- Bezprawnik -
- Nieruchomości -
- Dziadek uprawia ziemniaki na działce wartej miliony, a wnuki tyrają za grosze i nie zakładają rodzin
Dziadek uprawia ziemniaki na działce wartej miliony, a wnuki tyrają za grosze i nie zakładają rodzin
Kojarzycie pojedyncze domy z ogródkami w centrach waszych miast? Najczęściej ich właścicielami są starsi ludzie. Wiele osób takie widoki wprost zachwycają. Nie każdy jednak wie, że nieraz kryją się za tym rodzinne dramaty.
Miliony złotych zamrożone w działce
Jakiś czas temu obejrzałam reportaż o starszym panu z Krakowa. Jak można zobaczyć na poniższym nagraniu, jest on właścicielem domu z działką w bardzo dobrej lokalizacji. Mógłby sprzedać swoją nieruchomość za kilka milionów złotych.
W przedstawionym przypadku rodzina seniora popiera go w tym, by nikomu nie sprzedawać parceli. Nie zawsze jednak tak jest.
Kiedy indziej – i o tym mówi się w mediach znacznie rzadziej – stanowisko bliskich w takich sytuacjach okazuje się wprost przeciwne. Ich dziećmi i wnukami nierzadko są młodzi ludzie, którzy kosztem wielkich wyrzeczeń odkładają pieniądze na swoje pierwsze nieruchomości. Sytuacja mieszkaniowa młodych Polaków jest bowiem wyjątkowo trudna.
Cel ten niejednokrotnie przesuwają w czasie. W skrajnych wypadkach na założenie rodziny robi się wtedy za późno.
Seniorzy a oczekiwania młodszego pokolenia
Takie osoby nierzadko chciałyby, aby ich bliscy sprzedali cenne nieruchomości, kupili coś tańszego i pomogli im w starcie w dorosłe życie. Alternatywą mogłoby być choćby przepisanie mieszkania dziecku w drodze darowizny lub dożywocia. Seniorzy bywają jednak niechętni zmianom, co najczęściej uzasadniają przyzwyczajeniem.
Czy emeryt ma obowiązek pomocy bliskim?
Z punktu widzenia prawa – oczywiście nie. Właściciele takich parceli mogą na nich uprawiać choćby same chwasty i rodzinie nic do tego. Z perspektywy moralności może być to jednak forma egoizmu.
Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy starsi ludzie są niezadowoleni z tego, że ich dzieci nie założyły rodzin. W wielu przypadkach stoją za tym bowiem przyczyny materialne. Kolejne programy mieszkaniowe dla młodych też niewiele w tej kwestii zmieniły.
Czy mieszkanie w domu w centrum miasta jest zdrowe dla seniorów?
Domy, o jakich mowa, kiedyś znajdowały się na wsi, a dziś położone są w gąszczu budynków, ulic i spalin. Starsi ludzie przebywający w takich warunkach na świeżym powietrzu nierzadko poważnie chorują. Warto zauważyć, że budownictwo senioralne w Polsce wciąż jest słabo rozwinięte, choć mogłoby stanowić lepszą alternatywę.
Jeszcze większym absurdem jest spożywanie przez nich szkodliwych dla zdrowia warzyw i owoców wyhodowanych na tego rodzaju terenie.
Podatek katastralny zweryfikuje przywiązanie
Nie należy spodziewać się, że obrazki sielskiego życia seniorów w centrach miast będziemy obserwować wiecznie. Wprowadzenie podatku katastralnego może bowiem zweryfikować ich postawę. Politycy mówią o nim coraz częściej. Podatek katastralny w Polsce od lat budzi skrajne emocje, ale dyskusja o nim nie ustaje.
Choć taka danina dla większości ludzi byłaby niekorzystna, mogłaby zmobilizować posiadaczy cennych gruntów do tego, by efektywnie nimi gospodarować.
Należy przypuszczać, że właściciele wartościowych nieruchomości – w przeciwieństwie do innych osób – nie załapaliby się na potencjalne zwolnienie z katastru za jedyny dom lub mieszkanie.
A płacenie daniny rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie za uprawianie ziemniaków na działce w centrum szybko zweryfikowałoby, czy jest to zasadne.










