Wojna w Iranie rozpędza inflację. Boję się, że trzeba się ratować przed kolejną falą
Wojna USA i Izraela z Iranem prowadzi nas w stronę kolejnego światowego kryzysu. Czy można coś zrobić, żeby uchronić nasz majątek przed szybką utratą wartości? Ostatnim razem Polacy znaleźli kilka sprytnych sposobów na złagodzenie skutków inflacji.

Donald Trump swoim wojennym zapałem podpala właśnie światową gospodarkę. Kto by się spodziewał, że tygodniowa specjalna operacja wojskowa Donalda Trumpa i Benjamina Netanjahu w Iranie skończy się długotrwałą wojną, blokadą strategicznej cieśniny Ormuz i skokiem cen produkowanych na Bliskim Wschodzie surowców energetycznych? Prawdopodobnie dosłownie każdy z wyjątkiem amerykańskiego prezydenta i jego najbliższego otoczenia.
Ropa powyżej 100 dolarów za baryłkę i widmo powtórki z lat 2022–2023
Ceny ropy naftowej znowu poszybowały poza granicę 100 dolarów za baryłkę. W momencie pisania tych słów za ok. 159 litrów ropy brent trzeba było zapłacić 109,37 dolarów. Nie jest jeszcze aż tak źle, jak w szczytowym momencie poprzedniego szoku cenowego, kiedy to w marcu 2022 r. ropa wystrzeliła do poziomu 133,08 dolarów za baryłkę, ale wszystko przed nami. Co gorsza: przedłużająca się wojna nieuchronnie doprowadzi do wzrostu cen dosłownie wszystkiego, a więc do kolejnego kryzysu gospodarczego.
Zapewne wszyscy pamiętamy koszmar lat 2022–2023. Towary na sklepowych półkach, półprodukty i surowce drożały z dnia na dzień. Do tego korporacyjna chciwość nauczyła nas nowych pojęć takich jak downsizing czy „greedflation". Równocześnie wysoka inflacja okazała się brutalnym ciosem dla kredytobiorców, którzy wybrali kredyt hipoteczny ze zmiennym oprocentowaniem. Wielu z nich dopiero po fakcie zainteresowało się, czym właściwie jest stałe oprocentowanie kredytu. Przedsiębiorców dobijała zaś kumulacja wzrostu kosztów nośników energii oraz wywołane rosnącymi cenami coraz silniejsze oczekiwania płacowe pracowników. Temat płacy minimalnej 2026 już teraz budzi emocje — w kolejnym kryzysie presja na podwyżki będzie jeszcze większa.
Galopująca inflacja zjada oszczędności — jak temu zapobiec?
Z punktu widzenia osób, które dysponowały jakimiś niepomijalnymi oszczędnościami, galopująca inflacja to tragedia. Posiadane przez nich pieniądze mogą w szybkim tempie stracić na wartości. Pytanie brzmi: czy można jakoś uniknąć najgorszego jeszcze zanim do niego dojdzie? Na szczęście poprzedni kryzys nauczył nas, jak można próbować ograniczyć jego skutki. Warto rozważyć dokładnie te same metody, które okazały się skuteczne wtedy.
Obligacje indeksowane jako prosty sposób na ratowanie oszczędności przed inflacją
Z punktu widzenia osób naprawdę zamożnych idealnym rozwiązaniem wydaje się szybka inwestycja w nieruchomości. Nie bez powodu jest to domyślny sposób oszczędzania Polaków, którzy dorobili się przynajmniej kilkuset tysięcy złotych. Mieszkania cały czas drożeją, choć tempo wzrostu ich cen jest zmienne. Mamy do czynienia z aktywem, na które popyt pozostanie duży w ciągu nadchodzących kilku lat. Ewentualne spadki ich wartości byłyby możliwe, gdyby nie widmo kolejnego kryzysu gospodarczego.
Nieruchomość mieszkalną można też wynająć, żeby dodatkowo złagodzić sobie koszt zakupu. Wiąże się to jednak w Polsce z poważnym ryzykiem prawnym — kto nie wierzy, niech zapozna się z naszym poradnikiem dotyczącym tego, jak wygląda wynajem mieszkania od strony prawnej. Jeżeli nie chcemy bawić się w wynajem, możemy kupić mieszkanie inwestycyjne w atrakcyjnej lokalizacji w innym mieście i po prostu samodzielnie z niego korzystać. Podatkiem od czynności cywilnoprawnych nie musimy się przejmować. Po pięciu latach akurat skutki inflacji powinny przeminąć.
Złoto — klasyczna bezpieczna przystań z zastrzeżeniami
Klasykiem jest także złoto, do którego inwestorzy wszelkich rozmiarów uciekają za każdym razem, gdy na świecie robi się niespokojnie. Tak się składa, że wstrząsy w światowej gospodarce trwają w najlepsze od lat. Złoto drożeje od 2008 r., a jego wartość wystrzeliła w górę w kierunku kolejnych historycznych rekordów w 2023 r. Jest jednak małe „ale": ostatnie miesiące przyniosły nam zauważalną korektę w kursie. Warto także pamiętać, że o ile zakup złota w fizycznej postaci jest prosty, o tyle jego późniejsza sprzedaż już wcale taką być nie musi.
Obligacje skarbowe indeksowane inflacją — opcja dla przeciętnego Kowalskiego
Z punktu widzenia przeciętnego Kowalskiego najprostszym sposobem na ratowanie oszczędności przed inflacją są obligacje indeksowane inflacją. Działają one w ten sposób, że wykupując takie papiery wartościowe, pożyczamy państwu pieniądze w zamian za wypłacane nam po drodze odsetki. Przez pierwszy rok otrzymujemy stałe oprocentowanie. Prawdziwa magia dzieje się w następnych latach: otrzymujemy marżę powiększoną o inflację. Co rozumiemy przez to ostatnie pojęcie? Jak możemy przeczytać w aktualnej ofercie obligacji skarbowych:
Inflacji, czyli stopy wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych, przyjmowanej dla 12 miesięcy i ogłaszanej przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w miesiącu poprzedzającym pierwszy miesiąc danego okresu odsetkowego), w przypadku ujemnej stopy inflacji do ustalania oprocentowania brana jest wartość zerowa.
Wykupując te konkretne obligacje mamy gwarancję, że nieważne od tego, jak zła będzie sytuacja, my nie stracimy. Jeżeli będzie akurat dobra, to nie zarobimy. Naszym celem jest jednak ratowanie oszczędności przed utratą wartości.
Lokaty, kryptowaluty i konsumpcja na zapas jako alternatywne strategie
Alternatywę dla obligacji skarbowych stanowią konta oszczędnościowe i lokaty w bankach. Trzeba jednak pamiętać, że atrakcyjne oprocentowanie pojawi się w ich ofercie dopiero wtedy, gdy jego podwyższenie wymusiłyby ewentualne podwyżki stóp procentowych. Jeżeli do tego dojdzie, to znaczy, że kryzys już się zaczął. W latach 2022–2023 banki nie nadążały z oprocentowaniem za obligacjami skarbowymi. Nie da się także ukryć, że instytucjom jakoś specjalnie nie zależało na gromadzeniu środków w trakcie kryzysu.
Inwestycje kryptowalutowe zawsze są obarczone znacznym ryzykiem. Kryzysy to zazwyczaj ten moment, w którym na rynkach finansowych strach przeważa nad chciwością, co skutkuje odwrotem w stronę „pewniejszych" inwestycji. Warto jednak zauważyć, że bitcoin zauważalnie się umocnił po spadkach trwających od października. Może się okazać, że to całkiem niezły moment na zakupy. Oczywiście może być też tak, że mamy do czynienia z krótkotrwałą korektą a kurs najpopularniejszej kryptowaluty świata znowu zacznie spadać.
Wydać pieniądze zanim stracą wartość — konsumpcja wyprzedzająca inflację
Kolejnym rozwiązaniem problemu utraty wartości oszczędności z powodu inflacji może też być... konsumpcja. Jeśli teraz wydamy nasze pieniądze na dobra, z których i tak będziemy korzystać w nadchodzących latach, to możemy sporo zaoszczędzić. Zapłacimy w końcu dzisiejsze ceny, zanim te zdążą wymknąć się spod kontroli i wystrzelić w górę. Nie możemy oczywiście nakupować sobie jedzenia na zapas na najbliższe trzy lata, o ile ktoś nie jest wielkim entuzjastą konserw. Możemy jednak zrobić remont, kupić nowy samochód, zanim stanie się coś niedobrego ze światowymi łańcuchami dostaw albo nawet uzupełnić sobie garderobę. Jeżeli nasza sytuacja finansowa jest stabilna i nie obawiamy się utraty źródeł dochodów w trakcie ewentualnego kryzysu, to od posiadania poduszki finansowej nie zależy nasze przetrwanie. Tym samym możemy sobie pozwolić na takie działanie uprzedzające.
19.03.2026 16:10, Rafał Chabasiński
19.03.2026 15:14, Aleksandra Smusz
19.03.2026 14:12, Marcin Szermański
19.03.2026 13:09, Mateusz Krakowski
19.03.2026 12:33, Aleksandra Smusz
19.03.2026 11:22, Rafał Chabasiński
19.03.2026 10:47, Marcin Szermański
19.03.2026 9:44, Piotr Janus
19.03.2026 9:20, Rafał Chabasiński
19.03.2026 8:20, Marcin Szermański
19.03.2026 7:13, Marcin Szermański
19.03.2026 6:25, Marcin Szermański
18.03.2026 19:56, Igor Czabaj
18.03.2026 18:39, Mariusz Lewandowski
18.03.2026 18:31, Marcin Szermański
18.03.2026 18:26, Aleksandra Smusz
18.03.2026 13:08, Piotr Janus
18.03.2026 11:44, Materiał Partnera Bezprawnika

Sztuczna inteligencja w rekrutacji i onboardingu. Jak zautomatyzować procesy HR i zaoszczędzić czas w firmie?
18.03.2026 11:35, Materiał Partnera Bezprawnika

Koniec z 3-letnim czekaniem na odzyskanie własnego mieszkania. Może uda się też odciąć dzikim lokatorom media
18.03.2026 10:58, Mateusz Krakowski
18.03.2026 10:48, Igor Czabaj
18.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
18.03.2026 9:38, Aleksandra Smusz

Podwójne nazwisko po ślubie brzmi dumnie, ale jeden błąd w zapisie potrafi zablokować twoją korespondencję
18.03.2026 8:40, Miłosz Magrzyk
18.03.2026 7:54, Aleksandra Smusz
18.03.2026 7:02, Miłosz Magrzyk


























