Repolonizacja mediów w wersji soft? Orlen ma przejąć Polska Press

Biznes Państwo dołącz do dyskusji (29) 09.10.2020
Repolonizacja mediów w wersji soft? Orlen ma przejąć Polska Press

Jerzy Wilczek

Repolonizacja mediów miała być zawsze sztandarowym projektem PiS. Choć partia jest przy władzy od lat, niewiele się w tej sprawie jednak dzieje. Zewsząd można usłyszeć, że przeprowadzenie repolonizacji/dekoncentracji w wersji hard będzie niezwykle trudne. Więc przyszedł ostatecznie na wersję soft?

Jak pisze renomowany brytyjski tygodnik „The Economist„, Orlen przeprowadza już dość zaawansowane rozmowy na temat przejęcia Polska Press.

Wydawnictwo może nie ma tak rozpoznawalnej marki, jak TVN czy „Gazeta Wyborcza”, ale to prawdziwy medialny gigant. Ma w swoim portfolio 20 dzienników regionalnych, jak „Dziennik Łódzki”, „Dziennik Zachodni” czy „Gazeta Pomorska”. Są też liczne tygodniki – a jest ich około 150 i serwisy internetowe, jak naszemiasto.pl. A do tego 6 drukarni.

Polska Press, wbrew nazwie, taka do końca polska jednak nie jest – firma wchodzi w skład niemieckiej Verlagsgruppe Passau.

Brytyjski tygodnik nie owija w bawełnę – twierdzi, że to element zapowiadanej od lat repolonizacji, a zagraniczni właściciele mogą być „zmuszeni” do sprzedaży swoich mediów.

Repolonizacja mediów. Polska Press to początek?

Jak pisze „The Economist”, polski rząd może pójść tu drogą węgierską. Tam nie było żadnej oficjalnej „rehungaryzacji” mediów. Za to za pomocą różnych nacisków, większość niezależnych dotąd mediów trafiło w ręce przychylnych wobec władz przedsiębiorców. I jakoś węgierskie media przestały być strasznie krytyczne wobec rządów Orbána.

Plan PiS był jednak zupełnie inny – od lat zapowiadana jest wielka ustawa repolonizacyjna tudzież dekoncentracyjna. Władza właściwie nie ukrywała, że chodzi o postawienie do pionu raczej TVN czy Onet, a nie mniejszych mediów regionalnych.

Repolonizacja wielkich mediów według PiS jednak jakoś nie idzie. Są przeszkody natury prawnej. Repolonizacja byłaby trudna do pogodzenia z przepisami międzynarodowymi. A dekoncentracja? PiS mógłby wylać dziecko z kąpielą – i sprawić też kłopoty imperium Rydzyka.

Największym kłopotem dla PiS okazali się jednak Amerykanie – TVN należy do Discovery, a i w Ringier Axel Springer (właściciel polskiego „Newsweeka” i Onetu) Amerykanie mają spore udziały. Tymczasem władze USA ostro mówiły, że zamach na amerykańską własność spotka się ze zdecydowaną reakcją.

Co więc dalej? Tego do końca nie wiadomo. Nie da się wykluczyć, że PiS jednak zdecyduje się spróbować ruszyć z „dużą” repolonizacją. Doniesienia „Economista” sugerują jednak, że będzie to raczej działanie w wersji soft. Prasa lokalna trafi w ręce Orlenu, czyli pewnie niebawem poziom dzienników czy tygodników będzie zbliżony do tego z TVP.

Jeśli to się zrealizuje, najtwardsi zwolennicy PiS będą mieli żal, że nie udało się zniszczyć TVN. Ale jednocześnie władza jakoś wyjdzie z twarzą – będzie mogła mówić, że przecież repolonizuje to, co się da.

Kto straci? Oczywiście my wszyscy – bo propagandy à la Kurski mamy przecież już wystarczająco na poziomie krajowym.