Do naszej redakcji zgłosiło się już kilka osób, do których dotarło wezwanie do zapłaty podpisane przez syndyka SKOK Wołomin Lechosława Kochańskiego. 630 zł - bo o taką kwotę wzywa syndyk - może się wydawać niezbyt dużą kwotą, ale każdy dodatkowy wydatek przed nadchodzącymi Świętami może doprowadzić do bólu głowy. Czego konkretnie żądza syndyk Kasy?
Syndyk SKOK Wołomin chce kasy dla Kasy - ma prawo?
Pismo o podobnej treści dostało kilka tysięcy osób w całym kraju. Jak można się domyślać - wezwania takie dostali tylko członkowie Kasy o największej liczbie udziałów. Należy pamiętać, że SKOK-i nie były - formalnie - bankami, dla których klienci są tylko kontrahentami. Formalnie, aby zostać członkiem dowolnej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej należało wykupić udziały w Kasie (o wartości 30 zł).
Co do zasady - spółdzielca nie odpowiada za zobowiązania spółdzielni. Ta posiada bowiem własny majątek, którym odpowiada przed wierzycielami. Ba, w internecie możecie znaleźć "porady", z których wynika, że pismo od syndyka można wyrzucić do kosza - bo przecież "członek spółdzielni nie odpowiada wobec wierzycieli spółdzielni za jej zobowiązania" (art. 19 §3 ustawy Prawo spółdzielcze).
Ale takie traktowanie powyższego przepisu jest - delikatnie rzecz ujmując - niewłaściwe. Po pierwsze, członkowie SKOK Wołomin nie otrzymali wezwania od wierzyciela Kasy. Samo pismo - choć jest konsekwencją bankructwa Kasy - dotyczy stosunku prawnego łączącego członków Kasy z samym SKOK Wołomin.
Co więcej, art. 19 ust. 2 prawa spółdzielczego stanowi, że "Członek spółdzielni uczestniczy w pokrywaniu jej strat do wysokości zadeklarowanych udziałów". Oznacza to, że członek np. spółdzielni mleczarskiej nie będzie odpowiadał za jej długi, a co najwyżej ryzykuje samymi udziałami (a konkretnie: utratą szans na odzyskanie wniesionych wkładów). Inaczej jednak wygląda sytuacja w przypadku tych specyficznych spółdzielni, jaki były SKOK-i.
Zgodnie z art. 26 ust. 3 ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych:
Statut dobry na wszystko
Tak się składa, że status SKOK Wołomin takie podwyższenie odpowiedzialności członków Kasy przewidywał. Zgodnie z §59 ust. 5 statutu z 2014 r.:
Zapis ten pojawił się w statucie tej Kasy już w 2013 r., kiedy zaczęły się pojawiać informacje o nieprawidłowościach związanych m.in. z udzielaniem olbrzymich kredytów tzw. słupom (m.in. osobom bezdomnym). Czy już wtedy przewidywano możliwość upadku Kasy i związaną z tym możliwością wystąpienia strat? To o tyle ciekawe pytanie, że w w tamtym czasie władze SKOK Wołomin raczej... chwaliły się świetnymi wynikami finansowymi:
Reasumując: prawo pozwala na nałożenie na członków SKOK-ów obowiązku pokrycia przynajmniej części strat, nie więcej niż do dwukrotności wartości udziałów. Wymaga to jednak odpowiedniego zapisu w statucie Kasy. Jeśli tak jest, to warto się zastanowić, czy chcemy się narażać na dodatkowe nieprzyjemności w razie problemów finansowych wybranego SKOK-u.
W każdej sprawie, dotyczącej problemów związanych z bankami, instytucjami finansowymi, lichwiarzami, firmami pożyczkowymi, a także wszelkimi innymi, w których chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika, możesz skontaktować się z redakcją Bezprawnik.pl. Współpracuje z nią zespół osób specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym [email protected], a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.