Dlaczego to komorników oskarżamy o nieudolność i niską skuteczność egzekucji, skoro dłużnik na samym starcie ma fory przez rok?

Gorące tematy Lokowanie produktu Państwo dołącz do dyskusji (227) 14.12.2018
Dlaczego to komorników oskarżamy o nieudolność i niską skuteczność egzekucji, skoro dłużnik na samym starcie ma fory przez rok?

Tomasz Laba

Gdybyśmy porównali proces sądowy do książki, to komornik byłby postacią, która do akcji wkracza w jej ostatnim rozdziale. Kompletnie nieświadomy akcji, która miała miejsce wcześniej ma tylko jedno zadanie, a mianowicie posprzątać bałagan pozostawiony po innych bohaterach. Niestety sprzątanie po roku od głównej akcji to zły pomysł.

Rola komornika w naszym systemie prawnym została bardzo precyzyjnie określona i przemyślana. Oczywiście w swoim pierwotnym założeniu, bo lata nieustannych nowelizacji zrobiły swoje i nawet ustawodawca nie bardzo wie, kim jest komornik sądowy. Teoretycznie jego zadaniem jest wykonywanie wyroków sądowych, aczkolwiek wydaje się, że ustawodawca komornika ma za kogoś, kto musi nieustannie udowadniać, że nie jest wielbłądem.

Przypomnijmy więc, że komornik sądowy jest organem wymiaru sprawiedliwości, którego zadaniem jest wykonywanie wyroków sądu w drodze przymusu. W celu nadania mu odpowiedniej rangi i powagi, ustawodawca ustanowił komornika funkcjonariuszem publicznym. To oznacza, że powierzono mu bardzo odpowiedzialne zadanie, a jednocześnie zapewniono mu równie odpowiednią ochronę, jaką gwarantuje przecież status funkcjonariusza publicznego. Wyobrażacie sobie jednak policjanta, który na miejsce przestępstwa przyjeżdża po roku? Albo strażaka, który do pożaru jedzie po 18 miesiącach od jego zgłoszenia? Niestety w takich warunkach muszą funkcjonować komornicy.

Skuteczność egzekucji zależy nie tylko od komorników

W tym przypadku nie ma najmniejszego znaczenia, czy uprawnienia komorników zakładają pełną elektronizację, czy opierają się na tradycyjnych rozwiązaniach. Bo nawet najnowocześniejsze rozwiązania, tak samo, jak najlepsze prawne rozwiązania w kodeksie postępowania cywilnego zdadzą się na nic, jeżeli do wyścigu komornicy będą startowali na długo po tym, jak wyruszy dłużnik.

Od lat skuteczność egzekucji oscyluje na poziomie 20%. Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości w 2017 roku skuteczność egzekucji spadła z poziomu  22,4 do 18,6%. To słaby wynik, ponieważ oznacza, że aż 8 na 10 wyroków sądów nigdy nie zostaje wyegzekwowana, a wierzyciele nie zobaczą swoich pieniędzy. Trzeba jednak pamiętać o tym, że to dotyczy należności, które trafiły na wokandę sądu. Można z pewnością założyć, że skala problemu jest zdecydowanie większa. W końcu zatory płatnicze w naszej gospodarce to rzecz, która nie dziwi nikogo, a denerwuje każdego. Nie każda sprawa musi trafiać przed oblicze sądu, a takimi przecież komornicy się nie zajmują. Tymczasem stali się kozłami ofiarnymi, na których można wyżyć się nie tylko za niedoskonałości całego systemu, ale i za podejście społeczeństwa do prawa.

Wyobrażacie sobie ratownika medycznego, który do chorego trafia po roku, albo detektywa, który próbuje rozwiązać kryminalną zagadkę po dwóch latach? Choćby obaj mieli najnowocześniejszy sprzęt i wyśmienite wykształcenie, to ich starania mają nikłe szanse powodzenia. Skąd zatem zdziwienie, że skuteczność komorników jest na tak dramatycznym poziomie? Czy są wyjątkowo leniwi? Nie sądzę, w końcu system opłat egzekucyjnych opiera się na zasadzie prowizji, a zatem im więcej komornik wyegzekwuje, tym więcej zarobi na utrzymanie kancelarii i samego siebie. Problem leży w tym, że komornik wkracza do akcji na etapie, kiedy pole manewru jest dość ograniczone.

Skuteczność egzekucji zależy od kondycji całego systemu, a nie tylko od tego, czy komornik może zająć konto mailem

Spójrzmy na to, ile trwają sprawy sądowe. Co prawda statystyki wyraźnie pokazują, że wcale nie jest tak tragicznie, jak wiele osób uważa, ale też nakazu zapłaty nie uzyska się w tydzień. Statystycznie w pierwszej instancji sprawy toczą się około 5 miesięcy. Ten czas jest z pewnością dłuższy w sądach w większych miastach, a krótszy w mniejszych miejscowościach. Uzyskanie klauzuli wykonalności, chociaż teoretycznie powinno trwać trzy dni, to w praktyce ten termin może wydłużyć się nawet do kilku tygodni, w zależności od bieżącego obłożenia sądu. Nieco więcej szczęścia mają wierzyciele, którzy mają możliwość zastosować tryb uproszczony, który skutkuje wydaniem nakazu zapłaty. Sądy w mniejszych miejscowościach mogą uporać się z takim postępowaniem nawet w kilka tygodni, ale w niektórych sądach uproszczone postępowanie może trwać nawet około pół roku. Sporym ułatwieniem jest również tzw. e-sąd w Lublinie, czyli EPU. Ta specyficzna super-ścieżka procesowa w teorii umożliwia wierzycielowi na uzyskanie nakazu zapłaty na swoją rzecz w najkrótszym terminie. To wciąż bardziej kwestia miesięcy niż tygodni.

Powyższe terminy oznaczają jedynie czas trwania sprawy o wydanie nakazu zapłaty, od której dłużnik nie wniesie sprzeciwu. Trzeba bowiem pamiętać, że skutecznie wniesienie sprzeciwu od nakazu zapłaty powoduje, że ten traci swoją moc, a sprawa trafia do rozpoznania w normalnym trybie. W oczywisty sposób wydłuża to proces odzyskania długu przez wierzyciela.

Wierzyciele niechętnie korzystają z postępowania zabezpieczającego

Nie zapominajmy również o tym, że samo postępowanie sądowe to zakończenie pewnego etapu odzyskiwania swoich pieniędzy. Z pewnością żaden wierzyciel nie wytacza tak ciężkich dział od razu, a zamiast tego próbuje lżejszych gatunkowo metod. Początkowo prośbą, potem być może i groźbą usilnie prosi i przypomina o zwrocie należnych mu pieniędzy. W tym celu dzwoni, a potem wysyła pisma. Gdy po raz kolejny dłużnik odwleka oddanie pieniędzy w czasie, wierzyciel zaczyna myśleć o dalszych krokach. Nie da się oszacować czasu trwania tej windykacji. Niektórzy w ramach oszczędności decydują się przeprowadzić ten proces osobiście. Inni powierzają to wykwalifikowanej firmie windykacyjnej, zazwyczaj jednak po kilku bezskutecznych próbach samodzielnego uproszenia dłużnika. Dopiero gdy to nie skutkuje, sprawa trafia na wokandę sądu. Dopiero na końcu do komornika.

Biorąc pod uwagę długość trwania procesów sądowych oraz indywidualne próby wierzycieli przed skierowaniem sprawy do sądu myślę, że można spokojnie przyjść, że ten czas trwa około roku. Wyobraźmy sobie zatem ile czasu sprytnemu dłużnikowi zajmie „schowanie” swojego majątku? Zresztą nie zawsze to musi oznaczać celowe działanie. W końcu nie każdy dłużnik z góry zakłada, że nie zapłaci, a sam może paść ofiarą niesolidnego kontrahenta. To dodatkowo nakręca spiralę niewypłacalności. Czekając na odzyskanie pieniędzy, przedsiębiorcy często z tego właśnie powodu odwlekają opłacenie innych faktur. W efekcie powstaje cały łańcuszek podmiotów, które czekają na efekt jednej sprawy. Od szybkości jej załatwienia często zależy byt albo niebyt więcej niż jednego podmiotu. Niemniej jednak wystarczy kilka prostych czynności, żeby o ile nie całkowicie udaremnić czynności komornika, to znacznie je wydłużyć. Przecież rozpoznanie skargi pauliańskiej (a więc uznanie czynności dłużnika za bezskuteczną) nie zajmuje tygodnia, a wierzyciel musi, przynajmniej na początku, sięgnąć głębiej do swojej kieszeni.

Nowych obowiązków przybywa, na czym ucierpi skuteczność egzekucji

Oczekiwania wobec komorników są i powinny być bardzo wysokie. To w końcu od ich sprawności i operatywności zależy to, czy wyrok, wydany w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej zostanie wykonany. Aby zadania postawione komornikom miały szanse zostać zrealizowane, niezbędne jest, by mieli ku temu odpowiednie podstawy prawne. Niestety w świetle wchodzących wkrótce w życie nowych przepisów, egzekucję sądową czekają ciężkie czasy. Ustawy komornicze 2018, chociaż teoretycznie miały być odpowiedzią na bolączki systemu, w praktyce będą dokładać kolejnych problemów, a także obowiązków dla komorników. Niestety ciężko powiedzieć, żeby te dodatkowe obowiązki miały przyczynić się do wzrostu skuteczności.

Wystarczy wspomnieć, chociażby o tym, że drastycznie zmniejszy się wysokość opłat egzekucyjnych. Nie chodzi jednak o to, że komornicy będą mniej zarabiać. Trzeba pamiętać o tym, że z uzyskanych opłat egzekucyjnych komornik przede wszystkim finansuje działalność kancelarii. Wynajmuje lokal, płaci pensje pracownikom czy zaopatruje biuro. Nowe ustawy nie tylko zmniejszają wysokość opłat (z 15 i 8 do 10,5 i 3%), a także stanowią, że całkiem wysoka ich część będzie trafiać do budżetu państwa, a dopiero z pozostałej części komornik będzie musiał utrzymać aparat całej egzekucji. Natomiast nowych obowiązków tylko przybywa. Pierwszym z brzegu niech będzie obowiązkowe nagrywanie czynności komornika. Oczywiście na tym nie koniec zmian.

Skuteczność egzekucji to wypadkowa wielu składników, a duża część z nich nie jest zależna od samych komorników. Dyskusja o niskiej skuteczności powinna zaczynać się pytaniem „Jak można ulepszyć system, żeby komornicy mieli większe szanse zrealizowania wyroków”.  Tymczasem zaczyna się i kończy na tych „złych” komornikach, którzy w opinii publicznej z jednej strony są nieudolni i leniwi (skoro skutecznie egzekwują tylko 20% spraw), albo hiperaktywni (bo błyskawicznie zajmują konta).

Wpis powstał w ramach wspólnej akcji Bezprawnika i Krajowej Rady Komorniczej, zainicjowanej w celu popularyzacji usług oraz lepszej świadomości społecznej na temat roli komornika.

227 odpowiedzi na “Dlaczego to komorników oskarżamy o nieudolność i niską skuteczność egzekucji, skoro dłużnik na samym starcie ma fory przez rok?”

  1. Obowiązujące w Polsce ograniczenia egzekucji sądowej w praktyce uniemożliwiają skuteczne odzyskanie należności. Z wynagrodzenia za pracę się nie da, bo kwota wolna równa się płacy minimalnej, a reszta pensji jest wypłacana na czarno. Z rachunku bankowego też nie można bo kwota wolna umożliwia w miarę normalne funkcjonowanie. Jeśli to dla kogoś utrudnienie to może założyć konto na słupa lub sp. z o.o., albo w ogóle za granicą. Policji to i tak nie interesuje, a szkoda.

  2. Jak dalej wszystkie nowe przepisy będą miały za zadanie ułatwianie życia dłużnikom a utrudnianie wierzycielom to te współczynniki jeszcze bardzie spadną. Wprowadźmy jeszcze kwotę wolną w wyoskości 75% średniego wynagrodzenia odnawianą co tydzień i zlikwidujmy tytuły wykonawcze a wyroki niech uprawomocniają się po 2 latach. A najlepiej to niech bank dzwoni do klienta zapytać o zgodę na zajęcie środków na rachunku.

    • I z jednej strony się zgadzam, z drugiej nie. Jak masz minimalną , a chcesz się zadłużyć, to dostaniesz dziesiątki chwilówek. Ale mając minimalną jak ktoś ma to niby spłacić….skoro oficjalnie ukazano 1400złotych netto jako minimum egzystencji. Co można odłożyć z minimum egzystencji aby spłacać raty?
      Samo napędzanie sztucznie konsumpcji było ważniejsze niż życie ludzi. A teraz problem ze ściąganiem długów. Dobrze. Niech upadają chwilówki i inne bzdury, większość była nastawiona na zysk kosztem ludzi.
      Jak zamożnośc społeczeństwa mierzy się łatwym dostępem do kredytu lichwiarskiego, to pojawiają się właśnie często tacy obrońcy prawa. Nikt nie cofnie się kilkanaście lat wstecz, kiedy to pensję były groszowe, bezrobocie ogromne, nikt nie zobaczy czyja to wina, tylko będą jechać po zadłużonych, bo dali się nabrać i oszukać.

      • Z jednej strony się zgadzam, z drugiej nie. Czyja to wina, że mając minimalną nabrał chwilówek i teraz nie może spłacić? Ludzie powinni ponosić konsekwencje swoich działań. Jasne – są przypadki, w których ludzie znaleźli się na metaforycznym zakręcie nie ze swojej winy, ale jednak większość przypadków to wypadkowa nieodpowiedzialności i nieprzemyślanych decyzji.

  3. Prawo w Polsce jest niezgodne z Konstytucją w zakresie egzekucji. Komornicy często z Sędziami i prokuratorami tworzą układ bezprawia i grabieży a często dlatego, że prawo nie jest ścisłe lub doskonale precyzyjne. Sami nie inicjują zmian i bogacą się cudzym kosztem. Wstyd że ktoś pisze takie teksty jak autor. Chyba pochodzi z układu lub pisze zza biurka. Biurokracja to trend prawniczej kasty. Oprawcy użalają się nad sobą a ofiary milczą bo zabrali im internet i co tylko się dało. Nie tak ma być w demokracji. Pisząc o Francji należy sprawdzić ich prawo i prawodawstwo a nie wybiórczo manipulować!..,

    • Bzdura, powielasz bezrefleksyjnie schemat medialny nie mając zielonego pojęcia o pracy komornika sądowego. Jak komornicy mają inicjować zmiany jak, ci którzy tworzą prawo ich nie słuchają? Państwo jest takie silne jakie silne ma prawo. Komornik jest strażnikiem tego prawa. Bez komorników wyposażonych w odpowiednie narzędzia wyroki sądowe będą tylko nic nie znaczącym kawałkiem papieru. Nowe ustawy zmniejszą skuteczność działań i tyle. To złe prawo.

      • Trzeba było nie zadluzac społeczeństwa. Wysyp pożyczek był przykryciem tragicznej sytuacji społeczeństwa. Bez pożyczek umierali by z głodu. Polityka zabijania ludzi poprzez ekonomię była „złym prawem” , a nie wzmacnianie komorników, którzy na tysiące sposobów będą interpretować zdolność do spłaty zadłużenia. Czyli jak ktoś ma auto, dom to zabiorą a jak ktoś nie ma to idą na rękę. W d**pie masz, że banki, koncerny wprowadzają ludzi w błąd podczas podpisywania umów, celowo ukrywają informację o możliwości wygenerowania ogromnego zadłużenia. Żyrujacy pożyczkę jest ścigany , a pożyczajacy kasę jest wolny od zobowiązań, przykładów jest mnóstwo. Jak będzie przyzwolenie na masowe zadłużenie ludzi, do czego dążysz, to będą osoby, które całe życie będą splacaly odsetki ukrywane na umowie. Niech kruki i inne firmy upadają, jeżeli społeczeństwo żyje w kredycie to jest źle zarządzane. I tyle w temacie.

        • Szanuje twoje zdanie i twój komentarz. Masz sporo racji. Zadłużamy się bo chcemy żyć jak ludzie na zachodzie, mimo wszystko wielu osobom się udaje. Zawsze będzie odsetek osób, którym nie wyszło. Co ciekawe, komornicy też plajtują, nie stać ich na utrzymanie kancelarii, zwalniają ludzi, ograniczają wydatki. Uczysz się 10 lat żeby wykonywać jeden zawód, a potem Państwo się na ciebie wypina i z własnej kieszeni musisz opłacać państwową procedurę? Coś poszło nie tak. To mniej więcej taka sytuacja, w której zostajesz Policjantem ale żeby łapać przestępców masz opłacać z własnej kieszeni cały komisariat…

          • Pracując na zachodzie widzę ten sam pęd na gadżety jak w Polsce. Napędzane jest to oczywiście reklamami, sztucznie wykreowanymi promocjami, które często nie stały koło promocji. Do tego inne słowa-klucze, które mają za zadanie przekonać do kupna czegoś, co będzie zaraz niepotrzebne ale przekonują, że jest niezbędne.
            Jednak na zachodzie nie ma para-banków od pożyczek, w bankach są niższe stopy procentowe, prowizję, tańsze kredyty ogółem. Mimo to zachód ma społeczeństwo konsumpcyjne znacznie dłużej niż Polska. W momencie, gdy pojawiły się trudności z wzięciem kredytu w bankach, a powstały „pożyczkownie”, osoby zaangażowane w proceder odzyskiwania należności powinny były porównać sytuację z krajami zachodu i przewidzieć znaczne utrudnienia w egzekwowaniu należności.
            Do tego trzeba/ale nie trzeba się w Polsce zameldować (można się wtedy ukrywać), można przepisać coś na rodzinę, można wyjechać za granicę, można pracować na czarno i wiele innych sposobów na unikanie splaty zadłużenia.
            Jeżeli zastosowano więc te same metody manipulacji reklamowanymi produktami, wystarczyło sprawdzić, że 4-krotnie mniejsze zarobki nie wystarczą na zachodnie produkty po zachodnich cenach. To tak jak wybrać zły kierunek studiów (jak ja), albo otworzyć nie rentowny biznes będąc przedsiębiorcą. Trzeba liczyć się z możliwością porażki niestety… całe stado urzędników pracuję na stanowiskach, które – jak dojdzie do władzy partia wolnosciowa – przestaną istnieć i z urzędnika odpowiedzialnego za wydawanie 500+, będą musieli stać się kasjerami w sklepach. Nie można być grupą społeczną, której sukces ze względu na zaangażowanie w naukę, inwestycje – po prostu się należy. Nie powinno być takich grup.

          • Słuchaj pedałku bo nie da się ciebie czytać. W przyrodzie jest tak że jak sobie nie radzisz to odpada sz. Nie ważne kto się czego uczył. Ludzie z dyplomami siedzą na kasach w biedronce bo nie było opcji na lepszą pracę. A żyć trzeba. Więc nie pierdol tu takich pedalskich tekstów. Patrząc na twoją fotkę to jak znam życie tatuś ci załatwił posadke i jesteś gość… Jak się słucha takich zjebow to pięść się sama zaciska

      • Często te działania prowadzone są ze złamaniem prawa .Komornicy to kasta która dłużnika ma w głębokim poważaniu, ma do wyegzekwowania 20000 zł a zajmuje całe gospodarstwo warte 1200000 zł i sprzedaje za 25%.
        Bronicie komorników? To co robili do tej pory to było jedno wielkie przestępstwo. …

  4. Z mojej perspektywy system sądowych opłat wygląda jak myto od idiotów i źródło zarobków skarbu państwa. Jeżeli egzekucja nie działa to system opłat sądowych utrzymuje jedynie urzędników sądowych i sędziów, którzy zarabiają dla SP górę forsy patrząc na wysokość opłat. Jeżeli system nie gwarantuje egzekucji tego wyroku to po co zdziera się od tego kowalskiego tak wysoką opłatę. To jest dopiero oszustwo…. to Pana zbynia i innych nieuków nie interesuje. Obniżanie opłat żeby dłużnik się bronił jest ok..opłaty egzekucyjne za wysokie jak się łaskawie okaże że pan ma za co zapłacić, ale koszty sadowe w stawce 5 % za samo stwierdzenie czy się należy czy nie jest ok…. Sprawa za 4 miliony opłata 200.000,00 zł. a czym się to różni od sprawy za 25.000,00 zł. Teraz komornicy tak pracują że szkoda gadać po tym całym vacie. Az strach będzie jak nowe ustawy wejdą w żywot… który komornik pójdzie do dłużnika. Mam nadzieje, że w związku z kamerowaniem będzie szukał majatku po całym domu. Ciekawy jestem czy państwo stać na oddelegowanie policjantów do tylu czynności bo zawsze trzeba przeszukać chatę dłużnikowi. Stawiam na 1.000 odwołań ze stanowiska komornika w tym roku. Skuteczność egzekucji to sobie możemy powspominać.

  5. Jak ja czytam te wasze wypowiedzi to śmiech jesteście szmatami nie ludzmi skoro wierzyciel daje komuś pieniądze to niech sam domaga się spłaty a nie sądem straszy i komornikiem skoro pożycza to.powinien zdawać sobie sprawę z tego i lepiej sprawdzić wiarygodność klienta jebac banki to jedna mafia ale takie tempie szmaty jak wy tego nie mogą ogarnąć i piszą głupoty walnijcie się w łeb !!

  6. Komuś ewidentnie zależy na tym aby wyroki nie były egzekwowanie. Kto ma najwięcej procesów sądowych? Kto nie lubi płacić, a tylko jak jemu płacą? Komornik długow mieć nie może bo to już uwlacza powadzę urzędu i może skutkować wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Polityk długi mieć może (w końcu wolny kraj) i w majestacie prawa demontuje to, co może mu zająć (i często zajmuje) dietę poselska. Cała tajemnica. Spodziewam się zupełnej delegalizacji komorników sądowych, do tego to zmierza.

    • To komornik może łamać prawo podczas egzekucji i nie ponosić odpowiedzialności?Filmowanie czynności podczas egzekucji to dobry pomysł już nie będzie mógł się nachapać. Nie jestem przeciwnikiem komorników ale powinni być zatrudnieni i pobierać wynagrodzenie jako urzędnik państwowy.

  7. Komornik powinien zajmować tylko jakaś część pieniędzy spływających na konto i wtedy dłużnik mógłby działać dalej i powoli spłacać długi . W obecnej sytuacji komornik zajmuje całość wpływów na konto i automatycznie firma traci płynność finansową i pada . Przedsiębiorca zamiast się skupić na działalności i większej wydajności i musi kombinować jak ustrzec pieniądze przed komornikiem !!!!!

  8. Do autora artykułu – Ciebie pewnie nawet by nie zadowoliło zadośćuczynienie w wysokości miliona zł. I co dalej? Niedługo może zażądasz kary śmierci za przechodzenie na czerwonym świetle?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *