Czy szczepionka w grupie pierwszej przysługuje Zbigniewowi Ziobrze? Status prawny prokuratora generalnego jest skomplikowany

Państwo Zdrowie dołącz do dyskusji (27) 19.01.2021
Czy szczepionka w grupie pierwszej przysługuje Zbigniewowi Ziobrze? Status prawny prokuratora generalnego jest skomplikowany

Rafał Chabasiński

Zgodnie z najnowszym rozporządzeniem covidowym, do etapu pierwszego narodowego programu szczepień włączono między innymi prokuratorów. Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera, nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, czy szczepionka dla prokuratora przysługuje także Zbigniewowi Ziobrze. Niczym bumerang wraca bowiem pytanie: czy Prokurator Generalny w ogóle jest prokuratorem?

Michał Dworczyk nie wiedział, czy szczepionka dla prokuratora przysługuje także Zbigniewowi Ziobrze

Szefowi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów dziennikarz Wirtualnej Polski zadał bardzo podchwytliwe pytanie. Skoro bowiem narodowy program szczepień przewiduje obecnie włączenie prokuratorów do pierwszego etapu, to czy swoją dawkę powinien otrzymać również Zbigniew Ziobro? Michał Dworczyk nie wiedział, czy szczepionka dla prokuratora przysługuje także Prokuratorowi Generalnemu. Minister przekonywał, że to pytanie bardziej do prawników, niż do niego.

Nic dziwnego – status prawny Prokuratora Generalnego jest, najdelikatniej rzecz ujmując, dość niejednoznaczny. Na łamach Bezprawnika już raz próbowaliśmy rozstrzygnąć kwestię tego, czy prokurator generalny jest prokuratorem. Już wówczas mieliśmy problem z wadliwym rozporządzeniem przyznającym Zbigniewowi Ziobrze dodatek funkcyjny przewidziany dla prokuratorów. Minister Sprawiedliwości takowy jak najbardziej dostaje.

Problem w tym, że uznanie Prokuratora Generalnego za prokuratora powoduje szereg problemów, z potencjalną kolizją z przepisami Konstytucji włącznie. Wszystko zaś wynika z dość egzotycznej koncepcji zespolenia funkcji Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości.

Prokurator Generalny to nazwa osobnego organu będącego częścią składową prokuratury – osoba piastująca ten urząd nie jest prokuratorem

Teoretycznie sama nazwa urzędu pełnionego obecnie przez Zbigniewa Ziobrę powinna rozwiązywać sprawę. W końcu składa się ona między innymi ze słowa „prokurator”, prawda? Dodatkowo taki pogląd wspierają przepisy ustawy Prawo o prokuraturze. Zgodnie z jej art. 1 §1 i §2, prokuraturę stanowi między innymi prokurator generalny. Organ ten jest wręcz naczelnym organem prokuratury.

Problem w tym, że „Prokurator Generalny” w myśl przepisów tej ustawy jest osobnym organem a nie stanowiskiem. Co więcej, Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny musi spełniać tylko część warunków powołania na stanowisko prokuratora. Owszem, musi być obywatelem polskim z pełnią praw publicznych. Musi również ukończyć wyższe studia prawnicze i uzyskać tytuł magistra. Dodatkowo nie może być uwikłany we współpracę z tajnymi służbami PRL. Wymóg nieskazitelnego charakteru potraktujmy po prostu jako nieśmieszny żart ustawodawcy.

Czego Prokurator Generalny nie musi, to chociażby ukończenie 26 roku życia, złożenie egzaminu prokuratorskiego lub sędziowskiego oraz przepracowanie co najmniej roku jako asesor sądowy lub prokuratorski. Prokurator Generalny może również być stanu zdrowia, który dyskwalifikowałby go do pracy jako prokuratora.

Wyżej wspomniane wymagania są właściwie jedynymi, jakimi musi się kierować premier powołując Ministra Sprawiedliwości i tym samym obsadzając stanowisko Prokuratora Generalnego. W obecnym stanie prawnym, taką osobą najprawdopodobniej będzie jakiś polityk. Problem w tym, że zgodnie z art. 103 ust. 2 Konstytucji, prokurator nie może sprawować mandatu poselskiego.

Podobne regulacje znajdziemy w samym Prawie o prokuraturze – chociażby w art. 97. W okresie zajmowania stanowiska prokurator nie może należeć do partii politycznej ani brać udziału w żadnej działalności politycznej. Może za to korzystać z biernego prawa wyborczego. Jeżeli wygra jakieś wybory, to jest zobowiązany zrzec się stanowiska albo przejść w stan spoczynku.

Żeby szczepionka dla prokuratora przysługiwała także Prokuratorowi Generalnemu, należałoby wpisać ten organ wprost do rozporządzenia

Jak widać, rozróżnienie pomiędzy Prokuratorem Generalnym a prokuratorem mimo wszystko występuje. Jest na tyle wyraźne, by z jednej strony poseł i szef Solidarnej Polski mógł pełnić funkcję Ministra Sprawiedliwości i zarazem Prokuratura Generalnego, z drugiej zaś by nie otrzymywał żadnych prokuratorskich dodatków do pensji.

Czy teraz przysługuje mu szczepionka dla prokuratora? Precyzyjną odpowiedź na to pytanie znajdziemy w treści art. § 28a. ust. 1 pkt 12) rozporządzenia w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. W katalogu osób uprawnionych do otrzymania szczepionki w ramach pierwszego etapu nie znajdziemy Prokuratora Generalnego. Właśnie w takiej formie należałoby wpisać osobę pełniącą ten urząd, by można było go zaszczepić razem z prawdziwymi prokuratorami.

Warto jednak zauważyć, że zaszczepienie ministrów już teraz byłoby posunięciem tyleż niepopularnym, co rozsądnym. Oczywiście, dla Polaków każdy, choćby najmniejszy i najbardziej sensowny, przywilej władzy automatycznie staje się solą w oku. Sama władza co rusz znajduje sposoby, często nieetyczne albo na granicy prawa, by jednak uzyskać ze swoich stanowisk jakieś dodatkowe korzyści.

W takiej sytuacji bardzo łatwo zapomnieć, że ministrowie wykonują pracę na rzecz społeczeństwa, za którą państwo płaci im stałe miesięczne pensje. Żeby wykonywali tą pracę dobrze, powinni być zdrowi. Dlatego właśnie narodowy program szczepień powinien obejmować najwyższych urzędników państwowych już w pierwszym etapie.

27 odpowiedzi na “Czy szczepionka w grupie pierwszej przysługuje Zbigniewowi Ziobrze? Status prawny prokuratora generalnego jest skomplikowany”

  1. „Wszystko zaś wynika z dość egzotycznej koncepcji zespolenia funkcji Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości”.
    Kiedy rządzi PiS ta koncepcja staje się standardową, a nie „egzotyczną”. Tak było już kilkanaście lat temu.
    „Oczywiście, dla Polaków każdy, choćby najmniejszy i najbardziej sensowny, przywilej władzy automatycznie staje się solą w oku”.
    To już „zasługa” władzy. O ile w czasach PRL-u władza była narzucona Polakom i nie była zależna od wyborów, to w III RP rządzący sami omijają przepisy, które sami stworzyli, mimo że powinni dawać przykład. Dlatego zaufanie do polityków jest niezwykle niskie i każda ich decyzja wzbudza kontrowersje. Stąd np. po doświadczeniach z OFE tak niewielki odsetek osób w PPK. Więc wcześniejsze zaszczepienie się rządzących byłoby odbierane jako załatwienie sobie szczepionki na specjalnych warunkach. W dodatku takie decyzje pojawiają się ad hoc, jak np. w przypadku prokuratorów czy skarbówki. I ludzie się zastanawiają, dlaczego nie szczepią nauczycieli, kasjerów czy kurierów, mających większą szansę się zakazić niż jakaś pani z US.

    • „Kiedy rządzi PiS ta koncepcja staje się standardową, a nie „egzotyczną”. Tak było już kilkanaście lat temu.”
      To że kiedyś w III RP ustanowiono stanowisko łamiące niezależność władzy sądowniczej nie jest żadnym argumentem. PG i MS muszą być od siebie oddzielone, bo to potężne narzędzie do ingerencji we władzę sądowniczą i umarzanie w zasadzie dowolnego śledztwa na samo polecenie zera.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *