1. Home -
  2. Finanse -
  3. Syndyk SKOK Wołomin żąda zapłaty od 7000 członków kasy. Czy ma do tego prawo?

Syndyk SKOK Wołomin żąda zapłaty od 7000 członków kasy. Czy ma do tego prawo?

Upadłość SKOK Wołomin to jedna z większych afer finansowych ostatnich lat. Bankowy Fundusz Gwarancyjny - a więc pośrednio wszyscy klienci banków - wypłacił członkom Kasy ponad 2 miliardy złotych. A teraz ci klienci... dostają wezwania do zapłaty od syndyka upadłego SKOK-u. Czy klienci muszą zapłacić za długi Kasy?

Marek Krześnicki12.12.2016 22:20
Finanse

Do naszej redakcji zgłosiło się już kilka osób, do których dotarło wezwanie do zapłaty podpisane przez syndyka SKOK Wołomin Lechosława Kochańskiego. 630 zł - bo o taką kwotę wzywa syndyk - może się wydawać niezbyt dużą kwotą, ale każdy dodatkowy wydatek przed nadchodzącymi Świętami może doprowadzić do bólu głowy. Czego konkretnie żądza syndyk Kasy?

Syndyk SKOK Wołomin chce kasy dla Kasy - ma prawo?

Pismo o podobnej treści dostało kilka tysięcy osób w całym kraju. Jak można się domyślać - wezwania takie dostali tylko członkowie Kasy o największej liczbie udziałów. Należy pamiętać, że SKOK-i nie były - formalnie - bankami, dla których klienci są tylko kontrahentami. Formalnie, aby zostać członkiem dowolnej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej należało wykupić udziały w Kasie (o wartości 30 zł).

Co do zasady - spółdzielca nie odpowiada za zobowiązania spółdzielni. Ta posiada bowiem własny majątek, którym odpowiada przed wierzycielami. Ba, w internecie możecie znaleźć "porady", z których wynika, że pismo od syndyka można wyrzucić do kosza - bo przecież "członek spółdzielni nie odpowiada wobec wierzycieli spółdzielni za jej zobowiązania" (art. 19 §3 ustawy Prawo spółdzielcze).

Ale takie traktowanie powyższego przepisu jest - delikatnie rzecz ujmując - niewłaściwe. Po pierwsze, członkowie SKOK Wołomin nie otrzymali wezwania od wierzyciela Kasy. Samo pismo - choć jest konsekwencją bankructwa Kasy - dotyczy stosunku prawnego łączącego członków Kasy z samym SKOK Wołomin.

Co więcej, art. 19 ust. 2 prawa spółdzielczego stanowi, że "Członek spółdzielni uczestniczy w pokrywaniu jej strat do wysokości zadeklarowanych udziałów". Oznacza to, że członek np. spółdzielni mleczarskiej nie będzie odpowiadał za jej długi, a co najwyżej ryzykuje samymi udziałami (a konkretnie: utratą szans na odzyskanie wniesionych wkładów). Inaczej jednak wygląda sytuacja w przypadku tych specyficznych spółdzielni, jaki były SKOK-i.

Zgodnie z art. 26 ust. 3 ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych:

Statut dobry na wszystko

Tak się składa, że status SKOK Wołomin takie podwyższenie odpowiedzialności członków Kasy przewidywał. Zgodnie z §59 ust. 5 statutu z 2014 r.:

Zapis ten pojawił się w statucie tej Kasy już w 2013 r., kiedy zaczęły się pojawiać informacje o nieprawidłowościach związanych m.in. z udzielaniem olbrzymich kredytów tzw. słupom (m.in. osobom bezdomnym). Czy już wtedy przewidywano możliwość upadku Kasy i związaną z tym możliwością wystąpienia strat? To o tyle ciekawe pytanie, że w w tamtym czasie władze SKOK Wołomin raczej... chwaliły się świetnymi wynikami finansowymi:

Reasumując: prawo pozwala na nałożenie na członków SKOK-ów obowiązku pokrycia przynajmniej części strat, nie więcej niż do dwukrotności wartości udziałów. Wymaga to jednak odpowiedniego zapisu w statucie Kasy. Jeśli tak jest, to warto się zastanowić, czy chcemy się narażać na dodatkowe nieprzyjemności w razie problemów finansowych wybranego SKOK-u.

W każdej sprawie, dotyczącej problemów związanych z bankami, instytucjami finansowymi, lichwiarzami, firmami pożyczkowymi, a także wszelkimi innymi, w których chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika, możesz skontaktować się z redakcją Bezprawnik.pl. Współpracuje z nią zespół osób specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym [email protected], a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi