Podarujcie rower listonoszowi – prosi (i to całkiem na serio) dyrektor warszawskiego regionu Poczty Polskiej

Codzienne Na wesoło dołącz do dyskusji (92) 16.03.2019
Podarujcie rower listonoszowi – prosi (i to całkiem na serio) dyrektor warszawskiego regionu Poczty Polskiej

Udostępnij

Edyta Wara-Wąsowska

Czasem zdarza się, że ktoś nie do końca przemyśli to, co chciałby wyrazić. Prawdopodobnie tak było też w przypadku dyrektora warszawskiego regionu Poczty Polskiej, który zaapelował do warszawiaków o przejrzenie piwnic. Celem poszukiwań miałby być… rower dla listonosza. Dyrektor stwierdził, że mieszkańcy mogliby podarować nieużywane rowery pracownikom poczty. 

Podaruj rower dla listonosza

Brzmi to tak absurdalnie, że ciężko w to uwierzyć, ale jednak ogłoszenie z prośbą o przeszukanie piwnic jest prawdziwe. Zostało ono rozwieszone na korytarzach budynków jednej z dzielnic w Warszawie. Poczta Polska potwierdza również, że nie był to żart ani czyjś wybryk, a autorem ogłoszenia faktycznie jest dyrektor regionalny. Co zatem znajdowało się na kartce?

Źródło: fanpage Listonosze Polska

Okazuje się więc, że biedna Poczta Polska nie może pozyskać niektórych pracowników, bo nie posiadają oni roweru. Poczta Polska oczywiście też nie posiada. Co zrobić w takiej jakże patowej sytuacji?  Oczywiście ewentualny zakup środków transportu dla pracowników odpada już na starcie. Dyrektor warszawskiego regionu PP postanowił zatem wykazać się kreatywnością i przy okazji wykazać, jak bardzo dba o swoją firmę (i przy okazji o potencjalnych pracowników). Zresztą – po co państwowa firma ma wydawać własne pieniądze, skoro to przecież w interesie mieszkańców jest, by otrzymywać listy i przesyłki? Z ogłoszenia wynika, że takie rozwiązanie to same plusy dla wszystkich stron:

Potencjalny listonosz uzyska narzędzie pracy, a twój rower drugie życie. Czysta piwnica, a rower dla listonosza.

Chciał dobrze, a wyszło jak zawsze

Poczta Polska jednak ostatecznie nie podzieliła entuzjazmu swojego pracownika. Biuro prasowe twierdzi, że dyrektor „miał dobre intencje”, ale treść ogłoszenia została „niefortunnie przygotowana”. Pytanie brzmi jednak – jak w takim razie brzmiałaby treść poprawna? Czy to ogłoszenie pod jakąkolwiek postacią miałoby rację bytu?

Złośliwi mogliby zapytać, czy w Poczcie Polskiej faktycznie jest aż tak źle. Tego nie wiadomo, ale pewne jest również, że nie jest najlepiej. Wskazują na to chociażby zmiany w cenniku Poczty Polskiej czy ogłoszenia o pracę, jakie publikuje instytucja.