Czy prezentowanie stosunku z krową na rządowej konferencji jest przestępstwem?

Codzienne Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (61) 28.09.2021
Czy prezentowanie stosunku z krową na rządowej konferencji jest przestępstwem?

Paweł Mering

Opinią publiczną wstrząsnęła konferencja, na której pokazano materiały znalezione na (jak twierdzą szefowie MON i MSWiA) urządzeniach migrantów, których zatrzymano w obszarze przygranicznym. Jako że za słowami poszły czyny, czyli zaprezentowanie m.in. zdjęcia mężczyzny obcującego z krową/koniem, pojawiły się wątpliwości co do tego, czy samo pokazanie zdjęcia opinii publicznej jest legalne.

Stosunek z krową na rządowej konferencji a prawo karne

Na początku warto zaznaczyć, że sam ujawniony na zdjęciu czyn jest niewyobrażalnie obrzydliwy, ale niepozbawione przymiotu obrzydliwości jest również instrumentalne wykorzystywanie takich przekazów do szerzenia nastrojów antyimigranckich.

Skoro jednak zdecydowano się na taki krok, prezentując tego rodzaju materiały — co istotne, z ocenzurowaniem genitaliów — należy mieć świadomość, że może dojść do popełnienia przestępstwa. Konferencję ponadto transmitowano, więc teoretycznie mogły ją oglądać także dzieci.

Art. 202 par. 2 Kodeksu karnego stanowi, że

Kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, przechowuje lub posiada albo rozpowszechnia lub prezentuje treści pornograficzne z udziałem małoletniego albo treści pornograficzne związane z prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

Co więcej, samo prezentowanie treści pornograficznych bez zgody (narzucanie) stanowi przestępstwo (art. 202 par. 1 k.k.).

Przestępstwa z zakresu obyczajności i seksualności niestety nie są oczywiste, co do rozumienia znamion czynu zabronionego, toteż najpierw należy zastanowić się, czym w ogóle są treści pornograficzne.

Sprawa nie jest oczywista

Treści pornograficzne, jako pojęcie prawne, nie jest oczywiste. Warto jednak odnotować, że sama prezentacja genitaliów nie jest niezbędna do tego, by o takich treściach mówić. Ocenzurowanie zdjęcia, na którym przedstawiony jest mężczyzna odbywający stosunek z krową, nie oznacza automatycznie, że zdjęcie przestaje należeć do dziedziny treści pornograficznych, choć nie jest to płaszczyzna na tyle jednoznaczna, by posługiwać się stwierdzeniami.

Warto też pamiętać o tym, że przestępstwo, jako

czyn człowieka, bezprawny, zawiniony, zabroniony przez ustawę i szkodliwy społecznie w stopniu wyższym niż znikomy

aby zaistnieć, musi spełnić wszystkie wyżej wskazane przesłanki. Sama bezprawność czynu może być wyłączona przez szereg okoliczności (kontratypy), wina stanowi odrębną płaszczyznę, zaś pamiętać również należy o szkodliwości społecznej.

W mojej ocenie sam przymiot stanowienia treści pornograficznych może być w tym wypadku wątpliwy. Co więcej, trudno mi — przy całej niechęci do sposobu prowadzenia polityki i wpływania takimi metodami na nastroje społeczne — doszukać się nie tylko znamion czynu, ale i jego bezprawności (w tym kontekście), a nawet determinującego przestępność ładunku społecznej szkodliwości (w zakresie samego posłużenia się zdjęciem w prezentacji).

Ciekawe są natomiast rozważania co do tego, czy sam sposób wpływania na opinię społeczną w tak kontrowersyjny sposób nie stanowi przypadkiem — potocznie rzecz ujmując — jednego kroku za daleko. Takie działania nie powinny uzasadniać przedłużenia stanu wyjątkowego.