1. Home -
  2. Edukacja -
  3. 200 tysięcy studentów pozywa uniwersytety za pandemię. W Polsce cisza

200 tysięcy studentów pozywa uniwersytety za pandemię. W Polsce cisza

Pandemia się skończyła, ale jej skutki wciąż trafiają na wokandy. W Wielkiej Brytanii studenci zażądali od University College London rekompensat za czas lockdownów i nauki prowadzonej w ograniczonej formie. Spór jest próbą rozliczania jakości usług świadczonych w czasie globalnego kryzysu. Studenci analizują, za co dokładnie zapłacili, a instytucje muszą odpowiadać na pytania o wartość edukacji realizowanej w trybie zdalnym. Być może ten precedens sprawi, że w innych krajach – w tym w Polsce – rozpocznie się podobna dyskusja na większą skalę.

Lockdowny zamknęły kampusy, ale nie zamknęły rachunków za czesne

Punktem zapalnym w relacji studentów z University College London stał się okres lockdownów i związane z nim zamknięcie kampusów oraz przeniesienie nauki niemal z dnia na dzień do internetu.

Kilka tysięcy studentów uznało, że nie otrzymało pełnej wartości usługi edukacyjnej, za którą wcześniej zapłacili. Studia w tradycyjnej formule oznaczają bowiem nie tylko wykłady, lecz także dostęp do laboratoriów, bibliotek, infrastruktury kampusu czy bezpośredniego kontaktu z wykładowcami. W czasie pandemii znaczna część tych elementów zniknęła.

Efektem były pozwy i negocjacje zakończone wielomilionowymi ugodami. Głośna sprawa dotyczy około 6500 byłych studentów, którzy mają otrzymać pieniądze z puli przekraczającej 20 milionów funtów. Wysokość indywidualnych wypłat nie jest jednakowa – zależy od konkretnych okoliczności studiowania w danym okresie.

To nie jest rekompensata za bezsensowne studia, lecz za niewykorzystanie ich potencjału. Były to studia pozorowane, podobnie jak nieobce w szkolnictwie wyższym są pozorowane praktyki studenckie. Poza tym studenci krytykowali uczelnię za przejście na nauczanie zdalne przy zachowaniu pełnych opłat za studia należnych za realizowanie nauki w trybie klasycznym.

200 tys. studentów w jednym pozwie – uniwersytety mają problem

Pojedynczy student ma ograniczone możliwości prowadzenia sporu z dużą instytucją, ale gdy sprawa obejmuje tysiące osób, sytuacja wygląda dla studenta o niebo lepiej. Student Group Claim reprezentuje obecnie prawie 200 tys. osób z 36 innych uniwersytetów, znajdujących się w analogicznej sytuacji. Tak duża liczba uczestników oznacza ogromną presję wizerunkową dla całego sektora akademickiego.

W wielu przypadkach uczelnie decydują się na ugody pozwalające zakończyć spór bez wieloletniego procesu. Co ciekawe, często towarzyszy temu zastrzeżenie, że instytucja nie przyznaje się formalnie do odpowiedzialności. Ale tak czy siak, pieniądze za nie do końca udane studia w Wielkiej Brytanii wypłaca.

Czy polskich studentów też stać na podobne roszczenia?

W Polsce temat rekompensat dla studentów raczej nie pojawia się w debacie publicznej, choć trzeba pamiętać, że każdego roku kształcimy spokojnie kilkaset tysięcy osób, więc skala potencjalnych roszczeń byłaby spora. Z punktu widzenia prawa, by uzasadnić roszczenie o rekompensatę, trzeba wykazać szkodę, adekwatny związek przyczynowy i winę uczelni (art. 471 k.c.). Jeśli studenci osiągnęli przewidziane efekty kształcenia, trudno mówić o rzeczywistej szkodzie. Innym problemem jest wysokość czesnego w semestrach, w których przeważała nauka zdalna. Teoretycznie czesne powinno być niższe, lecz w zasadzie wiele wydatków pozostaje stałych – np. wynagrodzenia – i samo przejście na zdalne zajęcia niekoniecznie automatycznie obniża koszty dla uczelni. Warto w tym kontekście pamiętać, że bezpłatne studia to w Polsce zasada konstytucyjna, więc problem dotyczy głównie studentów zaocznych i uczelni prywatnych.

Gospodarcze skutki lockdownów – liczby, które wciąż robią wrażenie

Tłem sporów jest ogromny koszt gospodarczy lockdownów. Dane ekonomiczne przytoczone przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców pokazują skalę wstrząsu, z jakim mierzyły się kraje Unii Europejskiej. W drugim kwartale 2020 roku gospodarka UE skurczyła się o blisko 14 proc. rok do roku i był to największy spadek od rozpoczęcia pomiarów w połowie lat 90.

Szacuje się, że sam pierwszy lockdown oznaczał w Polsce spadek wartości produktu krajowego brutto o około 25 miliardów złotych rok do roku, w drugim kwartale 2020. Do tej kwoty należy doliczyć gwałtowny wzrost zadłużenia. Zadłużenie sektora rządowego do końca września 2020 roku wzrosło o 252 mld zł w relacji rok do roku. Nie dziwi więc, że pojawiły się pozwy za stan epidemii ze strony przedsiębiorców domagających się odszkodowań od Skarbu Państwa.

Brytyjskie spory o studia to dopiero początek rozliczeń z pandemią

Właśnie dlatego brytyjskie spory o zwrot części opłat za studia mają znacznie szersze znaczenie. Pokazują bowiem, że społeczeństwa zaczynają z perspektywy finansowej i jakościowej analizować decyzje podjęte w czasie pandemii. W Polsce na scenę sądową wkroczył pozew zbiorowy przedsiębiorców za lockdowny, ale w sferze edukacji podobna dyskusja jak dotąd się nie odbyła.

Spory o zwrot części opłat za studia są więc czymś więcej niż tylko konfliktem prawnym między studentami a uczelniami. To sygnał powolnego końca ery bezrefleksyjnego akceptowania wszystkich decyzji realizowanych w wymiarze państwowym. Bo kary dla przedsiębiorców ustala się łatwo, ale dużo trudniej rozliczyć się z ludzkich tragedii.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi