To nie będzie tani rok. Oto podwyżki 2019, które naprawdę uderzą nas po kieszeni

Finanse Gorące tematy dołącz do dyskusji (157) 29.12.2018
To nie będzie tani rok. Oto podwyżki 2019, które naprawdę uderzą nas po kieszeni

Udostępnij

Jerzy Wilczek

Gospodarka ma się ciągle nieźle, a do tego ceny kluczowych surowców raczej drożeją niż tanieją. Oznaczać to wszystko może tylko jedno – podwyżki 2019. I to raczej cen niż wynagrodzeń. Oto co najbardziej uderzy w nasze kieszenie.

Podwyżki 2019. Nie, Morawiecki cen energii nie zatrzyma

Ekspresowe „zatrzymywanie” cen przez rząd jeszcze niedawno wydałoby się nam pewnie całkiem zabawne. Ale w sumie się przyzwyczailiśmy. Nawet jednak jeśli autopoprawka rządu zatrzyma na jakiś czas ceny prądu, to przecież nie jest tak, że politycy mogą je sobie uregulować. Pewnie ceny energii koniec końców wzrosną. Może na przykład po wyborach parlamentarnych?

Gaz zdrożeje. Chyba, że politycy znów powtórzą manewr „prądowy”

Ceny gazu rosną na międzynarodowych rynkach, zwłaszcza na tych, z którymi handluje PGNiG. Do tego mamy niezłą koniunkturę w przemyśle i generalnie duży popyt na gaz (który coraz bardziej zastępuje węgiel). Eksperci prognozują więc, że gaz może zdrożeć o 3-4 proc. Chyba że znów wjedzie legislacyjny ekspres i podwyżki zatrzyma…

Podwyżki 2019. Paliwo zdrożeje dzięki opłacie emisyjnej

Ceny paliwa na światowych rynkach generalnie ostatnio spadały. W Polsce trochę też spadły, ale w sumie minimalnie. Czemu? Eksperci uważają, że dystrybutorzy przygotowują się na opłatę emisyjną. Ta oczywiście, jak zapewniali politycy, miała nie odbić się na konsumentach. No ale obietnice sobie, życie sobie. Eksperci nie mają wątpliwości, że firmy będą chciały trochę przełożyć podwyżki na konsumentów. Niezależnie więc od światowych zawirowań paliwo raczej będzie w 2019 droższe. A jeśli jeszcze dojdzie do zapowiadanej fuzji Orlenu z Lotosem…

Coraz wyższe koszty pracy

Zarobki nad Wisłą nie rosną tak, jak chcieliby tego pracownicy. Jednak nie da się nie zauważyć, że praca w Polsce zaczyna być coraz droższa – a to niekoniecznie dobra informacja dla przedsiębiorców. Rekordowo niskie bezrobocie, brak rąk do pracy, otwarcie rynku niemieckiego na Ukraińców – te wszystkie czynniki zapewne sprawią, że ludzie będą żądać coraz większych pieniędzy. Zachęca ich do tego zresztą samo państwo. Pensja minimalna w 2019 r. znowu się zwiększy i wyniesie 2250 zł brutto. Stawka godzinowa natomiast wzrośnie do 14,70 zł.

Papier toaletowy coraz droższy

Raczej nie wrócą czasy niedoboru papieru toaletowego, ale eksperci obawiają się, że ten jakże ważny produkt może podrożeć nawet o 30 proc. i to już na samym początku 2019 roku. Powody są dwa. Po pierwsze, przez ostatnie lata ceny papieru utrzymywały się na zbliżonym poziomie, w dużej mierze dlatego, że narzucały je sieci dyskontowe. Ale koszty produkcji się w tym czasie zwiększyły i pewnie wreszcie producenci będą chcieli je sobie odbić.

Drugi powód to niedobór celulozy na całym świecie, który jest wywołany bardzo dużym popytem w Azji, a przede wszystkim w Chinach.

Podwyżki 2019 r. Owoce i warzywa zapewne sporo podrożeją

Prawdopodobnie w przyszłym roku zapłacimy więcej za owoce. Nie jest to jednak wcale tak dramatyczna wiadomość – po prostu w 2018 ceny były tu wyjątkowo niskie poprzez „klęskę urodzaju”. Zbiory jabłek były na przykład tak duże, że nieraz sadownikom nie opłacało się po prostu ich sprzedawać.

Warzywa będą natomiast droższe z powodu suszy, która wystąpiła na terenie większości Europy latem 2018. Już teraz rekordy biją m.in. europejskie ceny cebuli.

Owoce i warzywa zdrożeją najbardziej, ale generalnie ceny żywności powinny pójść w górę. – Ceny detaliczne żywności w Polsce w 2019 r. będą przeciętnie o 2,0-3,5 proc. wyższe niż rok wcześniej – czytamy w analizie banku BGŻ BNP Paribas.

Wywóz śmieci, składka ZUS, kara za brak OC – to wszystko jeszcze wzrośnie w 2019

Można się spodziewać też innych podwyżek. Opłaty za wywóz śmieci wzrosną właściwie w każdym dużym mieście, w niektórych nawet o połowę. Czekają nas też podwyżki w związku z podwyższeniem się pensji minimalnej. I tak za nieubezpieczenie auta przez ponad dwa tygodnie po terminie będzie kara 4500 zł, anie 4200 zł jak wcześniej.

Oczywiście, jak co roku, wzrosną i składki ZUS. Tym razem rządzący chcą jednak przykryć tę podwyżkę wprowadzając „mały ZUS” dla najmniejszych przedsiębiorców.