Marcin Maj wystąpił tym razem w roli „zwykłego obywatela”, choć na co dzień jest prominentnym redaktorem Dziennika Internautów (kiedyś go podkupimy!), a do Pana Prezydenta zwrócił się z bardzo słuszną petycją. 

Kwestia praw autorskich do zdjęć polityków, nawet tych piastujących ważne stanowiska państwowe, budzi wątpliwości.

Prawa autorskie do zdjęć Prezydenta

Czy w ogóle zdjęcie Prezydenta kraju, wykonywane na zamówienie i z pieniędzy Państwa, należy traktować jako objęte prawnoautorską ochroną majątkową, czy też należy je traktować np. jako materiału urzędowe? Kilkukrotnie pisząc o Prezydencie miałam ochotę skorzystać z tej bazy bardzo ładnych zdjęć, ostatecznie jednak względy ostrożności zadecydowały o skorzystaniu z raptem kilku gotowców z naszej bazy w serwisie Shutterstock. Ale dla wielu serwisów internetowych, blogów, twitterowiczów współpraca z bankiem zdjęć jest zbyt drogą sprawą.

Również w trakcie kampanii prezydenckiej zwracałam się do sztabu Andrzeja Dudy z prośbą o udostępnienie mediów zdjęć m.in. Agaty Dudy. Niestety, nie doczekałam się wówczas żadnej odpowiedzi, ale jest to do wybaczenia – wtedy Prezydent był bowiem osobą prywatną.

Problemem jest przede wszystkim korzystanie zdjęć publicznej instytucji, na co trafnie wskazuje Marcin Maj w treści swojej petycji:

Chodzi o zdjęcia ze strony Prezydent.pl. Obecnie są one dostępne jedynie w celu ilustrowania materiałów, dotyczących działań Prezydenta RP. Jakakolwiek ingerencja w integralność zdjęcia – w tym kadrowanie czy obróbka graficzna – jest niedozwolona. Wszelkie wykorzystywanie zdjęć pochodzących z oficjalnego serwisu fotograficznego Kancelarii Prezydenta RP w celach komercyjnych lub w materiałach o charakterze politycznym jest zabronione.

Naszym zdaniem takie ograniczenia w korzystaniu z tych zdjęć są nieuzasadnione i nie przystają do realiów kulturowych XXI wieku.

Proszę zauważyć, że chodzi o zdjęcia, do których prawa posiada instytucja publiczna utrzymywana za pieniądze podatników. (…)

Wzywamy do udostępnienia zdjęć ze strony Prezydent.pl na bardziej swobodnych zasadach. Najlepiej byłoby, gdyby Kancelaria Prezydenta uznała je za materiały urzędowe w rozumieniu ustawy o prawie autorskim. Mniej zadowalającym, ale jednak rozsądnym wyjściem, byłoby udostępnienie zdjęć na wolnej licencji. Inne instytucje publiczne już coś takiego robią.

Redakcja Bezprawnika popiera treść petycji Marcina Maja. W naszej ocenie tego typu zdjęcia publicznych instytucji (dotyczy to także Kancelarii Premiera, ministerstw, Sejmu, Senatu czy urzędów) powinny mieć uregulowany status prawnoautorski w taki sposób, by mogły z nich korzystać media oraz obywatele, którzy siłą rzeczy zrzucają się na proces ich powstawania, zaś wolność ich obrotu leży w publicznym interesie.

Mamy nadzieję, że urzędnicy Pana Prezydenta, jak również przedstawiciele innych urzędów, zainteresują się bliżej problematyką prawa autorskiego do tego typu publikacji i wyjdą mediom, a także zwykłym internautom naprzeciw.

Fot. tytułowa: Shutterstock