1. Home -
  2. Codzienne -
  3. Szczekający pies u sąsiada - czy mogę wezwać policję, aby wystawiła mandat jego właścicielowi?

Szczekający pies u sąsiada - czy mogę wezwać policję, aby wystawiła mandat jego właścicielowi?

Pomimo tego, że niewiele jest ras psów odpowiednich do trzymania w bloku, posiadanie tego czworonoga wciąż jest niezwykle popularne. Zazwyczaj nikomu to nie przeszkadza. Problem pojawia się wtedy, kiedy zwierzak pozostawiony sam w domu szczeka zawzięcie przez cały dzień pod nieobecność właściciela. Czy za szczekanie psa można dostać mandat?

Tomasz Laba23.08.2018 13:06
Codzienne

Mieszkanka warszawskiego Ursynowa od niedawna jest właścicielką psa. Najprawdopodobniej zwierzak, jak i jego właścicielka dopiero przyzwyczajają się do wspólnego życia. Każdy, kto kiedykolwiek miał psa, doskonale pamięta trudne początki i próby nauczenia czworonoga, aby swoich potrzeb nie załatwiał w mieszkaniu. No i to nieszczęsne szczekanie. Najczęściej oczywiście bardziej drażniące dla sąsiadów niż właściciela. W końcu to nie oni mają psa, a mimo tego muszą znosić te głośne odgłosy. Czasem jednak zdarzy się tak, że niektórzy mieszkańcy wyjątkowo alergicznie reagują na szczekanie psa w sąsiednim mieszkaniu. Dokładnie tak było w przypadku pani Magdy, która swój problem opisała na Facebooku.

Oczywiście w takich sytuacjach pierwszeństwo przed kodeksami ma zdrowy rozsądek. W zdecydowanej większości przypadków wystarczająca będzie rozmowa, która pozwoli zażegnać rodzący się konflikt. Niestety w takich sytuacjach, jaka spotkała panią Magdę widać, że pokojowe załatwienie sprawy raczej nie wchodzi w grę. Kto zatem w tym konflikcie ma rację?

Szczekający pies - mandat dla właściciela?

Pierwszą odpowiedzią, jaka naturalnie przychodzi do głowy w powyższej sytuacji, jest wykroczenie, opisane w art. 51 kodeksu wykroczeń. To dokładnie ten sam przepis, który ma zastosowanie gdy mówimy o wykroczeniu, jakim jest zakłócanie ciszy nocnej.

Zakłócanie spokoju lub prządku publicznego jest pojęciem bardzo szerokim, a ciągłe ujadanie zwierzaka w mieszkaniu lub na balkonie jak najbardziej może mieścić się w jego granicach. Podobnie jak w przypadku ciszy nocnej - pora nocna nie ma tu żadnego znaczenia. Każdy ma prawo do spokoju o każdej porze dnia i nocy. Trzeba jednak pamiętać, że takie sytuacje zawsze należy rozpatrywać według możliwie obiektywnych przesłanek, a nie indywidualnych odczuć wrażliwego sąsiada. Bardzo możliwe, że "całodzienne ujadanie wściekłego psa" trwa może tylko kilka minut po tym, jak właściciel wyjdzie z domu.

Inną sprawą jest natrętne zachowanie sąsiada - strażnika osiedlowego porządku. Takie nachodzenie i uderzanie w drzwi może zostać uznane za złośliwe niepokojenie drugiego człowieka, a więc wykroczenie, które opisuje art. 107 kodeksu wykroczeń.

Tu również sprawę trzeba ocenić obiektywnie, aby można z całą pewnością stwierdzić, że takie zachowanie jest wykroczeniem. Szkoda, że pies w biurze nie przeszkadza tak, jak pies w mieszkaniu sąsiada.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi