Uważaj (i ostrzeż babcię!) na Telekomunikację Cyfrową. Kolejna firma „udaje” dotychczasowego operatora

Technologie Zakupy 19.04.2017
Uważaj (i ostrzeż babcię!) na Telekomunikację Cyfrową. Kolejna firma „udaje” dotychczasowego operatora

Udostępnij

Marcin Maj

W Polsce wciąż stosuje się „technikę sprzedaży” polegającą na robieniu wrażenia, że to tylko „przedłużenie umowy”. Kilka firm dostało za to kary, ale nieuczciwa praktyka wciąż jest obecna na rynku. 

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wydał tzw. ostrzeżenie konsumenckie w sprawie spółki Telekomunikacja Cyfrowa z Warszawy. UOKiK informuje, że przedstawiciele operatora wprowadzają w błąd co do firmy, jaką reprezentują, a ponadto:

  • proponują obniżenie abonamentu nie informując, że niższe stawki obowiązują jedynie przez dwa miesiące.
  • Kurierzy informują konsumentów, że podpisanie dokumentów oznacza tylko przedłużenie umowy.
  • Kurierzy zabierają ze sobą wszystkie podpisane dokumenty, zatem konsument nie może sprawdzić co podpisał.

Niestety w Polsce od lat stosowane są podobne…hmmm… praktyki (wielu ludzi określa to innym słowem). Osobiście spotkałem się z tym raz, kiedy odwiedził mnie „przemiły” przedstawiciel handlowy dystrybutora energii. Przedstawił się jako „ktoś z Tauronu”, zażądał okazania faktury i generalnie traktował mnie jak idiotę. Ja odgrywałem tę rolę z zapałem ale faktury nie pokazałem. Rozmowa stała się niemiła gdy chciałem się dowiedzieć kogo dokładnie ten człowiek reprezentuje. Z dużą niechęcią przyznał, że jednak nie jest z Tauronu. Potem dodał, że mimo wszystko nic się nie zmieni po podpisaniu umów (sic!).

Telefonia Cyfrowa też sięgnęła po takie praktyki chyba zapominając, że w Polsce już nakładano za to kary.

Biuro „dla klientów Orange” i podobne numery

Zaledwie w styczniu tego roku UOKiK nałożył 2 mln zł kary na spółkę PGT działającą pod nazwą Telefonia Polska Razem. Ta firma również wprowadzała w błąd i nie przekazywała konsumentom podpisanych umów. Warto wiedzieć w jaki sposób PGT kierowała rozmową, by wprowadzić potencjalnego nabywcę usług w błąd. 

– Bardzo mi miło. Dzwonię do Pani, ponieważ otrzymała Pani możliwość obniżenia abonamentu do kwoty zaledwie 29 zł brutto. Jest to kwota…
– Zaraz, zaraz. Pani jest z Telekomunikacji?
– Dzwonię z biura obsługi dla klientów Orange, dlatego się do Pani kontaktuję.

Prawda, że sprytne? Biuro obsługi dla klientów Orange to jednak coś innego niż biuro obsługi Orange, ale brzmi bardzo podobnie i to wykorzystywała PGT.

Podobnie działała także firma Novum, która przekonywała, że klient nadal pozostanie u dotychczasowego operatora, tylko rachunki będą przysyłane z innej firmy. Ponadto konsultanci Novum prosili o podanie danych klienta w celu ich rzekomego potwierdzenia. Klient „potwierdzał PESEL, imię, nazwisko, a konsultant tylko uzupełniał danymi formularze zamówienia usługi. W lutym 2016 roku Novum dostała od UOKiK 481 tys. zł kary

Niższą karę – tylko 354 tys. – dostała spółka PTS, znana również jako Telekomunikacja Dzień Dobry. W tym przypadku w rozmowie padało stwierdzenie „jest Pani naszą wieloletnią abonentką (…)”, które nie miało nic wspólnego z prawdą. Gdy natomiast klienci pytali kurierów o to z jakiej firmy pochodzą dokumenty, kurierzy odpowiadali coś w rodzaju „tam jest wszystko napisane”.

W polu zainteresowań UOKiK z podobnych powodów znalazły się także firmy z rynku energii, mianowicie Polska Energetyka Pro, Novum oraz Energetyczne Centrum.

Telekomunikacja Cyfrowa udaje

Nic nie wskazuje by takie praktyki zniknęły z rynku lada dzień. Niektórzy konsumenci już o nich wiedzą, ale zawsze istnieje ryzyko wprowadzenia w błąd. Dlatego warto pamiętać, że sprzedawca powinien jasno poinformować konsumenta o firmie, jaką reprezentuje. Najlepiej zadać mu konkretne pytanie w rodzaju „Czy Pan reprezentuję firmę X?”. Przedstawiciele uczciwych firm zwykle rozumieją dlaczego to pytania pada i z pewnością się nie obrażą.

Po drugie… nie dajcie się poniżyć. Z moich osobistych obserwacji wynika, że konsultanci różnych firm zaczynają zadawać pytania w rodzaju „a dlaczego nie chce Pan mniej płacić”. Ewentualnie rzucają sugestie w stylu „No widzi Pan… ludzie nie chcą zawierać lepszych umów i później narzekają, że drogo”. W jednym przypadku konsultant wprost powiedział mi, że postępuję „głupio” rezygnując z umowy.

Pamiętajcie, że takie zachowanie konsultanta ma was skłonić do zakupu. Tego człowieka w istocie nie interesuje czy będziecie płacić mniej. Cechą mądrego konsumenta jest podejmowanie decyzji w sposób świadomy i przemyślany, a nie pod wpływem chwili. Bądźcie mądrymi konsumentami.