1. Bezprawnik -
  2. Pierwsza dama

Pierwsza dama

Pierwsza dama to nieformalna funkcja małżonki prezydenta, która w Polsce nie ma statusu prawnego ani wynagrodzenia, choć wiąże się z wieloma obowiązkami reprezentacyjnymi. Pod tym tagiem piszemy o roli pierwszej damy z perspektywy prawa i polityki: o pomysłach wprowadzenia pensji dla małżonki prezydenta, kosztach i krytyce takich rozwiązań, działalności pierwszych dam w Polsce i na świecie oraz o tym, jak ich aktywność wpływa na debatę publiczną. Pierwsza dama w Polsce pracuje bez wynagrodzenia, a projekty wprowadzenia pensji kilkakrotnie wywoływały burzę i były wycofywane. Funkcja nie jest uregulowana w Konstytucji ani ustawach. Więcej pod tagami prezydent i wynagrodzenie. Spory o pensję Krytycy pensji wskazywali, że funkcja jest dobrowolna, zwolennicy – że pierwsza dama faktycznie pracuje na rzecz państwa i rezygnuje z kariery. Zobacz tagi Andrzej Duda i podwyżki. Kolejne kadencje Po zmianie prezydenta w 2025 r. temat statusu pierwszej damy powrócił w debacie publicznej. Więcej pod tagami Karol Nawrocki i wybory prezydenckie. Pierwsze damy na świecie Aktywność pierwszych dam w innych krajach, np. w USA, bywa ważnym elementem dyplomacji. Opisujemy głośne inicjatywy. Zajrzyj pod tagi USA i Władimir Putin. Pierwsza dama a szkoła Pierwsze damy angażują się w sprawy społeczne, w tym edukacyjne, a ich wypowiedzi bywają komentowane w kontekście sporów politycznych. Więcej pod tagami szkoła i referendum oraz w kategorii Państwo. Kancelaria i biuro Pierwsza dama korzysta ze wsparcia Kancelarii Prezydenta przy obowiązkach reprezentacyjnych, w tym podróżach i spotkaniach. Wydatki z tym związane pokrywa budżet kancelarii, co również bywa przedmiotem pytań o przejrzystość. Najczęstsze pytania Czy pierwsza dama dostaje pensję? Nie – w Polsce małżonka prezydenta nie otrzymuje wynagrodzenia z tytułu pełnionej funkcji. Czy pierwsza dama ma ochronę państwa? Tak – małżonek prezydenta może korzystać z ochrony Służby Ochrony Państwa. Czy pierwsza dama może pracować zawodowo? Prawo tego nie zabrania, ale w praktyce obowiązki reprezentacyjne utrudniają łączenie funkcji z pracą.