzysowej), to musiał podać we wniosku przychód za marzec. Aby samozatrudniony był uprawniony do zwolnienia, przychód ten nie mógł przekroczyć 15 681 zł.

I właśnie tu pojawiły się wątpliwości – zwłaszcza w zestawieniu z sekcją FAQ na stronie ZUS w związku z tarczą antykryzysową. W przygotowanym zestawieniu padło m.in. pytanie, czy przychód (we wniosku o zwolnienie ze składek dla samozatrudnionych) to przychód netto czy brutto. W odpowiedzi można przeczytać, że „brutto, ponieważ jest to przychód. Przychód uzyskany w pierwszym miesiącu, za który jest składany wniosek o zwolnienie z opłacania składek nie może być wyższy niż 300 proc. prognozowanego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej w 2020 (tj. 15 681 zł).” Zdaniem niektórych może z tego wynikać, że samozatrudniony (będący czynnym podatnikiem VAT) musi podać we wniosku kwotę z VAT.

Ostatecznie jednak ZUS na Twitterze (w odpowiedzi do jednego z tweetów na ten temat) wyjaśnia, że dla czynnych płatników VAT przychodem jest kwota należna z tytułu sprzedaży i usług pomniejszona o podatek VAT. Tym samym ten aspekt wydaje się wyjaśniony, chociaż zapis w FAQ na pierwszy rzut oka faktycznie może wydawać się nieprecyzyjny.

Problem z przychodem leży gdzie indziej

Część specjalistów wskazuje jednak, że samo kryterium przychodu nie jest najszczęśliwiej dobranym miernikiem kondycji finansowej przedsiębiorstwa – i tutaj trudno się nie zgodzić. W końcu może być tak, że przychód firmy będzie naprawdę wysoki, ale niemal równie wysokie będą koszty. Z drugiej strony – należy pamiętać, że wciąż mówimy o osobie samozatrudnionej. W przypadku większości takich działalności koszty prowadzenia biznesu nie są duże (chociaż np. problem może wystąpić, gdy samozatrudniony prowadzi chociażby mały sklep).

Nie zmienia to jednak faktu, że dalszych zmian w kwestii zwolnienia ze składek ZUS raczej już nikt nie przewiduje – i przedsiębiorcy muszą pogodzić się z obecnym brzmieniem przepisów (może z wyjątkiem kwestii zwolnienia ze składek dla firm zatrudniających do 49 pracowników).